.
.

Policja rekomenduje postawienie premierowi Izraela zarzutów korupcji

.
.
.

Po dwuletnim dochodzeniu izraelska policja zarekomendowała prokuratorowi generalnemu postawienie zarzutów korupcji premierowi Benjaminowi Netanjahu w związku z dwiema sprawami. Szef rządu nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.

Netanjahu chce, by szczyt Grupy Wyszehradzkiej odbył się w Izraelu

Możliwość goszczenia przez Izrael szczytu Grupy Wyszehradzkiej w najbliższych miesiącach była jednym z tematów spotkania izraelskiego premiera...

zobacz więcej

Agencja AP podkreśla, że zalecenia policji nie zagrażają bezpośrednio pełnieniu przez Netanjahu funkcji premiera, jednak są „poważnie zawstydzające” i mogą podsycać głosy wzywające szefa rządu do dymisji.

Minister sprawiedliwości Ajelet Szaked potwierdziła, że nawet w przypadku postawienia premiera w stan oskarżenia nie będzie on musiał podawać się do dymisji.

Szef rządu izraelskiego był dotąd przesłuchiwany w dwóch dochodzeniach. Policja podejrzewa go o udział w praktykach korupcyjnych, oszustwo i naruszenie zaufania. Jedno dochodzenie dotyczy doniesień, że Netanjahu przyjął luksusowe prezenty od swoich zwolenników, w tym od australijskiego miliardera Jamesa Packera oraz hollywoodzkiego producenta Arnona Milchana.

Drugie dochodzenie ma dotyczyć prowadzonych potajemnie rozmów Netanjahu z wydawcą jednej z największych izraelskich gazet; premier miał zażądać przedstawiania go w korzystnym świetle, a w zamian miał użyć swych wpływów, by ograniczyć działalność darmowego i przychylnego mu dziennika.

Netanjahu odrzuca te oskarżenia i nazywa je „polowaniem na czarownice” zorganizowanym przez wrogie mu media.

Netanjahu: Oczekujemy prawdy o Holokauście, również od Polski

Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział podczas odsłonięcia pomnika dyplomatów, którzy ratowali Żydów przed Zagładą, że jego kraj oczekuje od...

zobacz więcej

„Polowaniem na czarownice”

W zeszłym tygodniu szef izraelskiej policji Roni Alszeich podczas narady na wysokim szczeblu powiedział, że „wpływowe osoby” wynajęły ludzi, żeby – jak to ujął – „powęszyli wokół” śledczych badających sprawę Netanjahu. Jednocześnie kanał drugi izraelskiej telewizji i portal Ynet, dziennika „Jedijot Achronot”, podały, że policja stworzyła zespół śledczych, których zadaniem jest znalezienie błędów i – jak to określono – „dziur” w sprawach przeciwko premierowi.

Teraz prokurator generalny przeanalizuje przedstawione mu przez policję wnioski i zadecyduje, czy postawić premierowi zarzuty.

W środę Netanjahu zamieścił na Facebooku post, w którym ponownie odpierał oskarżenia. Jednocześnie przewidział, że śledczy wydadzą zalecenia w sprawie zarzutów przeciwko niemu, jednak jego zdaniem prokuratura ostatecznie je odrzuci.

– Chcę was uspokoić: nic nie będzie, ponieważ znam prawdę – oświadczył szef izraelskiego rządu. – Będą rekomendacje, pojawią się również hasła: „Bibi jest winny, dopóki nie zostanie udowodnione, że jest inaczej”, a także będą niewłaściwe naciski. Ale jestem pewien, że ostatecznie władze prawne dojdą do jednego wniosku, do prostej prawdy: nic tam nie ma – podkreślił.

źródło:

.
. .