RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Lewicowy projekt „Ratujmy Kobiety” odrzucony. Przez posłów PO i Nowoczesnej

Projekt „Ratujmy Kobiety 2017” odrzucony (fot. arch. PAP/ Jacek Turczyk, Twitter)
Projekt „Ratujmy Kobiety 2017” odrzucony (fot. arch. PAP/ Jacek Turczyk, Twitter)

Obywatelski projekt komitetu „Ratujmy Kobiety 2017”, który zakłada zmianę prawa, ułatwiającą zabijanie dzieci, nie będzie procedowany. Projekt trafiłby do dalszych prac w komisji, gdyby wszyscy posłowie Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej obecni w Sejmie zagłosowaliby za nim. Ostatecznie do dalszych prac trafi tylko projekt Komitetu Obywatelskiego #ZatrzymajAborcję.

Kukiz'15 zdecydował ws. liberalizacji przepisów aborcyjnych

Nie jest prawdą, że projekt komitetu „Ratujmy Kobiety 2017” jest popierany przez miliony Polaków – powiedziała w środę w Sejmie posłanka Elżbieta...

zobacz więcej

Projekt Komitetu Obywatelskiego „Ratujmy Kobiety 2017” zakłada m.in. prawo do przerywania ciąży na żądanie kobiety do końca 12. tygodnia i przywrócenie tzw. antykoncepcji awaryjnej bez recepty. Projektowana ustawa ułatwić miała też dostęp do metod i środków zapobiegania ciąży, wprowadzać darmową i łatwo dostępną antykoncepcję oraz przywrócić tzw. antykoncepcję awaryjną bez recepty. Propozycja regulowała też stosowanie klauzuli sumienia przez ginekologów.

Za projektem, który zakładał liberalizację podejścia do przerywania ciąży, wcześniej opowiadało się wielu posłów PO i Nowoczesnej. Jednak podczas głosowania nad projektem (godz. 22.42) nagle wielu posłów tych partii na sali plenarnej zabrakło (lub nie wzięli w nim udziału), chociaż w wcześniejszym głosowaniu i kolejnym głosowaniu brali udział.

Projekt mógł pozostać w Sejmie

Projekt Komitetu Obywatelskiego „Ratujmy Kobiety 2017” miał szansę trafić do dalszych prac w komisji sejmowej, ponieważ przeciwko jego odrzuceniu w pierwszym czytaniu zagłosowało 58 posłów PiS, w tym m.in.: prezes Jarosław Kaczyński.

– Jeżeli obywatele w dużej grupie zgłaszają (projekt) do Sejmu, to - nawet jeżeli się z tym nie zgadzamy - nie powinien on być odrzucany w pierwszym czytaniu. Wydaje mi się, że głosowałem zgodnie z tym, co deklarowaliśmy. Niezależnie od tego, że nie popieram merytorycznie tego projektu, który Barbara Nowacka prezentowała w Sejmie, uważam, że powinien (on) być procedowany tak, jak i drugi projekt, który przeszedł do dalszych prac - powiedział Mariusz Kamiński (PiS) po głosowaniach.

Fala negatywnych komentarzy

Głosy PO i .N wyglądały następująco: za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu było trzech parlamentarzystów PO: Marek Biernacki, Joanna Fabisiak i Jacek Tomczak. 104 posłów Platformy chciało procedowania nad projektem, 29 nie głosowało. W Nowoczesnej 15 posłów opowiedziało się przeciwko odrzuceniu, Paweł Pudłowski wstrzymał się od głosu, nie głosowało 10 osób.

Złamana dyscyplina?

Sytuację po głosowaniu próbował ratować Rafał Trzaskowski (PO), tłumacząc, że część posłów Platformy Obywatelskiej wyłamała się z dyscypliny partyjnej zarządzonej przed głosowaniem. „W sprawie aborcji w klubie PO zarządzona była dyscyplina, niestety niektóre nasze koleżanki i koledzy ją złamali. Naszym obowiązkiem było pozwolić na pracę nad projektem broniącym praw kobiet. Obecnie Sejm będzie pracował tylko nad projektem »średniowiecznym«. To jest kompromis?” – napisał na Twitterze poseł. Z kolei Joanna Mucha, niezrażona zachowaniem swoich partyjnych kolegów, ponownie zagrzewała do w walki o liberalizację prawa aborcyjnego. „Chciałam Wam powiedzieć,setkom tysięcy Obywatelek i Obywateli, którzy podpisali się pod projektem ustawy liberalizującej drakońskie prawo antyaborcyjne,że czuję tę samą złość. Ale to nie jest koniec. Jest nas coraz więcej. Nadejdzie czas, kiedy nie można będzie nas dłużej lekceważyć!” - napisała posłanka na Twitterze. Także były lider Nowoczesnej Ryszard Petru zabrał głos w sprawie głosowania.

Ordo Iuris: sondaże ws. ochrony życia poczętego są manipulowane

Niewłaściwie zadane pytania w służbie ideologii prowadzą do manipulacji opinią publiczną w sprawie skali poparcia dla postulatów poszerzenia...

zobacz więcej

#ZatrzymajAborcję

Ostatecznie do dalszych prac w komisji trafi jedynie projekt Komitetu Obywatelskiego #ZatrzymajAborcję, zaostrzający przepisy dotyczące przerywania ciąży.

Za odrzuceniem projektu #ZatrzymajAborcję głosowało 134 posłów, 277 było przeciw, siedmiu wstrzymało się od głosu. W PiS - 231 posłów było przeciwko odrzuceniu projektu, nikt nie był za, wstrzymał się Piotr Babiarz, nie głosowało pięć osób. Za odrzuceniem było 107 posłów PO, przeciwko troje – ci którzy chcieli odrzucenia propozycji „Ratujmy Kobiety 2017”. 26 posłów Platformy nie głosowało.

W klubie Kukiz'15 - 23 osoby były przeciwko odrzuceniu, a trzy wstrzymały się od głosu; nie głosowały cztery. 21 posłów Nowoczesnej zagłosowało za odrzuceniem projektu, nie głosowało pięć osób.

źródło:
Zobacz więcej