„Każdy podejrzany jest prawnie zobowiązany do stawiennictwa przed organem postępowania karnego”

Działacz opozycji w PRL Władysław Frasyniuk (L) podczas manifestacji Solidarność Naszą Bronią! w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych pod Pręgierzem na wrocławskim Rynku (fot. arch.PAP/Maciej Kulczyński)

– Każdy podejrzany jest prawnie zobowiązany do stawiennictwa przed organem postępowania karnego, w tym przypadku przed organem prokuratury. Wynika to z przepisów prawa, a nie dobrej woli podejrzanego. Podejrzany nie ma możliwości nie stawić się przed organem postępowania – tak decyzję o niestawieniu się w prokuraturze Władysława Frasyniuka skomentował w rozmowie z portalem tvp.info dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Władysław Frasyniuk odmawia stawienia się w prokuraturze

Władysław Frasyniuk został wezwany do Prokuratury Okręgowej w Warszawie na 12 stycznia, jak sam pisze w oświadczeniu opublikowanym w internecie, –...

zobacz więcej

Władysław Frasyniuk został wezwany na 12 stycznia do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w charakterze podejrzanego. Jak sam pisze w oświadczeniu opublikowanym w internecie, nie stawi się na przesłuchanie.

Do wypowiedzenia przez Władysława Frasyniuka posłuszeństwa prokuraturze i jego sytuacji prawnej odniósł się dr hab. Jacek Zaleśny konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

– Sytuację prawną podejrzanego określa precyzyjnie prawodawca w art. 71 Kodeksu postępowania karnego i innych przepisach tego aktu. Jego wszystkie prawa i obowiązki wynikają bezpośrednio z przepisów prawa - procedury karnej. W tym zakresie podejrzany nie może samodzielnie określać swojej roli procesowej (takich praw nawet nie posiadają także inni uczestnicy postępowania, jak świadek czy biegły) - w tym przypadku tego, czy się zjawi na wezwanie prokuratury, czy nie. Nie jest to bowiem zależne od woli podejrzanego. Każdy podejrzany jest prawnie zobowiązany do stawiennictwa przed organem postępowania karnego, w tym przypadku przed organem prokuratury. Wynika to z przepisów prawa, a nie dobrej woli podejrzanego, jego subiektywnej oceny zdarzeń, w których uczestniczy. Podejrzany nie ma możliwości nie stawić się przed organem postępowania. Obowiązek stawiennictwa może być wyegzekwowany z zastosowaniem przymusu procesowego, w postaci zatrzymania i sprowadzenia przymusowego – powiedział portalowi tvp.info dr hab. Jacek Zaleśny.

Dodał, że: wszelkie „czynności, które były wykonywane wobec osoby podejrzanej, podlegają zaskarżeniu - można w tym zakresie złożyć zażalenie. Władysław Frasyniuk w swojej sprawie miał wszelkie środki prawne, by z nich skorzystać, odwołać się. W tym zakresie nie przedstawia żadnych dowodów, że uniemożliwiono mu skorzystanie z jego praw procesowych, że naruszono jego prawa, że w jego sprawie organy postępowania karnego dopuszczają się nadużywania prawa”.

Konstytucjonalista odniósł się również do krytyki Władysława Frasyniuka skierowanej w stronę policji, która według niego „powinna stać na straży wolności i bezpieczeństwa obywateli, a staje się współczesnym oddziałem ZOMO”.

Frasyniukowi grożą trzy lata więzienia. Naruszył nietykalność cielesną policjanta

Działacz opozycji PRL Władysław Frasyniuk odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta, a siedem innych osób za złośliwe przeszkadzanie...

zobacz więcej

– Prawo o zgromadzeniach jest prawem, z którego można swobodnie korzystać. Jak pokazują doświadczenia ostatnich lat, to prawo jest w pełni respektowane. Każdy kto chce, może gromadzić się, demonstrować i nie zdarzyło się, aby komuś odebrano możliwość skorzystania z tego prawa. Tym niemniej, w związku z prawem do gromadzenia się nie można naruszać przepisów prawa porządkowego, uniemożliwiać innym korzystanie z ich praw w sposób prawnie przewidziany. Jakkolwiek na jego tle nie można naruszać przepisów prawa porządkowego, ładu publicznego. Czym innym jest bowiem prawo do zgromadzenia, z którego można swobodnie korzystać, a czym innym jest naruszanie porządku publicznego, blokowanie drogi publicznej tylko po to, aby ktoś inny nie mógł się przemieścić – skomentował.

Dodał, że „ustrój komunistyczny nie dopuszczał zgromadzenia się, czyli tego prawa, z którego możemy swobodnie skorzystać. Wówczas naruszeniem wolności Polaków było to, że nie mogli swobodnie się wypowiadać, publicznie wypowiadać swoich poglądów, a wszelkie próby w tym zakresie podlegały represji. Obecnie jest radykalnie odmienna sytuacja - można swobodnie manifestować swoje poglądy przy różnych okazjach i nikt nie ponosi negatywnych konsekwencji, także prawnych”.

Zakłócanie miesięcznicy

10 czerwca 2017 r. wieczorem na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie kilkadziesiąt osób zakłóciło obchody upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej. Ludzie siadali na jezdni, by zatrzymać przemarsz przed Pałac Prezydencki. Policja skierowała 91 wniosków do sądu za blokowanie jezdni na drodze marszu.

– 11 osób przyjęło mandaty. Nikt nie został zatrzymany – powiedział rzecznik KSP asp. szt. Mariusz Mrozek. Wśród kontrmanifestujących był Władysław Frasyniuk, który – jak podała policja – odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Grożą za to nawet trzy lata więzienia.

źródło:
Zobacz więcej