Projekt umożliwiający degradacje gen. Jaruzelskiego i Kiszczaka w ciągu 2 tygodni

(fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

W ciągu dwóch tygodni projekt ustawy umożliwiającej odebranie stopni generalskich m.in. Wojciechowi Jaruzelskiemu i Czesławowi Kiszczakowi, trafi na Radę Ministrów; zło i zdradę trzeba nazwać po imieniu – napisał w poniedziałek na Twitterze szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

„W ciągu dwóch tygodni ustawa umożliwiająca odebranie stopni generalskich m.in. Jaruzelskiemu i Kiszczakowi trafi na Radę Ministrów. Zło i zdradę trzeba nazwać po imieniu!” – napisał Dworczyk. Przekazał też podziękowania Ministerstwu Obrony Narodowej.

Szef kancelarii premiera przyznał, że pojawiają się postulaty, aby generała Jaruzelskiego zdegradować m.in. w związku z rocznicą marca 1968 r., bo odpowiadał on za antysemickie czystki w Wojsku Polskim, ale „to nie jest jedyna przesłanka”.

– Jaruzelski przysłużył się jak najgorzej nie tylko Wojsku Polskiemu, ale i Polsce, więc pewną koniecznością historyczną jest zamknięcie tego tematu, jakim jest odebranie stopnia generalskiego – powiedział w programie „Jeden na jeden” w TVN24 Michał Dworczyk.


Zdegradują Jaruzelskiego i Kiszczaka? „Ustawa powinna wejść w tym roku”

Nieprawdziwe informacje

Dworczyk zaznaczył, że ostatnio pojawiły się nieprawdziwe informacje w przestrzeni medialnej, jakoby ten projekt był wstrzymany”. – Absolutnie nie, w ciągu dwóch tygodni ten projekt stanie na Radzie Ministrów – zapowiedział.

Już w październiku ubiegłego roku Michał Dworczyk, wówczas wiceszef MON, informował o tym projekcie i mówił, że resort obrony ma „nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni dokument trafi na Radę Ministrów, a następnie do parlamentu, który szybko uchwali zmianę”.

Przygotowany przez MON projekt noweli ustawy o powszechnym obowiązku obrony przewiduje możliwość pozbawiania stopnia oficerskiego lub podoficerskiego - również pośmiertnie – osoby, które z racji ukończonego wieku lub stanu zdrowia nie podlegają obowiązkowi służby wojskowej, oraz żołnierzy rezerwy, którzy byli członkami Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego albo pełnili służbę w organach bezpieczeństwa państwa, o których mowa w art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz w treści tych dokumentów.


Prezes IPN: Odpowiedzialni za stan wojenny nie ponieśli odpowiedzialności

„Ustawa pożądana i istotna”

Historyk dr Piotr Gontarczyk z Biura Badań Historycznych IPN mówił w ub. roku o tym projekcie w rozmowie z PAP, że „z punktu widzenia rozliczenia z PRL taka ustawa jest pożądana i istotna”. – Mamy wielu różnych pułkowników i generałów obwieszonych medalami, chodzących w mundurach, a ich cała życiowa droga nie służyła Polakom ani idei niepodległościowej. Szkodzili Polsce – przypominał.

Historyk zaznaczył zarazem, że „trzeba tak napisać tę ustawę, aby budziła możliwie najmniej kontrowersji i żeby miała możliwie najmniej punktów, które będą potem wskazywane jako problematyczne. Trzeba zadbać, żeby była możliwie jak najbardziej precyzyjna, sprawiedliwa”.

– Możemy wskazać na przykład Wojciecha Jaruzelskiego. Teraz jest pytanie, do jakiego stopnia należałoby zdegradować towarzysza generała. Czy do stopnia szeregowca? Wiemy, że był na froncie. Walczył z Niemcami do 1945 r. i wyszedł z II wojny światowej w stopniu oficerskim porucznika. Nie był wówczas komunistą, był typowym Polakiem – jednym z tych, którzy wracali do Polski różnymi drogami. Takich wątpliwości czy chociażby kwestii wartych wcześniej przemyślenia jest więcej. To trzeba wszystko solidnie przeanalizować na etapie prac nad ustawą – podkreślił dr Gontarczyk.

