Dotkliwie pobiły koleżankę. Surowe kary dla gimnazjalistek

Sąd Rejonowy w Gdańsku orzekł kary wobec siedmiu nastolatek, obwinionych m.in. o pobicie gimnazjalistki przed szkołą w Gdańsku w maju 2017 r. Wyrok nie jest prawomocny.

Policja zatrzymała gimnazjalistki, które pobiły koleżankę przed szkołą

Dwie gimnazjalistki, które uczestniczyły w brutalnej napaści na koleżankę przed szkołą na gdańskim Chełmie, zostały zatrzymane w Policyjnej Izbie...

zobacz więcej

Najsurowszą karę otrzymała Angelika J., która sąd skazał na zakład poprawczy. Karę tę jednak zawiesił na trzy lata, umieszczając dziewczynę w młodzieżowym ośrodku wychowawczym.

Wobec trzech nieletnich sąd wymierzył karę pobytu w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, a wobec kolejnych trzech – nadzór kuratora sądowego. Cała siódemka będzie musiała też wykonać 30 godzin prac społecznych w szkołach, gdzie są uczennicami. Wobec jednego nieletniego – Michała D. – sąd umorzył postępowanie. W uzasadnieniu orzeczenia sędzia Izabela Żurek powiedziała m.in., że nieletnie dziewczyny działały jak w „młodocianym gangu przestępców”.

W połowie maja zeszłego roku policja otrzymała zgłoszenie o bójce w pobliżu gimnazjum nr 3 na gdańskim Chełmie. Policjanci znaleźli tam pobitą 14-latkę. Dzień po zdarzeniu jedna z uczenniczek na portalu społecznościowym umieściła film, na którym widać, jak grupa dziewcząt bije, ciągnie za włosy i kopie po głowie siedzącą na chodniku dziewczynę.

– Nie ma pojęcia trudna młodzież, to synonim określenia beznadziejnych rodziców – mówiła sędzia. – To być może przykra i trudna do zaakceptowania prawda. Nie znaleźlibyśmy się jednak na tej sali, gdybyśmy mieli do czynienia z wydolnymi wychowawczo rodzicami. Nieletnie mają po 14, 15 lat i jest jeszcze czas refleksję, na wprowadzenie radykalnych zmian w waszym życiu i życiu waszych dzieci – powiedziała Izabela Żurek.

Sędzia zaapelowała do rodziców o rozmowy ze swoimi dziećmi. – Znajcie imiona i nazwiska znajomych swoich dzieci oraz ich rodziców. Jeżeli mają profile na Facebooku, bądźcie w gronie ich znajomych i obserwujcie, co tam się dzieje i reagujcie natychmiast – mówiła.

– Nie ma przyzwolenia na przemoc (...) Sąd ma nadzieję, że ta sprawa, jej nagłośnienie oraz z całą mocą wskazanie, że takie zachowania będą surowo karane, zahamuje falę agresji, tym bardziej niepokojącej, bo dziejącej się wśród dziewczyn i przyjmującej coraz bardziej niepokojące przejawy – powiedziała sędzia.

źródło:

Zobacz więcej