RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Denis Urubko opuścił narodową wyprawę na K2. „W tej chwili skupiamy się na utrzymaniu bazy”

– W tej chwili będziemy się skupiać, żeby utrzymać bazę - żeby żaden z naszych namiotów nie odfrunął. Od 4 marca klaruje się jakieś okno, takie, które umożliwi nam wyjście w góry – powiedział w wypowiedzi dla TVP Info Janusz Gołąb, uczestnik wyprawy na K2. Polską bazę opuścił wraz z jednym z tragarzy wysokościowych Denis Urubko.

Denis Urubko: Dopadła mnie burza śnieżna, spadłem w szczelinę

„Dopadła mnie burza śnieżna. Spadłem w pięciometrową szczelinę. Tylko dzięki intuicji udało mi się po kilku godzinach wydostać. Nie miałem innego...

zobacz więcej

– Najbliższe dni będą tutaj dla nas ciężkie na poziomie bazy, dlatego że już dzisiaj w nocy ma się wzmóc mocno wiatr - będzie wiało 50-60 km/h tutaj na poziomie 5000 m. W tej chwili będziemy się na tym skupiać, żeby utrzymać bazę, żeby żaden z naszych namiotów nie odfrunął – tak o warunkach pogodowych w bazie mówił dla TVP Info Janusz Gołąb, uczestnik wyprawy na K2.

Polski himalaista stwierdził również, że atakowanie szczytu będzie możliwe za 4 dni, w „oknie pogodowym”.

– Natomiast jeśli chodzi o akcję górską, to rzeczywiście klaruje się jakieś okno, takie, które umożliwi nam wyjście w góry. Celem dla większości z nas będzie dotarcie do obozu trzeciego, tego właściwego obozu nie na 7200 m, tylko na 7450 m, i spędzenie tam jednej lub dwóch nocy. To okno kształtuje się w tej chwili od około 4 marca – powiedział.

Denis Urubko opuścił bazę

Dzisiaj bazę polskiej wyprawy na K2 opuścił Denis Urubko. Jak poinformowano na profilu wyprawy, razem z nim odszedł jeden z pakistańskich tragarzy wysokościowych, który wymaga badań szpitalnych. Akcja górska jest wstrzymana ze względu na śnieg i wzmagający się wiatr.
teraz odtwarzane
Koniec wyprawy dla Denisa Urubki

Przed czterema dniami Denis Urubko, rosyjski himalaista z polskim obywatelstwem, bez wiedzy uczestników i kierownika wyprawy samotnie ruszył z bazy w stronę szczytu K2. Przerwał jednak atak i wrócił do bazy.

Według zasad, które przyjął himalaista, zima w górach wysokich trwa od grudnia do końca lutego. Między innymi tym tłumaczył swą próbę samotnego zdobycia szczytu przed końcem miesiąca. Przedwczoraj po rozmowie z kierownikiem i członkami wyprawy Denis Urubko zrezygnował z udziału w ekspedycji.

źródło:
Zobacz więcej