„Łowcy cieni” dopadli ściganego z gangu „Krakowiaka”

Tadeusz B., uważany za bielskiego rezydenta gangu „Krakowiaka”, został zatrzymany przez „łowców cieni” z Centralnego Biura Śledczego Policji w swojej rodzinnej miejscowości. B. był poszukiwany listem gończym, ponieważ nie stawił się do odbycia kary ośmiu lat więzienia za przestępstwa popełnione w latach 90. i na początku XXI wieku. Gangster został zatrzymany, kiedy jadł obiad w jednej z restauracji w Bielsku-Białej.

55-letni Tadeusz B. to jedna z legend śląskiego półświatka. W latach 90. działał w gangu Janusza T. ps. „Krakowiak”. Był uważany za rezydenta tej bandy w Bielsku-Białej. Jesienią 2016 r. został skazany na osiem lat więzienia za szereg przestępstw, jakich dopuścił się u boku „Krakowiaka”. Wśród nich jest bycie członkiem gangu oraz zorganizowanie kilku napadów rabunkowych i wzięcie w nich udziału.

Skazanie Krakowiaka i jego kilkunastu kompanów zajęło wymiarowi sprawiedliwości aż 16 lat. Przez większą część tego okresu Tadeusz B. był na wolności. Po wpadce gangster szybko odzyskał wolność, ponieważ okazało się, że choruje na serce.

25 lat więzienia dla „Krakowiaka” i „Oczki”. Dożywocie dla „Zdzicha”

Karę 25 lat więzienia wymierzył w środę Sąd Okręgowy w Katowicach Januszowi T., ps. Krakowiak w głównym procesie jego gangu. Na dożywocie skazano...

zobacz więcej

Zniknął po wyroku

Gdy w zeszłym roku wyrok na B. się uprawomocnił, skazany nie zamierzał dobrowolnie wracać za kraty. Zignorował kolejne wezwania do stawienia się w zakładzie karnym do odbycia wyroku. Pod koniec zeszłego roku sąd wydał za Tadeuszem B. list gończy.

Gangsterem zainteresowali się „łowcy cieni” z CBŚP. W poszukiwaniach pomagali im koledzy z zarządu CBŚP w Bielsku-Białej. Wspólnie funkcjonariusze namierzyli poszukiwanego. Okazało się, że Tadeusz B. czuł się na tyle pewnie, że nie opuścił rodzinnej miejscowości. Gangster został zatrzymany w jednej z bielskich restauracji, gdy pojechał tam na obiad.

źródło:
Zobacz więcej