Ponad połowa polskich firm doświadczyła cyberataku. Jest raport

72 proc. z wszystkich wykrytych w 2017 roku zagrożeń dotyczyło urządzeń mobilnych (fot. arch. PAP/Donat Sorokin/TASS)

54,5 proc. firm doświadczyło cyberataku, ale tylko 33,6 proc. ocenia swój poziom zabezpieczeń jako prawidłowy. Tak wynika z raportu „Cyberbezpieczeństwo polskich firm 2018”.

Wciąż niebezpiecznie w sieci. Cyberataki na 96 proc. firm w Polsce

Choć firmy wydają miliony złotych na zabezpieczenia komputerów, to niemal każda z nich odnotowuje rocznie kilkadziesiąt incydentów zagrażających...

zobacz więcej

Raport dotyczący cyberbezpieczeństwa polskich firm w 2018 roku przygotowała firma VECTO. Wynika z niego, że choć polskie firmy przyglądają się kwestiom zabezpieczeń przed nowymi zagrożeniami z cyfrowej przestrzeni, to jedynie 33,6 proc. ankietowanych oceniło poziom zabezpieczeń w swoich firmach jako prawidłowy.

„Przeciwnego zdania było aż 38 proc. respondentów. Podczas gdy na świecie firmy bardzo szybko zwiększają wydatki na modernizację systemów informatycznych i wszelkiego rodzaju zabezpieczeń, w Polsce niestety dominuje postawa oczekiwania” – napisano. Zdaniem autorów badania to praktyka bardzo nierozsądna, bo wskutek ataku hakera można stracić kontrolę nad zasobami lub całym procesem produkcyjnym. Paraliż operacyjny może skutkować ogromnymi kosztami, a utrata wszystkich danych unicestwić marzenia o biznesowym sukcesie.

Igranie z ogniem

„Zdaniem ponad 83 proc. ankietowanych atak cyberprzestępców na system informatyczny może wpłynąć na funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Tymczasem 61 proc. z nich stwierdziło, że nie korzysta z usług specjalistów od bezpieczeństwa. Widać zatem zadziwiającą niekonsekwencję i igranie z ogniem. Takie podejście można oczywiście tłumaczyć oszczędnościami, ale w przypadku - zwłaszcza firm dużych - to także przykład niefrasobliwości i niedoceniania zagrożenia” – ocenia cytowany w raporcie Jakub Wychowański z VECTO.

W dokumencie zwrócono uwagę, że coraz częstszym źródłem problemów jest nieostrożne korzystanie ze smartfonów i tabletów, które przez wielu użytkowników traktowane są jako podręczne komputery. Zauważono, że chronimy nasze służbowe komputery czy serwery, jednak 72 proc. z wszystkich wykrytych w 2017 roku zagrożeń dotyczyło urządzeń mobilnych. Wskazano, że co 10 sekund pojawia się nowa odmiana złośliwego oprogramowania atakującego system Android, zwiększając niebezpieczeństwo zainfekowania o 50 proc. względem ubiegłego roku.

Telefon jak furtka

„Przeprowadzane przez VECTO audyty wskazują, że większość polskich firm wciąż nie rozumie, że telefon podłączony do firmowej sieci wi-fi może stanowić furtkę, przez którą cyberprzestępcy dokonują ingerencji w system IT, kradną lub szyfrują dane, niszczą zasoby informatyczne” – przestrzega Wychowański.

Dania, Anglia, Indie… Kolejne cyberataki z użyciem groźnego wirusa

Wirus typu ransomware znany jako Petya jest odpowiedzialny za awarie systemów komputerowych, do jakich doszło we wtorek w Europie, USA i w Indiach...

zobacz więcej

Konsekwencje ataków

Autorzy badania zapytali ankietowanych m.in. o biznesowe konsekwencje ewentualnych ataków hakerskich. Najwyższej ocenioną odpowiedzią (4,2 pkt) była obawa o znaczne osłabienie wizerunku oraz zaufania. Nieco niższy wynik (4,1 pkt.) uzyskała odpowiedź wskazująca, że atak może doprowadzić do strat finansowych firmy. Według autorów raportu taki rozkład odpowiedzi, choć różnice są wciąż niewielkie, pokazuje, że w mentalności polskich przedsiębiorstw doszło do poważnej przemiany. Potencjalne straty wizerunkowe ocenione zostały jako bardziej dotkliwe niż spadek przychodów.

„Widać, że zarówno przedsiębiorcy, jak i pracownicy zrozumieli już, że straty finansowe można odrobić łatwiej, niż pozbyć się rys na wizerunku i zaufaniu klientów i partnerów biznesowych” – oceniono.

Badanie było przeprowadzone od kwietnia do końca września 2017 r. na próbie niemal 430 przedsiębiorstw. Największa próba poddana została badaniu w formie kwestionariusza internetowego, stosowane były też ankiety w formie papierowej oraz e-mailowej. Dominowali przedstawiciele firm średnich i dużych. Przedsiębiorstwa zatrudniające 6-10 osób stanowiły 28,4 proc. ogółu badanych, zatrudniające 11-50 osób - 26,8 proc. Co czwarta ankietowana firma była reprezentantem firm małych, z zatrudnieniem do 5 osób, a firmy największe z ponad 50-osobowymi zespołami stanowiły 21,2 proc. badanych przedsiębiorstw.

źródło:

Zobacz więcej