Rząd tnie drogi, ludzie protestują

Polskie drogi. Wąskie, niebezpieczne, a ostatnio nawet śliskie. Dodatkowo zaczęły nam się kurczyć. Wiadomo, że z zaplanowanych 1070 km autostrad powstaną 994 km, a z 2000 km dróg ekspresowych – o połowę mniej. Cieszyć mogą się za to warszawiacy, którzy po protestach dostaną drogę wylotową na Kraków i Katowice.

Rząd tnie wydatki na budowę dróg, choć pieniędzy z Brukseli na ten cel może być z roku na rok coraz mniej i teraz jest ostatnia szansa, aby pod względem drogowej infrastruktury dogonić Europę. – Powinniśmy wykorzystać maksymalnie to, co w tej chwili mamy od Unii Europejskiej, bo w kolejnej perspektywie budżetowej te pieniądze zapewne będą mniejsze – mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Teraz budujemy drogi za 78 mld złotych, w nowym roku wydamy o 20 mld mniej. Z Unii dostaliśmy prawie 5 mld, ale ten budżet będzie topniał jak śnieg podczas odwilży. Ile da nam Unia w nowym rozdaniu - nie wiadomo.

Kolejne drogi wypadają z planów inwestycyjnych, ale nie wszyscy muszą się martwić. Po protestach mieszkańców minister infrastruktury Cezary Grabarczyk obiecał, że droga wylotowa z Warszawy na Kraków i Katowice zostanie jednak wybudowana.

Polska stolica jest jedyną w Europie bez autostrady, a budowa trasy na południe kraju planowana jest od 30 lat. Dziś wszyscy kierowcy, wyjeżdżający z miasta, muszą przejechać przez Raszyn i tam właśnie tworzą się największe korki w kraju.

Raszyn odcięty od świata

Jesteśmy pozostawieni sami sobie. Nie możemy dostać się do miasta: ani do pracy, ani do szkoły, ani do szpitala – mówi jedna z mieszkanek Raszyna. – Pałac Kultury widać, a jesteśmy odcięci od świata – dodaje ktoś inny. Na wieść o odłożeniu inwestycji, która ma odciążyć to miejsce, swoje podpisy pod protestem złożyło 15 tys. osób.

I to przyniosło efekt. – Południowa wylotówka z Warszawy będzie zbudowana. Podpisanie umowy z wykonawcą ma nastąpić w przyszłym tygodniu – zapewnia minister Grabarczyk.

A co z innymi drogami? Zagrożona jest m.in. budowa obwodnicy stolicy do Lublina, a potem dalej na Ukrainę. – Na wszystko są pieniądze, a na to, co potrzeba, to nie ma – martwi się jeden z lubelskich kierowców. – Liczymy, że w najbliższym czasie rząd podejmie korzystną dla nas decyzję – dodaje prezydent Lublina Krzysztof Żuk.

Na papierze może na długo zostać też chociażby długo oczekiwana droga wylotowa z Kielc na Tarnów, czy obwodnica Olsztyna. – Pan Grabarczyk był w Olsztynie, obiecał pieniądze na obwodnicę, chcemy więc tego, co nam się obiecuje – mówi prezydent miasta Piotr Grzymowicz. A jak będzie?

źródło:
Zobacz więcej