Upozorowali samobójstwo kompana, by ukryć zbrodnię. Dopadli ich policjanci z Archiwum X

Policjanci z Archiwum X wyjaśnili kolejną zbrodnię (fot. policja)

Przed czterema laty z rzeki Płonka wyłowiono nagie ciało Adama D. Śledztwo w sprawie śmierci topielca szybko umorzono, uznając, że było to prawdopodobnie samobójstwo. Policjanci ze stołecznego Archiwum X ustalili jednak, że D. został zamordowany w czasie libacji z dobrym znajomymi. W ostatnich dniach zatrzymali trzy osoby zamieszane w tę zbrodnię, w tym matkę i córkę zabitego. Więcej o tej zbrodni będzie się można dowiedzieć z programu „Magazyn Kryminalny 997” w TVP 1.

Z Archiwum X. Policjanci zatrzymali osoby podejrzane o zabójstwo sprzed 17 lat

Policjanci ze stołecznego Archiwum X ustalili i zatrzymali osoby podejrzane o zabójstwo Pawła D. ps. „Długopis”, do którego doszło w 2001 roku –...

zobacz więcej

Gdy 25 marca 2014 r. z rzeczki Płonka w okolicy Poświętnego w Płońsku wyłowiono nagie ciało 47-letniego Adama D., śledczy uznali, że mężczyzna mógł popełnić samobójstwo. D. zniknął bez śladu na początku stycznia. Choć na jego ciele było widać wiele obrażeń, śledczy z lokalnej prokuratury uznali, że powstały one po tym, jak mężczyzna znalazł się w wodzie.

Śledztwo w sprawie ewentualnego nieumyślnego spowodowania śmierci Adama D. zostało zakończone w listopadzie 2014 r. postanowieniem o umorzeniu wobec braku dowodów wskazujących na to, że śmierć pokrzywdzonego była wynikiem działania osób trzecich.

Archiwum X znowu w akcji. Policjanci zatrzymali sprawców uprowadzenia z 2001 r.

Policjanci ze stołecznego Archiwum X ustalili i zatrzymali sprawców uprowadzenia mężczyzny, do którego doszło w kwietniu 2001 r. – dowiedziała się...

zobacz więcej

Śmierć w czasie imprezy

Pod koniec zeszłego roku policjanci Archiwum X przy Wydziale dw. z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw stołecznej policji dowiedzieli się, że Adam D. został zamordowany przez swoich znajomych. Zaczęli więc weryfikować te informacje, a stołeczna Prokuratura Okręgowa podjęła na nowo umorzone śledztwo.

W poniedziałek 6 marca, funkcjonariusze „terroru” zatrzymali 32-letniego Dawida W., jego konkubinę – 48-letnią Iwonę S. i jej córkę – 25-letnią Natalię S. – Dawidowi W. przedstawiono zarzut zabójstwa Adama D., do którego miał doprowadzić poprzez zadanie D. wielu ciosów pięściami w różne części ciała, a następnie związanie mu rąk oraz nóg i uduszenie. Natalia S. oraz jej matka odpowiedzą za pomocnictwo do zabójstwa D. – powiedział tvp.info prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej.

Dawid W. nie przyznał się do zabójstwa, ale złożył wyjaśnienia, które prokuratura uznała za niewiarygodne. Obie panie S. opowiedziały śledczym, w jaki sposób zginął Adam D. Wzięły także udział w wizji lokalnej, w której potwierdziły swoje wcześniejsze słowa.

Archiwum X wyjaśnia kulisy wojny gangów „Wołomińskiego” i „Karola”

Policjanci stołecznego Archiwum X zdobyli nowe dowody dotyczące niewyjaśnionych zbrodni z okresu krwawej wojny gangów „Wołomińskiego” i tzw. grupy...

zobacz więcej

Ciało w wózku

Same okoliczności zbrodni okazały się nader prozaiczne. Okazało się, że 4 stycznia 2014 r. Adam D. wyszedł z mieszkania swojej ukochanej i do godz. 22 pił alkohol ze znajomymi. Po jakimś czasie impreza przeniosła się do mieszkania Dawida W. przy ul. Płockiej w Płońsku. Obaj panowie mieli być już mocno pijani. W mieszkaniu była konkubina gospodarza Iwona S. wraz z córką Natalią.

W pewnym momencie Dawid W. zaczął się szarpać z Adamem D. O co poszło? Według nieoficjalnych informacji o kobietę. Jednak policja nie ujawnia szczegółów. Pewne jest, że gospodarz zasypał D. gradem ciosów. Gdy ten był już półprzytomny, W. miał mu skrępować ręce i nogi taśmą, po czym udusił swą ofiarę. Rankiem zabójca zawinął ciało kompana w koc. Później wsadzili „pakunek” do wózka spacerówki i zawieźli zwłoki do rzeki Płonki.

Niedługo po zbrodni Iwona S. chciała sprzedać swemu byłemu mężowi kurtkę ofiary. Z ustaleń śledczych wynika, że Adam D. znał się z Iwoną S. ze szkoły. Mężczyzna był tez dobrym znajomym jej byłego męża. Z kolei Dawid W. poznał ofiarę podczas jednej z imprez i odtąd spotykali się co jakiś czas na libacjach.

Dawidowi W. grozi nawet dożywocie.

źródło:
Zobacz więcej