Rozmówca PAP zwracał uwagę, że „definiując grupę czy osoby, które mają być pozbawione stopnia, należy wskazać te, których stanowiska i działalność nie budzą kontrowersji co do zaangażowania na rzecz utrwalania komunizmu, zniewalania społeczeństwa polskiego”.

– Sądzę, że jeśli zostanie to w taki sposób zdefiniowane w projekcie, że będą to osoby z Informacji Wojskowej, Wojskowej Służby Wewnętrznej, z Zarządu II Sztabu Generalnego, z Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, a także wysocy oficerowie ludowego WP, choćby ze Sztabu Generalnego WP, którzy znali plany inwazji Układu Warszawskiego na Zachód, która skończyłaby się dla Polski atomową zagładą, to będzie to dobra ustawa, porządkująca kolejny element rozliczeń z komunizmem. Czasami jednoznaczne orzekanie może być trudne, dlatego to wszystko musi być solidnie zważone i możliwie precyzyjnie opisane w ustawie – powiedział dr Piotr Gontarczyk.


Odkryto raporty Jaruzelskiego. Zwalczał podziemie niepodległościowe. „To bandy”

Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak

Wojciech Jaruzelski był jednym z najmłodszych w PRL generałów, został nim w 1956 roku, w wieku 33 lat. Wcześniej był m.in. współpracownikiem Informacji Wojskowej o pseudonimie „Wolski”. W latach 1960-1965 był szefem Głównego Zarządu Politycznego WP, a w latach 1965-1968 szefem Sztabu Generalnego WP. W 1968 roku został ministrem obrony narodowej w rządzie PRL i pełnił tę funkcję aż do 1983 roku. W latach 1981-1985 był premierem, w latach 1981-1989 I sekretarzem KC PZPR, w latach 1985-1989 przewodniczącym Rady Państwa PRL (formalną głową państwa), a w latach 1989-1990 prezydentem PRL/RP.

Odpowiadał za wprowadzenie 13 grudnia 1981 r. stanu wojennego i za delegalizację NSZZ „Solidarność”, stanął na czele powołanej wtedy Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. W 1989 r. władze PRL pod jego kierownictwem zdecydowały się na rozmowy Okrągłego Stołu z przedstawicielami nielegalnej „Solidarności”, w efekcie których doszło w Polsce do przemian ustrojowych. Zmarł 25 maja 2014 r.

Czesław Kiszczak był w latach 1981-1990 ministrem spraw wewnętrznych, kierował tym resortem w okresie stanu wojennego. Wcześniej był m.in. szefem wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. W 1989 r. przewodniczył stronie rządowej w rozmowach Okrągłego Stołu. Po wyborach w 1989 r. był krótko premierem, a także wicepremierem w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Zmarł 5 listopada 2015 r. W lutym 2016 r. okazało się, że przechowywał w domu teczkę TW „Bolka”, współpracownika SB z lat 1970-1976. Był nim Lech Wałęsa, choć on sam temu zaprzecza.


W willi gen. Jaruzelskiego prokurator IPN zabezpieczył 17 pakietów dokumentów

Zapisy ustawy

Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą o powszechnym obowiązku obrony żołnierz traci stopień wojskowy w razie zrzeczenia się obywatelstwa polskiego, odmowy złożenia przysięgi wojskowej lub uprawomocnienia się wyroku sądu orzekającego środek karny pozbawienia praw publicznych albo degradacji.

Kodeks karny przewiduje, że środkami karnymi stosowanymi wobec żołnierzy – prócz kar, na które można skazać także cywilów – ą: wydalenie z zawodowej służby wojskowej oraz degradacja (obejmuje ona utratę posiadanego stopnia wojskowego i powrót do stopnia szeregowego).

Kodeks karny stanowi, że sąd może orzec degradację w razie skazania za przestępstwo umyślne, jeżeli rodzaj czynu, sposób i okoliczności jego popełnienia pozwalają przyjąć, że sprawca utracił właściwości wymagane do posiadania stopnia wojskowego, a zwłaszcza w wypadku działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.


„Wobec pana Jaruzelskiego nie używam sformułowania generał”

źródło:

Zobacz więcej