Frasyniuk: Nie zmieniłem stanowiska, nie stawię się na przesłuchanie

Władysław Frasyniuk nie stawił się 12 stycznia w prokuraturze (fot. wikimedia.org)

– Moje stanowisko nie uległo zmianie,nie stawię się na przesłuchanie w warszawskiej prokuraturze – zapowiedział Władysław Frasyniuk. – Problem nie jest po stronie Frasyniuka, ale po stronie władzy, która złamała konstytucję i czuje się ponad prawem – dodał.

Frasyniuk: w dłuższej lub krótszej perspektywie polecą kamienie

– Zabicie demokracji w Polsce oznacza, że w dłuższej lub krótszej perspektywie polecą kamienie, tak jak to było w stanie wojennym – ocenił w...

zobacz więcej

Prokuratura Okręgowa w Warszawie chce przesłuchać byłego opozycjonistę w związku z incydentem, do którego doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 czerwca 2017 r. Frasyniuk miał być przesłuchiwany 12 stycznia. Nie stawił wtedy w prokuraturze; jako powód podał, że jest to sprawa polityczna.

W zeszłym tygodniu warszawska prokuratura wezwała go ponownie, wyznaczając termin na 1 lutego. Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro pytany, czy Frasyniuk zostanie doprowadzony do prokuratury jeśli i tym razem się nie stawi, powiedział, że „powinien zachować się przyzwoicie”.

– Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Ludzie władzy nie mogą stawiać się ponad prawem albo podchodzić do prawa wybiórczo, czy to będzie prawo drogowe, czy jakiekolwiek inne – dodał. Zaznaczył, że Frasyniuk został prawidłowo wezwany przez prokuraturę, a w tym przypadku prokurator uczynił nadzwyczajny gest i po raz kolejny skierował do niego wezwanie.

Opozycjonista z czasów PRL przypomniał, że wydał w tej sprawie dwa oświadczenia. Podkreślił też, że jego stanowisko nie uległo zmianie i w czwartek nie stawi się na przesłuchanie w warszawskiej prokuraturze.

– Problem nie jest po stronie Frasyniuka, ale po stronie władzy, która złamała konstytucji i czuje się ponad prawem – powiedział. Jak dodał, jest mu przykro, że kończąc 60 lat musi myśleć kategoriami człowieka, który ma 26 lat.

– Człowieka, który po 13 grudnia 1981 r. musiał budować fundamenty społeczeństwa obywatelskiego. Społeczeństwa, które zbiera w sobie odwagę i organizuje się przeciwko państwu totalitarnemu, państwu, które za nic ma szacunek do prawa – podkreślił Frasyniuk.

Frasyniuk: gdyby Schetyna był mądry, wziąłby młodych do pierwszego szeregu

– Po liberalno-demokratycznej stronie widzę kilkunastu przyzwoitych ludzi i jakbym siadł z kartką papieru, to bym napisał nazwiska z PO i...

zobacz więcej

Wezwanie to represje?

Opozycjonista z czasów PRL powiedział również, że ostatnio prokurator powiedział o nim Władysław F. – Chcę powiedzieć prokuratorowi, że nazywam się Władysław Frasyniuk – oświadczył.

Frasyniuk nie stawił się 12 stycznia w prokuraturze, a w wydanym wcześniej oświadczeniu podkreślił, że to wezwanie ma charakter „politycznej represji przygotowanej na polecenie funkcjonariuszy Prawa i Sprawiedliwości”.

– 10 czerwca 2017 r. zostałem bezprawnie zatrzymany przez funkcjonariuszy policji w trakcie legalnej manifestacji zorganizowanej przez stowarzyszenie Obywateli RP – oświadczył. Jak dodał powodem jego niestawiennictwa w prokuraturze jest „obecna sytuacja w Polsce, pamięć historyczna z czasów komunistycznych oraz jego osobiste doświadczenia z czasów »Solidarności« i stanu wojennego”.

Można zatrzymać i przymusowo doprowadzić

Prokuratura wyznaczyła kolejny termin przesłuchania Władysława Frasyniuka na 1 lutego. Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Łukasz Łapczyński mówił w piątek, że „doręczenie wezwania zostało zlecone Komedzie Miejskiej Policji we Wrocławiu”.

Rzecznik prokuratury przypomniał wówczas, że zgodnie z Kodeksem postępowania karnego „w razie nieusprawiedliwionego niestawiennictwa (Frasyniuk nie usprawiedliwił poprzedniego niestawienia się w prokuraturze – przyp.red.) podejrzanego można zatrzymać i przymusowo doprowadzić”.

– Prokurator zdecydował się nie stosować tego przepisu, tylko wyznaczyć kolejny termin – powiedział prokurator.

źródło:

Zobacz więcej