Himalaiści pakują sprzęt w bazie pod K2

– Sprzęt wspinaczkowy, reaktory, liny, śpiwory, namioty, część jedzenia. To wszystko zostało zniesione do bazy, ponieważ nie może zostać w górach. Nie będziemy zanieczyszczali gór. Wszystko jest już w bazie i możemy pakować – powiedział kierownik bazy Piotr Snopczyński. Uczestnicy Narodowej Zimowej Wyprawy na niezdobyty zimą szczyt w Karakorum K2 (8611 m) pakują sprzęt do beczek.

Koniec wyprawy na K2. „Priorytetem bezpieczeństwo”

– W oparciu o głęboką analizę sytuacji w porozumieniu z zespołem zdecydowałem dziś o zakończeniu akcji górskiej na K2 – poinformował za pomocą...

zobacz więcej

– Mamy przygotowane beczki po 25 kg na cargo, część beczek jest osobistych. Mieliśmy wyjście do bazy wysuniętej, „hapsowie” wyszli do jedynki i trzeba było znieść cały sprzęt, wysuszyć i zapakować – dodał kierownik bazy.

Po ponad dwóch miesiącach, 5 marca, zakończyła się narodowa wyprawa na K2. Kierownik Krzysztof Wielicki w porozumieniu z zespołem podjął decyzję o zakończeniu akcji górskiej z powodu prognoz niekorzystnych warunków atmosferycznych w najbliższych dniach.

– Znosimy i pakujemy sprzęt, a najważniejsze, że wszyscy uczestnicy są zdrowi i w znakomitej formie – poinformował lekarz i ratownik TOPR Przemysław Guła, który 24 lutego dołączył do uczestników narodowej wyprawy.

– Pogoda bardzo nam sprzyja, przynajmniej tu, w bazie, bo wyżej jest dużo gorsza. Mamy drugi dzień dobrych warunków do sprzątania, segregowania i pakowania sprzętu. Przynieśliśmy wszystko z bazy wysuniętej na 5300 m, a pakistańscy tragarze znieśli ekwipunek z obozu pierwszego – przekazał krakowianin, specjalista chirurgii urazowej i medycyny ratunkowej.

W środę do Warszawy wrócił Denis Urubko, który 24 lutego zdecydował się na samotną wspinaczkę na szczyt K2, bez konsultacji z kierownikiem wyprawy. Próba nie powiodła się ze względu na ekstremalne warunki pogodowe. Na lotnisku powitał go z kwiatami ambasador Francji Pierre Levy. Dyplomata podziękował za ratowanie francuskiej alpinistki Elisabeth Revol schodzącej miesiąc temu ze szczytu Nanga Parbat (8126 m), na którym pozostał jej partner wspinaczkowy Tomasz Mackiewicz.

Wyprawa rusza na dół w niedzielę. Potem karawana sześć dni i jeden dzień jazdy samochodem, lot krajowy i dopiero następnego dnia powrót do Polski. Najwcześniej wszyscy wylądują w Warszawie 20 marca.

W sumie 10 z 14 ośmiotysięczników jako pierwsi zimą zdobyli Polacy, w tym jeden, Sziszapangmę (8013 m), wspólnie z Włochem Simone Moro (Piotr Morawski).

K2 było atakowane zimą tylko trzykrotnie. Na przełomie 1987 i 1988 r. próbę podjęła międzynarodowa grupa pod kierunkiem Andrzeja Zawady, w 2003 r. ekipą dowodził Wielicki, a w 2012 r. wspinali się Rosjanie. Żadna z tych ekspedycji nie przekroczyła jednak progu 7650 m. Obecna narodowa wyprawa jest czwartą w historii.

źródło:
Zobacz więcej