Viktor Orban: albo inwestycje, albo imigranci

Premier Węgier Viktor Orban (fot. flickr.com/European People's Party)

Obciążenia finansowe związane z imigrantami zadusiłyby Węgry, gdyż kraj może wydawać pieniądze albo na inwestycje, albo na budowanie „państwa imigracyjnego” – oświadczył w niedzielę premier Węgier Viktor Orban.

Orban o działaniach KE: Polskę spotyka niesprawiedliwość

– Obecna procedura KE wobec Polski nie ma faktycznych podstaw i samo postępowanie jest nieprawidłowe. Polskę spotyka niesprawiedliwość. Wspólnota...

zobacz więcej

Orban podkreślił, że imigracja stwarza problemy nawet Austrii i Niemcom, które są najbogatszymi państwami świata, a Węgry nie podołałyby takiemu obciążeniu.

– Mamy plany dotyczące na przykład Goedoelloe, ale pieniądze możemy wydać albo na nie, albo na zbudowanie państwa imigracyjnego dla migrantów – oznajmił w wywiadzie dla regionalnej telewizji Regio Plusz w Goedoelloe, 30 km od Budapesztu.

Rzecznik rządu Bence Tuzson oświadczył w sobotę, że cenę imigracji będą musieli zapłacić Węgrzy, gdyż według koncepcji Brukseli na utrzymanie każdego migranta trzeba by wydać sumę rzędu 9 mln ft (29 tys. euro).

Orban oświadczył w niedzielę, że środki, które jest w stanie wypracować gospodarka, należy wydawać raczej na Węgry, na węgierską młodzież, węgierskich emerytów i węgierskie miejscowości, a nie na przybywających tu z obcych krajów migrantów.

Podkreślił, że stawką wyborów parlamentarnych 8 kwietnia jest to, czy Węgry będą miały „rząd narodowy”, który obroni kraj.

Według premiera Węgrom zagraża bezpośrednie niebezpieczeństwo polegające na tym, że zostaną przekształcone w „państwo imigracyjne”. Jego zdaniem coraz wyraźniej widać takie zamiary ze strony Brukseli.

Orban ostrzega: Staniemy się „kontynentem imigranckim”

Premier Węgier ostrzegł przed „Stanami Zjednoczonymi Europy”. W opinii Viktora Orbana, gdyby taki polityczny twór powstał, Europa, a wraz z nią...

zobacz więcej

George Soros

Nawiązał też do amerykańskiego finansisty George'a Sorosa, któremu władze Węgier zarzucają chęć sprowadzenia do Europy milionów imigrantów. Według Orbana „imperium Sorosa” chce przeistoczyć całą Europę w „kontynent imigracyjny”, wobec czego atakuje każdego, kto stoi mu na drodze: nie tylko Węgry, ale też Czechy czy Słowację.

Ostrzegając, że niektórym zależy na tym, by Węgry zalali migranci i by przeobraziły się na podobieństwo wielu zachodnich wielkich miast, oznajmił: „Nie chcę tego dla Węgier. Dla swoich dzieci też nie chcę(...), by musiały żyć w takim świecie, który definiują polityka migracyjna i imigracja”.

Powiedział, że w krajach zachodnioeuropejskich, a szczególnie w wielkich miastach, wzrosła przestępczość, szczególnie przeciwko kobietom.

– Nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy wybierać taką przyszłość – oświadczył, dodając, że Węgry są bezpiecznym i uporządkowanym państwem.

8 kwietnia wybory parlamentarne

Na Węgrzech trwa kampania przed wyborami, w których sondaże dają rządzącej od 2010 r. koalicji konserwatywnego Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) ogromną przewagę nad opozycją.

Według opublikowanego w środę badania ośrodka Nezoepont wśród wyborców pewnych swoich preferencji i deklarujących chęć udziału w wyborach na Fidesz-KDNP chce głosować 52 proc. ankietowanych, poparcie dla skrajnie prawicowego niegdyś, a obecnie bardziej centrowego w swej retoryce Jobbiku wynosi 17 proc., dla lewicowej koalicji Węgierskiej Partii Socjalistycznej i partii Dialog 10 proc., dla partii Polityka Może Być Inna 9 proc., a dla Koalicji Demokratycznej byłego premiera Ferenca Gyurcsanya 6 proc.

źródło:

Zobacz więcej