Nowiczok - car chemicznych zabójców. Rosja słono za niego zapłaci [OPINIA]

Ze strony brytyjskich polityków już pojawiły się zapowiedzi bojkotu rosyjskich mediów (fot. REUTERS/Henry Nicholls

Wystarczą dwa gramy, by uśmiercić pół tysiąca ludzi. Użyć tej chemicznej trucizny to jakby zostawić na miejscu zbrodni podpis „Rosja”. Nic więc dziwnego, że już tydzień po otruciu Siergieja Skripala i jego córki premier Theresa May nie zawahała się postawić ostrego ultimatum Moskwie. I zwrócić się do całego cywilizowanego świata o pomoc w ukaraniu bandyckiego państwa.

Donald Trump: Brytyjskie władze uważają, że to Rosja stoi za atakiem na Skripala

Prezydent USA Donald Trump stwierdził we wtorek, że brytyjskie władze uważają, iż to Rosjanie stoją za atakiem z użyciem broni chemicznej na byłego...

zobacz więcej

Kiedy kierowała ministerstwem spraw wewnętrznych (2010-2016), Theresa May dość skutecznie i długo hamowała śledztwo ws. zabójstwa Aleksandra Litwinienki. Gdy jednak stało się oczywiste, że to sprawka Rosjan, May należała do tych członków rządu, którzy nie rekomendowali jakichkolwiek kroków odwetowych. Napisała za to list do wdowy po Litwinience, zapewniając w nim, że coś takiego w Zjednoczonym Królestwie nigdy się już powtórzy.

Dziś May jest szefową rządu i musi publicznie przyznać, że wtedy się myliła. Pani premier długo opierała się przed tym, by otwarcie oskarżyć Rosję, mimo nacisku ze strony członków rządu (Boris Johnson już dwa dni po zamachu wskazał Moskwę) i parlamentu. Ale policja i służby specjalne znalazły już wystarczająco dużo dowodów, by połączyć Moskwę z trucizną, którą otruto Skripala i jego córkę. Podczas przemówienia w parlamencie w poniedziałek wieczorem May poinformowała, że substancja, którą otruto Skripala, należy do grupy paralityczno-drgawkowych środków o nazwie nowiczok.

Program Foliant

„Ten człowiek i jego córka są praktycznie martwi. Nawet jeśli przeżyli, nie będą już w stanie dojść do siebie” - Wił Mirzajanow.

Nowiczoki to nowa klasa binarnych fosforowo-fluoroorganicznych środków trujących o działaniu nerwowo-paralitycznym. Pierwszy doprowadził do ich syntezy w połowie lat 80. XX w. Paweł Kirpiczew, a w całym programie („Foliant”) brało udział ponad 200 naukowców. Nowiczoki to najsilniejsza na świecie broń chemiczna. Mirzajanow twierdzi, że przy letniej aurze wystarczą dwa gramy tej substancji, żeby zabić pół tysiąca ludzi. To środek binarny – w stan gotowości bojowej jest wprowadzany bezpośrednio przed użyciem w wyniku wymieszania składników. Na pewno nie jest to broń łatwa ani bezpieczna w użyciu. Skutecznie mogą się nią posługiwać wyłącznie przeszkoleni fachowcy ze służb.

Pierwszy raz nowiczok został przetestowany w Rosji. Celem ataku był szef zrzeszenia bankowców Iwan Kiwilidi. Zmarł bankier, zmarła jego sekretarka dzwoniąca na pogotowie z telefonu, którego słuchawkę zatruto, zmarł patolog, który podczas sekcji odkrył truciznę. To wydarzyło się w 1995 roku, a truciznę miał sprzedać pracownik laboratorium. Dziś teoretycznie nikt tej substancji jednak nie powinien posiadać. We wrześniu 2017 roku władze Rosji ogłosiły, że całkowicie zlikwidowały całą broń chemiczną...

Jak trucizna dostała się do Wielkiej Brytanii? Chociażby w bagażu dyplomatycznym. Ostatnia afera kokainowa w rosyjskiej ambasadzie w Argentynie pokazuje, że immunitet jest bardzo przydatny agentom i przestępcom z Moskwy.

Ultimatum dla Kremla

W poniedziałek wieczorem May w parlamencie powiedziała, że Skripala i jego córkę otruto substancją wyprodukowaną w Rosji. Wychodząc z tego założenia, rząd uznał, że jest „bardzo prawdopodobne”, iż to Rosja ponosi odpowiedzialność za atak chemiczny w Salisbury. Premier poinformowała również, że brytyjskie władze zwróciły się do ambasadora Rosji w Londynie o wyjaśnienia, czy zamach był bezpośrednią akcją ze strony państwa, czy też wynikiem utraty kontroli nad zapasami nerwowo-paralitycznych środków bojowych.

„Istnieją jedynie dwa możliwe wyjaśnienia tego, co się stało w Salisbury 4 marca: albo było to bezpośrednie działanie Rosji przeciwko naszemu państwu, albo rosyjski rząd stracił kontrolę nad potencjalnie katastrofalnie szkodliwym środkiem paralityczno-drgawkowym i pozwolił na to, aby wpadł w ręce innych osób” - Theresa May.

