Koń z zaprzęgiem mknął przez Krupówki. Potrącił dziecko

Na koniec koń nie hamując wpadł w betonowe ogrodzenie (fot. Twoje Info/Krzysztof)

W sobotnie popołudnie na zakopiańskich Krupówkach doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Spłoszony koń z zaprzęgiem z całym impetem przebiegł kilkaset metrów. Jak relacjonują świadkowie taranował wszystko, co napotkał na swojej drodze. Potrącił też małe dziecko, któremu na szczęście nic się nie stało. Informację otrzymaliśmy na platformę Twoje Info.

Konie na Krupówkach stratowały ludzi

Spłoszone konie na Krupówkach stratowały ludzi. Dwie osoby trafiły do szpitala – poinformowało Radio Zet.

zobacz więcej

Jak pisze na swoim profilu w mediach społecznościowych pan Konrad, który był naocznym świadkiem tych wydarzeń „koń, gdy dobiegł do końca ulicy, nie hamując wpadł w betonowe klocki uderzając głową. Ponieważ właściciel zwierzęcia zniknął, przypadkowi ludzie pomagali go ocucić i zabezpieczyć miejsce. Po 20 minutach koń o własnych siłach wstał”. Prawdopodobnie zwierzę wystraszyło się dźwięku pękniętego balonika i dlatego popędziło wraz z wozem głównym deptakiem Zakopanego.

Jak podaje zakopiańska policja, poszkodowanemu dziecku na szczęście nic się poważnego nie stało, jest tylko lekko potłuczone. – Jego opiekunowie nie zgodzili się na zabranie go do szpitala. Kierujący dorożką fiakier był trzeźwy – informuje Krzysztof Waksmundzki z zakopiańskiej komendy policji. Woźnicę ukarano mandatem.

źródło:
Zobacz więcej