Nie żyje ofiara nożownika, który zaatakował w Warszawie. 37-latek osierocił troje dzieci

37-latek osierocił troje dzieci (fot. FB/@tourdefundacja)

Zmarł 37-letni pracownik Tramwajów Warszawskich pchnięty nożem 10 lutego w centrum Warszawy. 26-letni nożownik, technik informatyk, nie przyznał się do winy. – Twierdzi, że nic nie pamięta – mówi portalowi tvp.info prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Nożownik wkrótce ma usłyszeć zmieniony zarzut – zabójstwa.

Warszawa: Wyjął nóż i zadał trzy ciosy. Napastnikowi grozi 25 lat więzienia

Na jednej z ulic w centrum Warszawy doszło do wymiany słów między mężczyznami. W trakcie awantury Adrian Cz. wyjął nóż i zadał trzy ciosy w...

zobacz więcej

Do tragicznych wydarzeń doszło 10 lutego w nocy na jednej z ulic Śródmieścia. W drogę weszły sobie dwie grupy mężczyzn wracające z wieczornych spotkań. Między 26-letnim Adrianem Cz. a 37-latkiem doszło do wymiany słów, która później przerodziła się w awanturę i szarpaninę.

Adrian Cz. (technik informatyk z Pruszkowa) wyjął nóż, którym trzykrotnie ugodził 37-latka w brzuch i klatkę piersiową. Zaatakowany w stanie ciężkim trafił do szpitala. Podejrzany do policyjnej celi. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring oraz narzędzie zbrodni. 26-latek usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa.

Zarzut zabójstwa


Wkrótce się to zmieni, ponieważ 37-letni pracownik Tramwajów Warszawskich zmarł. – W ciągu kilku dni podejrzany usłyszy nowe zarzuty – informuje prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Stanie się podejrzanym o zabójstwo. – Mężczyzna nie przyznał się do winy. Twierdzi, że nic nie pamięta. Był pijany – wyjaśnia prokurator.

Informację o śmierci 37-letniego Pawła podała „Tour de Fundacja - Akcja Charytatywna”.

„Pozostawił wspaniałą kochającą żonę oraz trójkę małych dzieci (11 lat, 3 lata oraz 18 miesięcy). Pogrążeni są oni w ogromnym i niewyobrażalnym bólu! Trójka dzieci nie doczeka się na powrót Taty. Spójrzmy na dzieci, których tata, nie będzie mógł zadbać o ich przyszłość, nie zdąży się z nimi pobawić. Pozostał również kredyt hipoteczny, o którym bank nie zapomni! Prosimy, pomóżcie nam zadbać o nich. Nie zostawimy ich. Nie możemy. W imię solidarności z Nimi!” – pisze fundacja, zbierając fundusze, które mają zostać przekazane wdowie.

źródło:
Zobacz więcej