RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Patryk Jaki: Ustawa o IPN jest napisana naprawdę dobrze

– W ostatnich kilku dniach dla prawdy historycznej i dla zrozumienia Polaków udało się na świecie zrobić więcej niż przez ostatnie 30 lat – ocenił w programie „O co chodzi” wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Wyraził przekonanie, że ustawa o IPN jest napisana „naprawdę dobrze”.

Nieoficjalnie: nowela ustawy o IPN trafiła do prezydenta Dudy

Nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej została przekazana prezydentowi Andrzejowi Dudzie – dowiedziała się nieoficjalnie PAP w...

zobacz więcej

Uchwalona w ubiegły piątek przez Sejm nowelizacja ustawy o IPN, którą w czwartek poparł Senat, przewiduje, że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”.

Wiceminister Patryk Jaki został zapytany w TVP Info, czy dobrą decyzją było szybkie przyjęcie przez Senat ustawy o IPN w sytuacji, gdy było już wiadomo, że mamy kryzys w stosunkach z Izraelem. – Trzeba sobie zadać pytanie, czy gdyby Polska postąpiła inaczej, to czy nie miałoby to długofalowych gorszych konsekwencji dla naszego państwa (…), jeżeli pod taką presją byśmy zmieniali ustawę, która jest napisana, jestem przekonany, naprawdę dobrze – powiedział.

Patryk Jaki wyraził przekonanie, że „przez ostatnie kilka dni dla prawdy historycznej i dla zrozumienia Polaków udało się na świecie zrobić więcej niż przez ostatnie 30 lat”. Wskazał, że nawet jeśli w różnych agencjach prasowych pojawiają się sformułowania „polish death camps”, czyli „polskie obozy zagłady”, to za każdym razem są one opatrzone wyjaśnieniami, że „Polska się nie zgadza na to, żeby być traktowana jako sprawca II wojny światowej, bo jest ofiarą; wreszcie świat o tym usłyszał, i to usłyszał naprawdę z takim tupnięciem”.

– Żebyśmy długofalowo mogli wygrać tę politykę historyczną i informacyjną, potrzebny jest szereg działań. Przyjęcie prawa jest tylko jednym z wielu elementów wielkoformatowej, pełnowymiarowej polityki państwa, ale kiedyś trzeba zacząć – powiedział.

źródło:
Zobacz więcej