Rzecznik prezydenta: Polska ma prawo zwalczać kłamstwo o polskich obozach koncentracyjnych

– Miejmy nadzieję, że to chwilowy kryzys polsko-izraelski i uda się go zażegnać. Kryzys nie jest przez nas wywołany. Trzeba spokojnie rozmawiać. Polskiej stronie zależy na prawdzie. Ustawa, o której tyle mówimy, w żaden sposób nie jest wymierzona w państwo Izrael, czy naród żydowski. Ma jedynie na celu chronić dobre imię Polski przed kłamstwem o polskich obozach koncentracyjnych – powiedział rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński we wtorek w programie „Kwadrans polityczny” w TVP1, komentując reakcje, jakie w Izraelu wywołała nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

Sejm w piątek uchwalił nowelizację ustawy o IPN – Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, zgodnie z którą każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

Taka sama kara grozi za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”.

Do nowych przepisów krytycznie odniosły się w sobotę władze Izraela, m.in. premier Benjamin Netanjahu i ambasador Izraela Anna Azari, która zaapelowała o zmianę w tej nowelizacji. Podkreśliła, że „Izrael traktuje ją jak możliwość kary za świadectwo ocalałych z Zagłady”.

Prezydent Andrzej Duda powiedział, że cała ta sytuacja była dla niego zdumiewająca i jej nie rozumie.

– Zdumiewająca o tyle, że prace nad ustawą trwały wiele miesięcy. Wiemy też, że było spotkanie z ambasador Izraela, która przedstawiła swoje uwagi. Wydawało się, że w tej ustawie nie ma nic, co byłoby wymierzone w państwo Izrael, czy w pamięć o Holokauście – powiedział sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.


Rzecznik prezydenta: Polska ma prawo do obrony własnego dobrego imienia

„Polskich obozów koncentracyjnych nie było”

Jak dodał, ustawa o IPN jest wzorowana na przepisach istniejących w innych krajach. – Skoro Izrael zwalcza kłamstwo oświęcimskie, skoro Izrael zwalcza różnego rodzaju kłamliwe tezy, że w Auschwitz nie było komór gazowych, to Polska ma prawo zwalczać kłamstwo o polskich obozach koncentracyjnych, bo takich obozów nie było – powiedział Krzysztof Łapiński.

– Czasami słychać głosy, aby historię zostawić historykom, bo historii nie da się uregulować prawnie, ale skądś te regulacje się biorą. Izrael reguluje takie kwestie w swoim prawodawstwie. Wśród historyków pojawili się negacjoniści, którzy negowali, że dokonał się Holokaust na Żydach, którzy negowali istnienie komór gzowych. Chociaż to było zwalczane przez historyków i publikacje, które pokazywały, że to nie prawda, to pojawiły się rozwiązania prawne – podkreślił rzecznik prezydenta.

Krzysztof Łapiński zaznaczył, że w ustawie o IPN jest napisane, kto wbrew faktom przypisuje narodowi polskiemu odpowiedzialność za zbrodnie, odpowiada karze. – Zapisy ustawy w żaden sposób nie blokują debaty historycznej, czy badań naukowych – dodał.


Prezydent Duda: dezinformacja o Polsce - formą narzędzia wojny hybrydowej

„Trudna i szczera rozmowa”

Rzecznik prezydenta przypomniał, że w poniedziałek doszło do spotkania szefa gabinetu prezydenta Krzysztofa Szczerskiego z ambasador Izraela w Polsce Anną Azari.

– To była trudna i szczera rozmowa. Minister Szczerski przedstawiał nasze racje i motywy strony polskiej, dlaczego ta ustawa została w Sejmie uchwalona – powiedział Łapiński. Jak podkreślił, „ustawa o IPN w żaden sposób nie jest wymierzona w naród żydowski, pamięć o tych, którzy zginęli w Holokauście i w żaden sposób nie zakłamuje historii. Ma służyć temu, aby ukarano tych, którzy kłamią”.


Szczerski po spotkaniu z ambasador Izraela: rozmowa była trudna i szczera

źródło:
Zobacz więcej