Papież w Chile: Naród tego kraju wie, co to znaczy podnosić się po upadkach

Papież Franciszek w drodze do katedry Santiago w Chile (fot. REUTERS/Ivan Alvarado)

Papież Franciszek podczas mszy w stolicy Chile, Santiago, we wtorek mówił, że naród tego kraju dobrze wie, co to znaczy odbudowywać, zaczynać wszystko od nowa i podnosić się po upadkach. Apelował o budowę sprawiedliwości, pojednania i pokoju.

Podpalają kościoły, grożą papieżowi. „Kolejne bomby spadną na twoją sutannę!”

W Chile, przed przyjazdem papieża Franciszka do tego kraju, doszło do serii ataków na kościoły katolickie.

zobacz więcej

W homilii wygłoszonej w parku O'Higgins, gdzie zebrało się ok. 400 tys. osób, papież przestrzegał wiernych przed bierną postawą wobec rzeczywistości i wybieraniem dla siebie roli widza, który staje się smutnym twórcą statystyk tego, co się dzieje. Ostrzegał także przed prorokami niepowodzeń, zadowalającymi się sianiem rozczarowań, i przed obietnicami szczęścia za pomocą pstryknięcia, mrugnięcia okiem. Franciszek mówił, że naród chilijski wie dobrze, co to znaczy odbudowywać i zaczynać wszystko od nowa.

Ileż wy wiecie o podnoszeniu się po tak wielu upadkach dodał, odnosząc się do historii kraju. Apelował, by nie ulegać postawom krytykanckim i pustym sloganom ludzi uważających, że wszystko wiedzą, ale nie chcących angażować się w cokolwiek. Jezus, nazywając błogosławionym ubogiego, płaczącego, uciśnionego, cierpiącego, tego, który przebaczył, dąży do wykorzenienia paraliżującego bezruchu ludzi uważających, że rzeczy nie da się zmieniać wyjaśnił papież.

Jak podkreślił, nie można ulegać rezygnacji, która każe wierzyć w to, że można żyć lepiej, jeśli będzie się unikać problemów i uciekać od innych, zamykając się w wygodnictwie i konsumpcjonizmie. To właśnie ta rezygnacja prowadzi nas do izolowania się od wszystkich, do podziałów, oddzielania się; do czynienia nas ślepymi na życie i cierpienia innych zauważył.

Papież powiedział: W obliczu rezygnacji, która niczym grubiańskie szemranie podważa nasze żywotne więzi i dzieli nas, Jezus mówi nam: błogosławieni, którzy działają na rzecz pojednania; szczęśliwi ci, którzy są w stanie pobrudzić sobie ręce i pracować, aby inni żyli w pokoju. Czy chcesz powodzenia? Czy chcesz szczęścia? pytał. Szczęśliwi ci, którzy pracują, aby inni mogli mieć pomyślne życie. Czy chcesz pokoju? Pracuj dla pokoju zaznaczył.

Franciszek przywołał też słowa arcybiskupa Santiago kardynała Raula Silvy Henriqueza, który mówił w latach 70.: Jeśli chcesz pokoju, pracuj dla sprawiedliwości. Papież apelował o to, by siać pokój poprzez bliskość, przez sąsiedztwo. Wyraził przekonanie, że to jedyny dostępny wszystkim sposób, by utkać pokojową przyszłość.

Wskazywał, że budowa pokoju wymaga pokonania wielkich oraz delikatnych małości i ambicji. Budowniczy pokoju wie, że nie wystarczy mówić: nie robię nikomu niczego złego dodał. Przywołał słowa chilijskiego świętego Alberta Hurtado: Bardzo dobrze jest nie robić źle, ale bardzo źle jest nie czynić dobra.

źródło:
Zobacz więcej