Rząd Wielkiej Brytanii zbada ponownie śmierci 14 osób powiązanych z Rosją

Amber Rudd, brytyjska minister spraw wewnętrznych, zapowiedziała śledztwo w sprawie śmierci 14 osób, które według serwisu BuzzFeed zostały uznane...

zobacz więcej

Londyn dał Moskwie czas na odpowiedź do północy z wtorku na środę. Jak powiedziała May, Wielka Brytania rozpatrzy odpowiedź rosyjskich władz, zanim podejmie decyzje o środkach odwetowych.
– Jeśli nie będzie żadnej budzącej zaufanie odpowiedzi, wyciągniemy wniosek, że ta akcja jest nielegalnym użyciem siły przez państwo rosyjskie wobec Zjednoczonego Królestwa – podkreśliła premier.

„Cyrkowa” dyplomacja


Już pierwsze reakcje Rosji jasno pokazywały, że Wielka Brytania nie ma co liczyć na odpowiedź. Jak Moskwa zamierza prowadzić ten spór, pokazała rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa, nazywając wystąpienie premier innego państwa „cyrkowym show”. Rosja nie będzie odpowiadać na ultimatum Londynu, dopóki nie otrzyma od Wielkiej Brytanii próbek substancji, której według śledczych użyto podczas próby otrucia Skripala – poinformowało rosyjskie MSZ.

A co na to sam Putin? Odniósł się do sprawy podczas gospodarskiej wizyty na prowincji, kilka dni przed wyborami. Oświadczył, że Londyn sam powinien wyjaśnić sprawy związane z otruciem w Salisbury, zanim rozpocznie jakąkolwiek dyskusję z Moskwą na ten temat. – Dojdźcie do sedna sprawy, a potem będziemy z wami o tym rozmawiać – oznajmił rosyjski prezydent.

Rosja poczyna sobie wręcz prowokacyjnie. Krótko po zamachu ambasada Rosji w Londynie puściła tweeta, w którym obok Skripala pojawia się nie tylko Litwinienko, ale też Bieriezowski i Pieriepielicznyj. Przypadek? Czy może sugestia, że wszyscy „zdrajcy” kończą tak samo? Dlaczego do jednego worka wrzucono dwóch byłych oficerów służb i dwóch biznesmenów?

Przewodniczący Dumy, Wiaczesław Wołodin, uznał oskarżenia kierowane przez Londyn za ingerencję w wewnętrzne sprawy Rosji przed nadchodzącymi wyborami prezydenckimi. Inny polityk stwierdził zaś, że wredni Anglosasi chcą odebrać Rosji mundial. – Nie powinno się grozić państwu posiadającemu broń jądrową – znów subtelnością popisała się rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa.

Co może zrobić Londyn?

Oczywiście nie pójdzie na wojnę z Rosją. Taką prawdziwą. Choć Johnson mówił już o „akcie wojny”, jakim jest atak chemiczny w sercu Zjednoczonego Królestwa. Ale wbrew pozorom Londyn ma cały wachlarz środków – i na pewno ich użyje. Rząd jest pod silną presją mediów, a i w samym jego łonie jest silna grupa zwolenników twardego kursu wobec Moskwy. To przede wszystkim minister spraw zagranicznych Boris Johnson, minister obrony Gavin Williamson oraz minister finansów Filip Hammond. Dla Moskwy szczególnie postawa tego ostatniego powinna być niepokojąca w kontekście sankcji ekonomicznych.

Szef MSZ Niemiec potępił atak na Siergieja Skripala

Szef MSZ Niemiec Sigmar Gabriel potępił we wtorek przeprowadzony w Wielkiej Brytanii atak z użyciem toksycznej substancji na byłego rosyjskiego...

zobacz więcej

Londyn może zdecydować się na jednorazowe wydalenie z kraju dużej grupy rosyjskich dyplomatów, zwłaszcza oficerów wywiadu pracujących pod przykryciem. Możliwe jest anulowanie wiz związanym z Kremlem rosyjskim oligarchom – a przecież wielu z nich prowadzi na Wyspach lukratywne interesy. Parlament może przygotować listę osób objętych sankcjami, na wzór amerykańskiej listy Magnitskiego (zakaz wjazdu, zamrożenie aktywów). Rząd mógłby zamrażać aktywa rosyjskich urzędników oskarżonych o łamanie praw człowieka. Kolejna opcja to bojkot przez oficjalnych przedstawicieli władz mistrzostw świata w piłce nożnej, które mają się odbyć w czerwcu i lipcu w Rosji. Mówi się też dużo o zwiększeniu sił brytyjskich stacjonujących na wschodniej flance NATO.

