Janusz Korwin-Mikke rezygnuje z mandatu europosła

Jego następcą w Parlamencie Europejskim zostanie członek katowickich struktur partii Wolność (fot. REUTERS/Agencja Gazeta/Krzysztof Miller)

Podczas konferencji prasowej, która odbyła się w Centrum Wolności w Katowicach, prezes partii Wolność Janusz Korwin-Mikke zapowiedział, że zrzeknie się swojego stanowiska w Parlamencie Europejskim. – W Brukseli czuję się jak na wygnaniu – wyjaśnił Korwin-Mikke.

Korwin-Mikke skazany za spoliczkowanie Boniego. „Nie będę kwestionować wyroku, zapłacę”

Europoseł Janusz Korwin-Mikke zapowiedział, że nie będzie kwestionował wyroku sądu, który prawomocnie skazał go na 20 tys. grzywny za...

zobacz więcej

– W związku z tym postanowiłem wrócić do Polski. Człowiek, który siedzi w Brukseli, nie jest w Polsce szanowany, zresztą słusznie. Zbliżają się wybory, powinienem być w kraju, więc proszę się spodziewać, że w ciągu najbliższych dni formalnie wypiszę się z Parlamentu Europejskiego – powiedział podczas konferencji Janusz Korwin-Mikke.

Jego następcą w Parlamencie Europejskim zostanie członek katowickich struktur partii Wolność, Dobromir Sośnierz. – Przejęcie pałeczki po prezesie Januszu Korwin-Mikkem będzie zaszczytem. Jako europoseł będę mógł odciążyć go od obowiązku obcowania z nie do końca oświeconymi przedstawicielami Unii. Nie zamierzam być drugim Korwin-Mikkem, ponieważ oryginał jest wciąż do dyspozycji. Nie należy przeceniać znaczenia Parlamentu Europejskiego, naszym zadaniem tam jest przede wszystkim utrudniać uchwalanie kolejnych aktów prawnych. Przeważnie wszystkie te akty niosą za sobą bowiem jakieś ograniczenie wolności i swobód. Nie mamy wątpliwości, że jeden poseł jest w stanie dużo zmienić w Parlamencie Europejskim, bo to jak zawracać Wisłę kijem. Jednak widząc niepokojące ograniczanie tam wolności słowa, widzę, że o to będę się musiał upomnieć – powiedział na konferencji prasowej Sośnierz.

Konrad Berkowicz, wiceprezes Wolności, przypomniał, że „Januszowi Korwin-Mikkemu przypisuje się, choć nie do końca słusznie, że miał zrobić burdel w Europarlamencie. Po trzech latach tej kadencji widać, że większego burdelu w tej instytucji być nie mogło.”

W związku z pytaniami, które padły na konferencji, prezes Janusz Korwin-Mikke stanowczo zaprzeczył, by jego posunięcie oznaczało zakończenie kariery politycznej. Wręcz przeciwnie – zapewnił, że oznacza to raczej powrót do aktywnej działalności politycznej w Polsce, także w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Zdementował także plotki o tym, że stan zdrowia nie pozwala mu na aktywne działanie z Parlamencie Europejskim.

źródło:

Zobacz więcej