„W sprawie Amber Gold służby nic nie widziały i nie słyszały”

– Służby specjalne nazywane są uszami i oczami państwa. Jeśli oczy nie wszystko widzą, a uszy nie chcą słyszeć wszystkich dźwięków, to znaczy, że służby nie działają. A jak służby nie działają, to nie działa państwo – tak członek komisji śledczej ds. Amber Gold Jarosław Krajewski (PiS) komentował w „Gościu Wiadomości” wtorkowe obrady komisji. – Dzisiejsze przesłuchania pokazały rozbieżności miedzy tym, co mówili funkcjonariusze ABW, a tym, co zeznali ich szefowie. Dobrze, że szybko dojdzie do konfrontacji obu stron – przekonywał Krzysztof Paszyk (PSL-UED), kolejny z członków komisji.

Świadek kolejny raz: Nie pamiętam. Wassermann: Proszę się nie wygłupiać

– Proszę pana, proszę się nie wygłupiać i nie opowiadać społeczeństwu, że dyrektor delegatury ma na podsłuchach syna urzędującego premiera i...

zobacz więcej

Adam Gruszka, były szef gdańskiej delegatury ABW, i jego zastępca Jarosław Dąbrowski zeznawali we wtorek przed komisją śledczą ds. Amber Gold. Obaj panowie nie pamiętali wielu szczegółów. Byli szefowie zaprzeczyli, aby kiedykolwiek mieli wpływać na swoich podwładnych, by ci się nie zajmowali pobocznymi wątkami afery Amber Gold. Tak twierdzili zeznający wcześniej funkcjonariusze gdańskiej delegatury ABW.

Nieporadna ABW

Dla Jarosława Krajewskiego (PiS) najbardziej szokujące jest to, że w sprawie Amber Gold zawiodły służby specjalne, które nazywane są uszami i oczami państwa. – Jeśli oczy nie wszystko widzą, a uszy nie chcą słyszeć wszystkich dźwięków, to znaczy, że służby nie działają. A jak służby nie działają, to nie działa państwo – mówił Krajewski.

Zdaniem posła afera mogłaby być znacznie szybciej wykryta, gdyby ABW zajęło się „na poważnie” czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi. Przekonywał także, że kompromitacją służb było niesprawdzenie, czy syn premiera Donalda Tuska nie jest wykorzystywany przez Marcina P.

Poseł Krzysztof Paszyk (PSL-UED) zwracał uwagę, że obecnie najważniejsze jest doprowadzenie do konfrontacji byłych szefów ABW z ich podwładnymi. Wskazywał na znaczące rozbieżności co do zeznań obu stron.

Jednocześnie poseł przestrzegał PiS przed zbytnim koncentrowaniem się na wątku Michała Tuska. – Skupmy się na ustaleniu, dlaczego struktury państwa zawiodły, tak aby w przyszłości Polacy nie padali ofiarami piramid finansowych – podkreślił Paszyk.

źródło:
Zobacz więcej