Służby ostrzegały przed domniemanym islamistą, policja go wypuściła

Policja zatrzymała niebezpiecznego nielegalnego imigranta, a potem go wypuściła (fot. Carsten Koall/Getty Images)

Niemiecka policja wypuściła na wolność Tunezyjczyka Fathiego Ben M., którego służby uznają za niebezpiecznego. Nielegalny imigrant był zatrzymany za handel narkotykami, ale podejrzewa się, że kontaktował się także z radykalnym środowiskiem islamskim.

Niemcy: Kolejni islamiści podejrzani o powiązania z terrorystami

Policja przeszukała siedem mieszkań i inne obiekty należące do islamistów podejrzewanych o przynależność do organizacji terrorystycznych. Kilka...

zobacz więcej

Media zwracają uwagę, że historia imigranta przypomina przypadek Anisa Amriego, który w grudniu 2016 r. dokonał zamachu terrorystycznego na targu bożonarodzeniowym w Berlinie. Podobnie jak on ma tunezyjskie obywatelstwo, nielegalnie przebywał w Niemczech, ukrywał się pod kilkunastoma tożsamościami i prawdopodobnie kontaktował się z radykalnym środowiskiem islamskim.

Po odmowie azylu w Niemczech Fathi Ben M., podobnie jak niegdyś Amri, powinien zostać wydalony do swojego kraju, jednak na krótko przed tym zniknął. Niedawno został schwytany na gorącym uczynku, gdy sprzedawał narkotyki w centrum Berlina. Podczas legitymowania okazało się też, że w rejestrach niemieckich służb Fathi Be M. figuruje jako osoba niebezpieczna, najprawdopodobniej ze względu na możliwe kontakty z islamistami.

Mimo to przyłapania na handlu narkotykami i podejrzeń, że może wyznawać radykalny islam, Tunezyjczyk jest znowu na wolności. Prokuratura nie znalazła bowiem podstaw do przedłużenia zatrzymania.

Ze względu na analogię z historią zamachowca z Berlina, jego przypadek wywołał już szeroką dyskusję. Rzecznik opozycyjnej AfD w Berlinie Karsten Woldeit zarzuca władzom, że nie wyciągnęły żadnych wniosków po zamachu na Breidscheidtplatz i powtarzają błędy, jakie popełniono w przypadku Amriego. On również nie został w porę wydalony z Niemiec.

Przedstawiciele berlińskiego ratusza przyznają, że w zeszłym roku udało się im odesłać do krajów pochodzenia zaledwie pięciu nielegalnych migrantów.

źródło:
Zobacz więcej