Bakterie wzmocnią odporność pszczół? Dotąd leczono tak tylko duże zwierzęta

W Polsce ruszają badania nad naturalnymi metodami zwiększenia odporności pszczół (fot. Salih Zeki Fazlioglu/Anadolu Agency/Getty Images)

Ruszają badania nad naturalnymi metodami zwiększenia odporności pszczół. Mają do tego zostać wykorzystane bakterie. – Badania na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu zakończyły pozytywnie. Testy w Maciejowie to prawdziwe „próby poligonowe” pod okiem praktyków z olbrzymim doświadczeniem. Mamy już doświadczenia z preparatami dla dużych zwierząt, ale badań z pszczołami na taką skalę do tej pory nikt chyba w Polsce nie prowadził – tłumaczy prezes firmy dostarczającej wyselekcjonowane bakterie.

Nie tylko miód. Praca polskich pszczół warta ponad 4 mld zł rocznie

Bez pszczół nie ma życia, to one zapylają aż siedemdziesiat procent roślin, które spożywamy. Niestety pszczoły wymierają. A my jesteśmy głównymi...

zobacz więcej

Badania nad wykorzystaniem bakterii do ochrony i wzmacniania pszczół rozpoczęto w historycznej pasiece zarodowej w Maciejowie, gdzie żył i pracował Jan Dzierżon – twórca nowoczesnego pszczelarstwa i odkrywca zjawiska partenogezy.

Jak powiedział kierownik pasieki Andrzej Kowalik, badania nad możliwościami naturalnego zwiększenia odporności pszczół na choroby i zmiany środowiska naturalnego stają się koniecznością, choćby z powodu malejącej liczby specyfików chemicznych dopuszczonych do zwalczania chorób w ulach.

– Od pewnego już czasu na terenie UE zakazane jest stosowanie antybiotyków. Nie ma już sulfonamidów i wielu innych leków syntetycznych stosowanych kiedyś w chorobach pszczół. Dodatkowo monokultura upraw i chemizacja sprawia, że pszczoły mają coraz mniej miejsc, gdzie mogą znaleźć surowiec do produkcji miodu. Dlatego tak ważne jest poszukiwanie naturalnych metod zwiększenia odporności pszczół na różnego rodzaju choroby i przedłużenie ich żywotności. Pszczoła żyje od 28 do 42 dni. To, jak wykorzysta swój czas, zależy w znacznym stopniu od jej początkowej kondycji – wyjaśnił Kowalik.

Preparaty do badań zawierające specjalnie wyizolowane i przyjazne pszczołom bakterie, przez najbliższy rok będzie dostarczała firma Bio-Gen, zajmująca się opracowywaniem i produkcją różnego rodzaju probiotyków dla zwierząt.

– Będziemy badali efekty stosowania u pszczół różnego rodzaju preparatów zawierających pożyteczne bakterie. W dużym uproszczeniu, ich zadaniem będzie zajęcie i obrona miejsc w organizmach pszczół, które zwykle są atakowane przez niebezpieczne dla nich patogeny. Zjawisko to wykorzystuje się m.in. w znanych wszystkim priobiotykach stosowanych także przez ludzi np. podczas kuracji antybiotykowych. Badania na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu zakończyły pozytywnie. Testy w Maciejowie to prawdziwe +próby poligonowe+ pod okiem praktyków z olbrzymim doświadczeniem. Mamy już doświadczenia z preparatami dla dużych zwierząt, ale badań z pszczołami na taką skalę do tej pory nikt chyba w Polsce nie prowadził – powiedział prezes firmy, Artur Kleina.

Zbrodnia na pszczołach. Zginęły trzy miliony owadów

Ponad czterdzieści rodzin pszczelich i miliony pojedynczych sztuk padło w trzech pasiekach na Dolnym Śląsku. Poszkodowani, którzy przewieźli swoje...

zobacz więcej

Badania w pasiece w Maciejowie mają potrwać co najmniej rok i objąć wszystkie stadia rozwoju pszczół. Dla pracowników pasieki, której współwłaścicielami jest są samorządy miasta i powiatu kluczborskiego, badania są kontynuacją pracy Jana Dzierżona, który do końca swojego życia prowadził badania nad życiem pszczół w tamtych okolicach.

– Nie wszyscy o tym pamiętają, ale to Dzierżon skrzyżował nasze, dość agresywne pszczoły z łagodnymi - włoskimi i opracował stosowane do dzisiaj na całym świecie techniki pracy z rodziną pszczelą oraz nowoczesne ule. Od tego czasu nie minęło jeszcze dwieście lat. Dobrze, że tu gdzie żył i pracował, nadal kontynuujemy pracę przy ulach i staramy się dołożyć swoją cegiełkę do jego dzieła. Musimy pamiętać o tym, co powiedział kiedyś Eistein. Gdy wyginą pszczoły, gatunkowi ludzkiemu zostaną tylko cztery lata – powiedział Kowalik.

źródło:

Zobacz więcej