Szwedzki rząd chce zamknąć szkoły wyznaniowe. Na zmianach stracą także chrześcijanie

Według szwedzkiego rządu istniejące szkoły wyznaniowe będą przekształcane w świeckie (fot. Shutterstock/Autorstwa GDL Studio)

W wyniku ujawnionych w mediach kontrowersji wokół szkół muzułmańskich szwedzki rząd chce zamknąć wszystkie szkoły wyznaniowe. 80% takich placówek w tym kraju ma profil chrześcijański, należą do nich również szkoły katolickie. Są one bardzo cenione przez rodziców.

Dziewczynki oddzielnie, chłopcy oddzielnie. Muzułmańska szkoła w Szwecji

Nauczyciele w jednej z muzułmańskich szkół podstawowych podzielili miejsca w autobusie według płci dzieci. Dziewczynki wchodzące do pojazdu...

zobacz więcej

– Szwedzką szkołą powinni kierować nauczyciele i pedagodzy, a nie księża lub imamowie – oświadczył socjaldemokratyczny minister ds. administracji publicznej Ardalan Shekarabi.

Krytyka szkół muzułmańskich

Pochodzący z Iranu minister wyznał, że sam doświadczył religijnego ucisku w irańskim systemie szkolnictwa. – Nie mogę pojąć, że pozwoliliśmy na to zjawisko w szwedzkiej szkole. (...) Musimy skupić się na szkole, która szanuje nasze (szwedzkie) wartości – podkreślił Shekarabi.

Wtórowała mu minister ds. szkolnictwa średniego Anna Ekstroem, która przyznała, że problematyczne jest stosowanie reguł przez niezależne szkoły wyznaniowe, a także nadzór nad nimi oraz kontrola ze strony administracji państwowej. – Znamy przypadki segregacji ze względu na płeć nie tylko na lekcjach, ale także w autobusach. Słyszeliśmy opinie wyrażane przez przedstawicieli szkół o profilu wyznaniowym, które nie powinny mieć miejsca w szwedzkiej szkole – podkreśliła Ekstroem.

W ubiegłym roku telewizja TV4 ujawniła nagrany ukrytą kamerą film, na którym widać, jak do autobusu należącego do muzułmańskiej szkoły Al Azhar na przedmieściach Sztokholmu chłopcy wchodzą przednimi drzwiami, a dziewczynki są zmuszane do wejścia tylnymi drzwiami. W klasach uczniowie są separowani ze względu na płeć, a chłopcy uczeni są, by nie podawać ręki kobietom.

Według szwedzkiego rządu istniejące szkoły wyznaniowe będą przekształcane w świeckie.

Szwecja wspiera wielożeństwo? Gmina kupiła 3 mieszkania dla imigranta i jego 3 żon

Podsztokholmska gmina Nacka kupiła trzy mieszkania dla 57-letniego imigranta z Syrii, jego trzech żon oraz ich 16 dzieci. Transakcja wywołała w...

zobacz więcej

Sprzeciw chrześcijan

Na likwidacji szkół wyznaniowych mogą stracić uczniowie innych, niebudzących zastrzeżeń placówek o profilu religijnym: chrześcijańskim, m.in. katolickim.

Sprzeciw wobec ogłoszonego przez rząd rozwiązania wyraziła szwedzka Rada Chrześcijan, w której zasiadają m.in. biskup ewangelicko-luterańskiego Kościoła Szwecji Antje Jackelen oraz katolicki biskup Sztokholmu kardynał Anders Arborelius. W oświadczeniu opublikowanym we wtorek w gazecie „Svenska Dagbladet” napisano, że na zakazaniu szkół wyznaniowych społeczeństwo może więcej stracić, niż zyskać, a chrześcijańskie nauczanie jest nierozerwalnie związane z europejską kulturą i nauką.

Podobnie krytyczne są środowiska chrześcijan prowadzące niezależne szkoły.
– Propozycję rządu uważam za absurdalną. To próba rozwiązania problemu zbyt dużym kalibrem broni – twierdzi Magnus Westergard, zarządzający w Uppsali trzema szkołami o profilu chrześcijańskim. Według niego „szkoła chrześcijańska integruje, a nie segreguje”, a do placówki uczęszczają także niewierzący.

Chrześcijańskie czy katolickie szkoły w Szwecji są cenione ze względu na dobre wyniki uczniów w nauce oraz obowiązującą w nich dyscyplinę. W wielu z nich przed zajęciami odbywa się wspólna modlitwa. Do niektórych tego typu placówek dziecko trzeba zapisać z kilkuletnim wyprzedzeniem.

W Szwecji istnieje 70 niezależnych szkół wyznaniowych, prowadzonych przez stowarzyszenia lub związki wyznaniowe. Na swoją działalność otrzymują także publiczne dotacje. 80 proc. takich placówek ma profil chrześcijański.

źródło:

Zobacz więcej