USA: Donald Trump zdymisjonował sekretarza stanu Rexa Tillersona

Informację przekazał na swoim Twitterze. (fot. PAP/EPA/DAI KUROKAWA)

Prezydent USA Donald Trump poinformował we wtorek na Twitterze o odwołaniu Rexa Tillersona ze stanowiska sekretarza stanu i powołaniu na tę funkcję dotychczasowego szefa Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) Mike'a Pompeo. Zmiana ta nie była zapowiadana.

Tillerson: Wierzymy, że za próbą zabójstwa Skripala stoi Rosja

Sekretarz Stanu Rex Tillerson powiedział, że Biały Dom uważa za uzasadnione podejrzenia Wielkiej Brytanii, jakoby za otruciem byłego pracownika GRU...

zobacz więcej

Na czele CIA stanie jej dotychczasowa wicedyrektor - Gina Haspel; będzie pierwszą kobietą na tym stanowisku – wynika z tweeta. Trump w krótkiej wiadomości podziękował Tillersonowi za służbę na rzecz kraju i pogratulował nowo mianowanym.

Prezydent nie wyjaśnił powodów swojej decyzji. Zmiany na obu stanowiskach muszą jeszcze zostać zatwierdzone przez Senat.

W wydanym oświadczeniu Biały Dom podkreślił, że w opinii Trumpa Pompeo to „właściwa osoba na to stanowisko (sekretarza stanu) w tym krytycznym okresie”.

Cytowany przez Associated Press i proszący o anonimowość przedstawiciel Białego Domu powiedział, że Trump chciał mieć nowy zespół współpracowników przed rozpoczęciem rozmów z władzami Korei Północnej oraz w toczących się negocjacjach handlowych.

Plotki o rychłej dymisji Tillersona i tarciach na linii sekretarz stanu - prezydent krążyły w Waszyngtonie od dawna, choć sam Tillerson, były szef petrochemicznego koncernu ExxonMobil, niezmiennie zapewniał, że relacje łączące go z Trumpem są dobre.

W październiku ub. roku media w USA podały, że Tillerson otwarcie skrytykował Trumpa i nazwał go „durniem”. Jak zauważa AP, tego konkretnego doniesienia szef dyplomacji nigdy nie zdementował.

Media brytyjskie o współpracy Skripala z MI6 i możliwych działaniach Londynu

Brytyjskie gazety opublikowały w sobotę nowe szczegóły na temat werbunku oraz zakresu współpracy b. pułkownika GRU Siergieja Skripala z brytyjskim...

zobacz więcej

Jako szef Departamentu Stanu Tillerson wielokrotnie reprezentował stanowisko odmienne od Trumpa, m.in. w sprawie paryskiego porozumienia klimatycznego, możliwości zerwania przez USA układu nuklearnego z Iranem czy stanowiska Waszyngtonu wobec konfliktu między grupą monarchii z Zatoki Perskiej a Katarem.

W poniedziałek przyłączył się do oświadczenia rządu Wielkiej Brytanii, który obarczył Rosję winą za przeprowadzony w Anglii atak na podwójnego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala. Krótko wcześniej Biały Dom odmówił poparcia takiej interpretacji zaistniałych zdarzeń.

Dymisja Tillersona to kolejna zmiana kadrowa w otoczeniu Trumpa. W ubiegłym tygodniu odejście z Białego Domu zapowiedział prezydencki doradca ds. ekonomicznych Gary Cohn.

Trump o Pompeo: nadajmy na tych samych falach

Donald Trump poinformował, że nie konsultował z Tillersonem swojej decyzji w sprawie zgody na spotkanie z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem. – Decyzję podjąłem samodzielnie – oświadczył.

Jak powiedział dziennikarzom w Waszyngtonie, z Tillersonem „dogadywał się nieźle”, ale nie zgadzał w kluczowych sprawach, np. w kwestii porozumienia nuklearnego z Iranem. – Nie myślimy w ten sam sposób – zaznaczył Trump, który wzywa do renegocjowania międzynarodowej umowy z Teheranem.

– Życzę Rexowi wiele dobrego. Myślę, że będzie teraz bardzo szczęśliwy. (...) Bardzo doceniam jego służbę – oznajmił.

W ocenie Trumpa nowo mianowany na szefa amerykańskiej dyplomacji dotychczasowy szef CIA Mike Pompeo ma „niesamowitą energię i intelekt”. – Pompeo i ja zawsze nadajemy na tych samych falach – podkreślił. „Zbliżamy się do gabinetu”, który „chciałbym mieć” – ocenił.

„Jastrząb Pompeo

Mianowany na nowego szefa dyplomacji 54-letni Pompeo jako szef CIA dotychczas regularnie zdawał Trumpowi relację ze spraw związanych z wywiadem i w kręgu bliskich współpracowników prezydenta uchodzi za jednego z największych „jastrzębi” w sprawie Korei Północnej. Podobnie jak Trump krytykował m.in. rosnące wpływy Iranu na Bliskim Wschodzie i apelował o wycofanie się USA z porozumienia ws. irańskiego programu atomowego. Zanim w styczniu br. stanął na czele CIA, zasiadał w Izbie Reprezentantów z ramienia Partii Republikańskiej. Jest emerytowanym oficerem wojskowym, ukończył prestiżową akademię wojskową West Point i prawo na Uniwersytecie Harvarda.

źródło:

Zobacz więcej