Najboleśniejsze dla Rosji byłyby posunięcia uderzające ludzi reżimu po kieszeni. Temu służyłoby chociażby zaostrzenie kontroli przepływu rosyjskich pieniędzy wykorzystywanych do zakupu nieruchomości lub aktywów w Wielkiej Brytanii. To samo dotyczy rosyjskich papierów wartościowych dopuszczonych do obrotu na londyńskiej giełdzie. Londyn może też - w odniesieniu do Rosjan – przypomnieć sobie o przyjętej w ub.r. ustawie pozwalającej organom ścigania na konfiskaty i przejmowanie dochodów płynących z korupcji.

„Ta sprawa powinna być dla Wielkiej Brytanii powodem do zbadania jej otwartej postawy wobec rosyjskiego kapitału o podejrzanym pochodzeniu”  -  szef komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norbert Roettgen (CDU).

Nastąpi dalsze zaostrzenie polityki wobec mediów kontrolowanych przez Kreml, które nie są już postrzegane jako zwykłe środki masowego przekazu, a jak mechanizm państwowej propagandy. Ze strony brytyjskich polityków już pojawiły się zapowiedzi bojkotu rosyjskich mediów. Mogą też zostać podjęte jakieś środki prawne i administracyjne ograniczające zasięg rosyjskich mediów. Już mówi się o cofnięciu licencji telewizji RT.

Brytyjski rząd może wziąć odwet także w cyberprzestrzeni, np. wprowadzając szkodliwe oprogramowanie do rosyjskich sieci informatycznych lub atakując farmy rosyjskich trolli w mediach społecznościowych. Można też próbować sparaliżować rosyjski system wyborczy – już w najbliższą niedzielę, gdy dojdzie do reelekcji Putina.

Test na solidarność

Wielka Brytania jest zdeterminowana, by tym razem Rosjanie zostali naprawdę ukarani. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że inne duże kraje Zachodu w tej kwestii stają po stronie Londynu. Choć nie wszystkie tak zdecydowanie wskazują na Moskwę. Najważniejszy sojusznik dostrzega zagrożenie. Jeszcze w poniedziałek sekretarz stanu USA Rex Tillerson powiedział, że Biały Dom uważa za uzasadnione podejrzenia, że za otruciem Skripala stała Rosja. – Pociągnie to za sobą reakcję – dodał Tillerson. Co prawda nazajutrz stracił posadę, ale sam Donald Trump w rozmowie telefonicznej z Downing Street 10 zapewnił, że USA są „w pełni za Wielką Brytanią”, i „zgodził się, że rosyjski rząd musi przedstawić jednoznaczne wyjaśnienia dotyczące tego”, w jaki sposób chemiczna substancja trująca trafiła do użytku.

Premier Wielkiej Brytanii po rozmowie z Trumpem i Merkel. May ma pełne wsparcie ws. Rosji

Kancelaria brytyjskiej premier Theresy May poinformowała we wtorek, że szefowa rządu odbyła rozmowy telefoniczne z amerykańskim prezydentem...

zobacz więcej

Londyn skontaktował się też z Paryżem i Berlinem, by wysondować gotowość Macrona i Merkel do nałożenia nowych sankcji na Rosję. Kanclerz Niemiec potępiła atak i zgodziła się z premier May, że społeczność międzynarodowa powinna blisko koordynować swoje działania „wraz z postępem śledztwa i w obliczu odpowiedzi ze strony Rosji”. Wskazywania Rosji unikało za to MSZ Francji, określając jednak jako niedopuszczalną próbę zamordowania Skripala i jego córki. Londyn traktuje całą sytuację tak poważnie, że jego dyplomaci zaczęli konsultować z sojusznikami możliwość uruchomienia procedury z artykułu 5. traktatu o NATO, dotyczącego kolektywnej obrony państw członkowskich.

Kolejna ofiara?

Oliwy do ognia w już i tak poważnym konflikcie Londynu z Moskwą dolała informacja, że w Londynie znaleziono ciało Nikołaja Głuszkowa, bliskiego współpracownika Borysa Bieriezowskiego. Ciało znaleźli bliscy wieczorem w poniedziałek w jego domu. Nie jest jasna przyczyna śmierci. Policja metropolitalna wydała oświadczenie potwierdzające, że prowadzi śledztwo ws. śmierci, która traktowana jest na tym etapie jako „niewyjaśniona”.

Głuszkow to kolejna osoba z kręgu Bieriezowskiego, która zmarła w ostatnich latach w zagadkowych okolicznościach. Zapewne sprawę tę Scotland Yard będzie traktował dużo poważniej niż poprzednie, tym bardziej że szefowa resortu spraw wewnętrznych Amber Rudd zapowiedziała już śledztwo w sprawie śmierci 14 osób, które zostały uznane przez amerykańskie służby za potencjalne ofiary zabójstw przeprowadzonych na zlecenie rosyjskich władz. Co ważne, na tej liście są zarówno Rosjanie, obywatele Rosji, ale też rodowici Brytyjczycy. Na przykład agent MI5, który badał finansowanie rosyjskiej mafii, czy naukowiec badający polon, którym otruto Litwinienkę.

źródło:
Zobacz więcej