Politycy o zabójstwie Jaroszewiczów. „To pokazuje, jak słabe było polskie państwo”

– Rzeczywiście 26 lat temu śledztwo było prowadzone w sposób niezwykle bałaganiarski, dowody zostały wręcz zadeptane – powiedział w programie „Minęła 8” poseł PO Grzegorz Furgo, komentując wyjaśnienie po latach zagadki śmierci małżeństwa Jaroszewiczów. – To pokazuje, jak słabe było polskie państwo, jak pomimo tego, że odzyskaliśmy niepodległość, nie byliśmy w stanie skutecznie działać z uwagi na brak rozliczenia z komunizmem – wskazał Stanisław Pięta, poseł PiS.

Zarzuty dla podejrzanych ws. zabójstwa Jaroszewiczów. Dwóch przyznało się do winy

Krakowskie CBŚP zatrzymało podejrzanych o zabójstwo małżeństwa Jaroszewiczów. Do informacji dotarli dziennikarze „Panoramy TVP2” i magazyny „997”....

zobacz więcej

Piotra i Alinę Jaroszewiczów zamordowano w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 r. w ich willi w warszawskim Aninie. Byłemu premierowi bandyci zacisnęli na szyi rzemienną pętlę. Przedtem go maltretowali. Jego żona, Alicja Solska-Jaroszewicz, zginęła od strzału w głowę z bliskiej odległości ze sztucera męża.

Krakowskie CBŚP zatrzymało podejrzanych o tę zbrodnię. Do informacji dotarli dziennikarze „Panoramy” i magazynu kryminalnego „997”. Dwaj zatrzymani mężczyźni powiązani są z tzw. gangiem karateków, trzeci jest osadzony w krakowskim areszcie śledczym w związku z inną sprawą.

W ocenie śledczych napad na willę Jaroszewiczów miał charakter rabunkowy. Piotr Misiło (Nowoczesna) jest jednak przekonany o istnieniu też innych motywów zbrodni. Wskazał, że Piotr Jaroszewicz, były premier z czasów PRL, miał olbrzymią wiedzę i dla pewnych środowisk mógł być „postacią wielce niewygodną”. – No i pewnie, jak w takich historiach, jego śmierć przypadkowa nie była, bo zbiegów okoliczności, jeśli chodzi o tak okrutne zabójstwo premiera, być nie może. Nie wolno być chyba naiwnym – powiedział.

Stanisław Pięta (PiS) zaznaczył, że sprawę wyjaśni dopiero postępowanie i proces.
– Być może rzeczywiście było tak, że oni mieli dodatkowy motyw polegający na pozyskaniu jakichś dokumentów – powiedział.

Podkreślił, że przede wszystkim chciałby podziękować i pogratulować policjantom, bo pokazali, że „jeśli się nie udaje pracy, nie markuje, to nawet po latach można zakończyć z sukcesem śledztwo”. Przypomniał, że są inne niewyjaśnione do chwili obecnej zbrodnie, jak np. sprawa zabójstwa gen. Marka Papały z 1998 roku. Pokazują one, „jak słabe było polskie państwo, jak pomimo tego, że odzyskaliśmy niepodległość, nie byliśmy w stanie skutecznie działać z uwagi na brak rozliczenia z komunizmem”.

– Przede wszystkim trzeba się cieszyć, że po 26 latach sprawcy mogą stanąć przed sądem – powiedział Grzegorz Furgo (PO). – Rzeczywiście 26 lat temu to śledztwo było prowadzone w sposób niezwykle bałaganiarski. Tam te wszystkie dowody zostały wręcz zadeptane – powiedział.

źródło:
Zobacz więcej