Jaruzelski wypoczywał w ośrodkach MON. W latach 2012-13 wydano cztery zgody

W aktywności publicznej byłego ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka można zauważyć brak konsekwencji w stosunku do Jaruzelskiego (fot. arch. PAP/Leszek Szymański/Wojciech Kryński)

W latach 2012-13 wydano cztery zgody na pobyt Wojciechowi Jaruzelskiemu w ośrodkach wojskowych na Mazurach. Decyzje były podpisywane przez dyrektora sekretariatu – ustalił portal tvp.info. W wyżej wspomnianym okresie ministrem obrony narodowej był Tomasz Siemoniak.

„Faszysta” Krasnodębski, „Marszałek” Jaruzelski [OPINIA]

Konwencje partyjne w dzisiejszych czasach służą do tego, by partie pokazały się od jak najlepszej strony. Odświeżyły swój wizerunek i społeczny...

zobacz więcej

Były szef MON w rozmowie z portalem tvp.info tłumaczył, że nie zdawał sobie sprawy z tego, że PRL-owski generał korzystał z obiektów wypoczynkowych ministerstwa.

– Ja tam byłem parę razy na różnych spotkaniach (w ośrodkach MON na Mazurach - przyp. red.). Ktoś wspominał, że coś tam kiedyś, ale generalnie dysponował tym dyrektor sekretariatu – odpowiedział pytany, czy słyszał kiedykolwiek o tym fakcie.

Były dyktator PRL jeździł do ośrodka MON przez cały okres III RP. Jak ustalił portal tvp.info, do czasu pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości (lata 2005-2007) na terenie ośrodka Omulew miał dom, który był nazywany „domkiem Jaruzelskiego”. Do 2005 roku generał mógł swobodnie korzystać z tego typu wygód na koszt państwa. W budynku nikt nie mieszkał, ale wiadomo było, że jest zarezerwowany dla Jaruzelskiego, uważany był za jego „własność”.

– Gdy Aleksander Szczygło (w 2007 r. minister obrony w rządzie PiS – przyp. red.) tam przyjechał zobaczyć ośrodek, wojskowi pokazali mu „domek Jaruzelskiego” – mówi nam źródło w MON. Na stwierdzenie wojskowego, że nie można zniszczyć „domku generała”, minister Szczygło miał odpowiedzieć: „albo nie będzie domku, albo nie będzie pana”.

W okresie rządów Platformy Obywatelskiej Jaruzelski z powrotem zaczął przyjeżdżać na wypoczynek w Ośrodku Reprezentacyjnym MON, regularnie do końca życia.

W aktywności publicznej byłego ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka można zauważyć brak konsekwencji w stosunku do Jaruzelskiego. – Nigdy nie ukrywałem swego zdecydowanie negatywnego stosunku do Wojciecha Jaruzelskiego, do roli, jaką w historii odegrał – powiedział w wywiadzie dla Radia Zet.

Byli opozycjoniści: Pozbawić przywilejów byłych PRL-owskich wojskowych

Byli opozycjoniści apelują o pozbawienie wszelkich przywilejów byłych PRL-owskich wojskowych i funkcjonariuszy milicji, którzy zhańbili mundur – ...

zobacz więcej

W wypowiedzi z 2016 r. Siemoniak stwierdził, że „odebranie stopni generalskich Jaruzelskiemu i Kiszczakowi to dobry pomysł”, jednak podczas głosowania w Sejmie 6 marca bieżącego roku tzw. „ustawy degradacyjnej” zdecydował się zagłosować przeciwko.

W maju 2014 r. ówczesny szef MON nie zdecydował się - choć pozwalały mu na to przepisy - na zablokowanie wojskowej asysty honorowej na pogrzebie Jaruzelskiego.

Mazurskie posiadłości MON

Ośrodek Reprezentacyjny Ministerstwa Obrony Narodowej mieści się w miejscowościach Helenów i Omulew. Jest jednostką wojskową przeznaczoną do zabezpieczenia i obsługi gości ministra obrony narodowej, delegacji oraz przedsięwzięć organizacyjnych takich jak: konferencje, odprawy, narady, szkolenia, sesje i sympozja naukowe zlecone przez ministra obrony narodowej oraz dowódcę Garnizonu Warszawa.

Na podstawie decyzji ministra obrony narodowej z pierwszej połowy lat 90-tych w sprawie dysponowania Centrum Konferencyjnym MON oraz Wojskowymi Ośrodkami Wypoczynkowymi w Helenowie i Omulewie szef gabinetu MON (którego kontynuatorem jest obecnie dyrektor Centrum Operacyjnego MON - przyp. red.) jest upoważniony do dysponowania Ośrodkiem Reprezentacyjnym MON.

źródło:
Zobacz więcej