Gronkiewicz-Waltz i Jakub R. kontratakują. Na celowniku: Kamiński, Wąsik i Bejda

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz (fot. PAP/Rafał Guz)

Wedłu portalu wPolityce.pl wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie Hanna Gronkiewicz-Waltz, za pomocą przychylnych mediów i donosów osadzonego w areszcie Jakuba R., byłego wicedyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami, będzie chciała zmienić obraz afery reprywatyzacyjnej w Warszawie.

Sprawa Skaryszewskiej 11 pod lupą komisji weryfikacyjnej

Komisja weryfikacyjna na dzisiejszej rozprawie zbada sprawę zreprywatyzowanej w 2015 r. nieruchomości przy ul. Skaryszewskiej 11 na warszawskiej...

zobacz więcej

Z ustaleń wPolityce.pl wynika, że należy się spodziewać medialnej kampanii wymierzonej w osoby prowadzące śledztwa reprywatyzacyjne.

Na celowniku Jakuba R., jak pisze wPolityce.pl, znaleźli się m.in. minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński, jego zastępca Maciej Wąsik i szef CBA Ernest Bejda.

Donosy Jakuba R.

Portal dotarł do części donosów Jakuba R.; mogły zostać przekazane z warszawskiego ratusza do redakcji „Gazety Wyborczej”.

Jakub R. został zatrzymany w styczniu 2016 r. przez Centralne Biuro Antykorupcyjne usłyszał zarzuty korupcyjne, rozszerzone ostatnio przez prokuraturę, dotyczące przyjęcia łapówek na sumę kilkudziesięciu milionów złotych.

Wraz z Jakubem R. zatrzymano jego rodziców Alinę D. i Wojciecha R. Na wniosek prokuratury sąd wobec wszystkich tych osób zastosował areszt tymczasowy, który jest przedłużany do teraz.

„Jakub R. w kolejnych wyjaśnieniach mówi niewiele i nie współpracuje z prokuraturą. Od tygodni skupia się natomiast na pisaniu donosów na osoby, które przyczyniły się do tego, że on i członkowie jego najbliższej rodziny usłyszeli zarzuty” – podaje wPolityce.pl. Swoje pisma skierował do Kancelarii Prezydenta, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Prezydent M.St. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Według portalu donosy „są pełne insynuacji, jednak zyskały uznanie Hanny Gronkiewicz-Waltz, która wysłała pisma w tej sprawie do premiera i komisji weryfikacyjnej”.

„Zwracając się do premiera, Gronkiewicz-Waltz domaga się wyjaśnienia - jaką rolę pełniły służby specjalne w procesie reprywatyzacji” – podaje portal i wskazuje, że to nowy kierunek obrony prezydent Warszawy przed zarzutami kierowanymi pod jej adresem w związku z licznymi skandalami reprywatyzacyjnymi.

Zarzuty dla Jakuba R. i Roberta N. w sprawie reprywatyzacji w stolicy

Adwokat Robert N. usłyszał trzy zarzuty: oszustwa, wręczenia łapówki i podrobienia pełnomocnictwa. Były urzędnik stołecznego ratusza Jakub R. –...

zobacz więcej

Donosy mogły trafić do „GW”

Z informacji portalu wynika, że Hanna Gronkiewicz-Waltz donosy R. mogła przekazać dziennikarzom „Gazety Wyborczej”.

Według wPolityce.pl Jakub R. pisze w donosach, że oprócz służb specjalnych z aferą reprywatyzacyjną związany jest PiS, który miał szukać finansowania dla partii. W kolejnych pismach Jakub R. informuje też o złożeniu zawiadomień na prokuratorów prowadzących śledztwo oraz m.in. podległych mu urzędników.

Na uwiarygodnienie swoich racji Jakub R. ma powoływać się na znajomość z Mariuszem Kamińskim, Maciejem Wąsikiem i Ernestem Bejdą oraz wspominanym w piśmie funkcjonariuszem CBA. Jak ustalił portal, w rzeczywistości Jakub R. znał wymienione osoby przez swojego brata Marcina, który jest pracownikiem naukowym Uniwersytetu Warszawskiego i byłym działaczem NZS, w którym poznał Mariusza Kamińskiego.

Z ustaleń portalu wynika, że brat Jakuba R. nie jest w żaden sposób zamieszany w jakiekolwiek wątki afery reprywatyzacyjnej, zaś kontakty wyżej wymienionych z Jakubem R. urwały się wiele lat temu.

Żądania prezydent Warszawy

„Choć tezy Jakuba R. nie są poparte żadnymi dowodami, zyskał poparcie Hanny Gronkiewicz-Waltz. Uznała ona pisma R. za na tyle istotne, by na ich podstawie wysyłać żądania do premiera. wPolityce.pl dotarło do pisma, jakie Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przesłała Hannie Gronkiewicz-Waltz, wzywającej do wyjaśnienia roli, jaką służby specjalne odegrały w aferze reprywatyzacyjnej.

„W związku z otrzymanym od Pani pismem z dnia 9 stycznia 2018 r. uprzejmie informuję, że załączone w nim pisma od osadzonego w Areszcie Śledczym we Wrocławiu podejrzanego Jakuba R. są znane Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Należy podkreślić, że Jakub R. nie jest świadkiem w sprawie, ale osobą podejrzaną o popełnienie poważnych przestępstw na szkodę interesu publicznego, w tym miasta Warszawy” – podkreśliła Kancelaria Premiera w odpowiedzi.

„W pismach tych podejrzany Jakub R. formułuje oskarżenia wobec osób, które doprowadziły do jego zatrzymania i postawienia zarzutów zarówno jemu, jak i członkom jego rodziny, wobec których również został zastosowany środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. W rozsyłanych z aresztu do wielu instytucji pismach, Jakub R. pomawia nie tylko kierownictwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz ministrów nadzorujących pracę tej służby, ale również prokuratorów prowadzących śledztwo w tej sprawie i przewodniczącego Komisji do spraw usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa. Nadmieniam, że Jakub R., jako oskarżony może przyjmować dowolną linię obrony, bez żadnych konsekwencji prawnych” – czytamy w piśmie KPRM.

Osadzeni często pomawiają

Poproszony o komentarz w sprawie pism Jakuba R. rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że dzięki staraniom Kamińskiego, Wąsika i Bejdy doszło do zatrzymań w aferze reprywatyzacyjnej. – To bardzo częste zjawisko, że osoby osadzone pomawiają tych, którzy doprowadzili do postawienia ich przed wymiarem sprawiedliwość. Służby w chwili obecnej działają w sposób skuteczny i sprawny, CBA ściga korupcję bez względu na powiązania i osoby. Żadna znajomość z nikim nie uchroni nikogo przed odpowiedzialnością za korupcję – powiedział Żaryn w rozmowie z portalem.

źródło:

Zobacz więcej