Ewakuacja chorego z K2. „Podejrzewaliśmy nawet obrzęk mózgu”

Z bazy Narodowej Wyprawy na K2 ewakuowano dziś chorego z objawami choroby wysokościowej. Lekarz Przemysław Guła poinformował TVP Info, że jeden z członków ekipy, niebędący uczestnikiem wyprawy, dostał objawów kilka dni temu, jednak z powodu warunków pogodowych niemożliwa była jego ewakuacja z góry.

Koniec wyprawy na K2. „Priorytetem bezpieczeństwo”

– W oparciu o głęboką analizę sytuacji w porozumieniu z zespołem zdecydowałem dziś o zakończeniu akcji górskiej na K2 – poinformował za pomocą...

zobacz więcej

– Jeden z naszych kolegów, niebędący uczestnikiem wyprawy, dostał objawów choroby wysokościowej. Objawy rzeczywiście były bardzo ostre, podejrzewaliśmy nawet obrzęk mózgu – powiedział Oswaldowi Rodrigo Pereirze Przemysław Guła, ratownik TOPR i lekarz wyprawowy.

– Problem polegał na tym, że nie byliśmy go w stanie ewakuować tego dnia (kiedy dostał objawów choroby wysokogórskiej – dop. red.) ze względu na warunki meteorologiczne. Zresztą jest piąta doba i to jest pierwszy moment, kiedy śmigłowiec może po niego przylecieć – zaznaczył Guła.

– Skończyło się leczeniem na miejscu, takim dość intensywnym - farmakologicznym i z wykorzystaniem tlenu. Na szczęście po około dobie stan poprawił się, tym niemniej chory jest w stanie takim, w jakim jest. Jest oczywiście zabezpieczony lekami, natomiast leczenie choroby wysokościowej jest jedno - transport i ewakuacja na dół – podkreślił lekarz.

Ujawnił również, że chory członek ekipy zaczął przejawiać symptomy choroby dopiero na wysokości powyżej 5100 m n.p.m., co zazwyczaj sprzyja występowaniu bardzo ostrej postaci choroby.

– Choroba wysokogórska może przebiegać w różnych formach i powiem w ten sposób - im szybciej mamy do czynienia z objawami, tym lepiej, czyli im niżej osoba będzie przejawiała pewne symptomy – zaznaczył Guła.
teraz odtwarzane
Przymysław Guła o ewakuacji chorego z bazy Narodowej Wyprawy na K2

źródło:
Zobacz więcej