„Dzwon Hitlera” pozostanie na wieży. „Przynajmniej nikt nie zrobi sobie selfie”

Decyzję podjęła rada gminy w tajnym głosowaniu (fot. Getty Images/T. Lohne/picture-alliance/dpa/U. Anspach)

Mieszkańcy malowniczej wsi Herxheim am Berg w Nadrenii-Palatynacie odkryli niedawno, że kolejne etapy ich życia wyznacza bicie dzwonu poświęconego… Hitlerowi. Teraz zdecydowali, że lepiej będzie, jeśli dzwon pozostanie na miejscu.

Dom, w którym urodził się Hitler nie zostanie zniszczony. Koniec sporu

W Austrii na nowo rozgorzał spór o przyszłość domu, w którym urodził się Adolf Hitler. Po ogłoszeniu przez szefa tamtejszego MSW Wolfganga Sobotkę...

zobacz więcej

Dźwięk dzwonu rozlega się po okolicy z kościelnej wieży od 1934 roku. „Wszystko dla ojczyzny Adolf Hitler” – głosi widniejący na nim napis. Poniżej umieszczono swastykę.

800 mieszkańców słyszy go co kwadrans. Dzwon przypomina też o mszach, ślubach, pogrzebach. Niewielu wiedziało o jego mrocznej przeszłości. Kiedy o napisie dowiedziała się nauczycielka muzyki z sąsiedniej miejscowości, zaalarmowała lokalną prasę.

W tajnym głosowaniu rada gminy zdecydowała 10 głosami „za” przy trzech sprzeciwu, że zachowa dzwon jako „pomnik przeciwko przemocy i bezprawiu”. Dzwon ma dalej być w użytku, a o jego przeszłości ma informować tablica umieszczona na kościele.

Jedna z propozycji przewidywała, że dzwon trafi do muzeum. To lepsze od „jakiegoś muzeum, gdzie każdy mógłby sobie zrobić selfie z dzwonem” – skomentował decyzję rady bezpartyjny burmistrz Georg Welker.

źródło:
Zobacz więcej