„Bombenholocaust” w Dreźnie: Dlaczego od lat nikt nie protestuje?

– Zdaniem manifestujących Niemców ów „holokaust” to nie obozy koncentracyjne, nie cyklon B, nie komory gazowe czy krematoria. Zdaniem manifestujących „bombowy holokaust” to naloty, jakie organizowały państwa zaatakowane przez Niemcy, by wygrać z nimi wojnę – powiedział Michał Rachoń, prowadzący program „Minęła 20”. W programie m.in. o manifestacjach, które co roku organizowane są w Dreźnie.

Neonaziści i Antifa w Dreźnie. Zamieszki w rocznicę bombardowania miasta [WIDEO]

13 lutego przypada rocznica bombardowania Drezna przez aliantów. Co roku przy tej okazji odbywają się w tym mieście liczne demonstracje – od...

zobacz więcej

Reporterzy portalu tvp.info Lucjan Ołtarzewski i Filip Styczyński pojechali do Drezna, gdzie 13 lutego co roku odbywa się manifestacja w rocznicę bombardowania Drezna.

Spytali niemieckiego deputowanego Karstena Hilse, współzałożyciela AFD, o to, czy obozy koncentracyjne w Polsce budowali Niemcy czy naziści.

– Był jednym z manifestantów dorocznego marszu, który w intrygujący sposób próbuje zakłamać, zniekształcić historyczne pojęcie Holokaust. „Bombenholocaust” to od lat wspólny tytuł tych manifestacji. Zdaniem manifestujących Niemców ów „holokaust” to nie obozy koncentracyjne, nie cyklon B, nie komory gazowe czy krematoria – wyliczał Rachoń.

– Zdaniem manifestujących od lat „bombowy holokaust” to naloty, jakie organizowały państwa zaatakowane przez Niemcy, by wygrać z nimi wojnę – mówił.

Prowadzący program zwrócił uwagę, że manifestacje odbywają się co roku i nikt nie zgłasza pretensji. I pytał – dlaczego.



źródło:
Zobacz więcej