Kiszczak zabiegał o zmniejszenie kary dla zabójców ks. Popiełuszki

Czesław Kiszczak (fot. arch.)

W listopadzie 1987 roku minister spraw wewnętrznych PRL Czesław Kiszczak zabiegał o zmniejszenie kar dla zabójców ks. Jerzego Popiełuszki – ustalił serwis internetowy tvp.info. – To kolejny argument przemawiający za hipotezą, że między gen. Kiszczakiem, a zabójcami duchownego była umowa: przyznajcie się, a będziecie podlegać amnestiom – mówi historyk IPN prof. Jan Żaryn.

Dokument podpisany przez gen. Kiszczaka odnaleźli historycy IPN. Pismo jest datowane na 26 listopada 1987 roku. Adresatem jest Józef Żyta, prokurator generalny PRL. Kiszczak wnosi o „złagodzenie orzeczonych prawomocnie kar pozbawienia wolności wobec Grzegorza Piotrowskiego, Adama Pietruszki, Leszka Pękali i Waldemara Chmielewskiego”, czyli osób zamieszanych w zabójstwo kapelana „Solidarności”. Kiszczak chce, by ich kary zostały zmniejszone o około jedną trzecią, np. w przypadku Grzegorza Piotrowskiego z 25 do 15 lat, a Adama Pietruszki – z 15 do 10.

Swój wniosek generał Kiszczak argumentuje pisząc o „utrwalającej się stabilizacji sytuacji społeczno-politycznej oraz pozytywnych wynikach dotychczasowego procesu resocjalizacji tych skazanych”. Dodaje, że stan zdrowia Adama Pietruszki się pogarsza, a Waldemar Chmielewski i Grzegorz Piotrowski mają trudną sytuację rodzinną, bo ich żony samotnie wychowują po dwoje małoletnich dzieci. Powołuje się też na „pomyślne efekty” amnestii z 1986 roku, która objęła wszystkich skazanych za wyjątkiem Grzegorza Piotrowskiego.

– Ten dokument to przykład trwałości mentalności komunistycznej na najwyższym szczeblu władzy nawet po tak dramatycznym wydarzeniu jak zabójstwo księdza Jerzego Popiełuszki – komentuje historyk IPN prof. Jan Żaryn. – Można postawić hipotezę, że generał Kiszczak wykonywał zobowiązania z mordercami, a zabójcy duchownego na procesie toruńskim wzięli na siebie odpowiedzialność w zamian za gwarancję, że przy nadarzających się okazjach będę podlegali pozaprawnym amnestiom – dodaje historyk.

Wniosek gen. Kiszczaka został uwzględniony. Już w grudniu 1987 roku skazanych objęła druga w przeciągu dwóch lat amnestia. Kary zmniejszono im dokładnie w takim wymiarze, o jaki wnosił gen. Kiszczak.

W tym samym piśmie do prokuratora Józefa Żyty gen. Kiszczak prosi tez o zmniejszenie wymiaru kary dla osoby skazanej w zupełnie innej sprawie. Chodzi o Roberta Chechłacza, 23-latka skazanego na początku stanu wojennego za zabójstwo funkcjonariusza MO Zdzisława Karosa. Proces był mocno nagłośniony przez PRL-owską propagandę. W tym samym procesie skazano też m.in. ks. Sylwestra Zycha, znanego opozycyjnego duchownego, który miał dostarczyć broń Chechłaczowi.

– Wniosek o złagodzenie kary dla Roberta Chechłacza miał pełnić rolę listka figowego. Wszystkie decyzje podejmowane z podwodów politycznych, a nie merytorycznych, były formułowane tak, by można się z nich było łatwo wytłumaczyć – uważa prof. Żaryn.

Komentarza w sprawie dokumentu odmówił serwisowi internetowemu tvp.info gen. Czesław Kiszczak. – Nie było żadnej umowy z osobami zamieszanymi w śmierć ks. Popiełuszki. Wszystkiego najlepszego życzę – powiedział rzucając słuchawką.

Rzecznik IPN Andrzej Arseniuk zapowiada, że pismo gen. Kiszczaka do prokuratora Żyty zostanie opublikowane w portalu www.popiełuszko.pl, który ma ruszyć jeszcze w poniedziałek. –Znajdą się w nim również inne, niepublikowane dotąd materiały. Portal będzie opowiadał historię życia ks. Jerzego poprzez wirtu-alną wędrówkę po jego pokoju. Zamieszczone będą tam także relacje, dokumenty, galerie zdjęć i nagrania z homilii za Ojczyznę głoszonych w warszawskim kościele św. Stanisława Kostki – informuje Arseniuk.

Portal internetowy to element akcji edukacyjnej, którą IPN i Narodowe Centrum Kultury prowadzą przy okazji premiery filmu fabularnego o ks. Popiełuszce.

Wiktor Ferfecki

Zobacz więcej