RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Puszcza Białowieska: Sąd w Hajnówce uniewinnił aktywistów ekologicznych

W hajnowskim sądzie zarejestrowanych jest prawie 70 spraw z wnioskami o ukaranie nie tylko aktywistów protestujących w związku z wycinkami w Puszczy Białowieskiej, ale i osób, które złamały obowiązujące tam zakazy (fot. REUTERS/Kacper Pempel)

Sąd Rejonowy w Hajnówce uniewinnił dziesięcioro aktywistów, którzy w czerwcu zeszłego roku blokowali ciężkie maszyny do wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. Policja obwiniała ich o zakłócenie spokoju i porządku publicznego. Wyrok jest nieprawomocny.

Minister środowiska: W sprawie Puszczy Białowieskiej trzeba znaleźć kompromis

– Rozwiązanie problemu Puszczy Białowieskiej leży gdzieś pośrodku, między skrajnymi wariantami – ocenił w „Minęła 20” nowy minister środowiska...

zobacz więcej

Protest, którego dotyczy sprawa, miał miejsce 8 czerwca w Czerlonce Leśnej (gm. Hajnówka) i był jednym z kilku pierwszyc, zorganizowanych w Puszczy Białowieskiej przez aktywistów Greenpeace i Fundacji Dzika Polska.

Kiedy rozpoczęła się blokada harvesterów – ciężkich maszyn do wycinki – na miejscu pojawiła się straż leśna, która poprosiła też o pomoc policję.

Ta interweniowała wobec osób, które uniemożliwiały wyjazd maszyn. Wobec przynajmniej kilku osób funkcjonariusze użyli siły fizycznej, by je odciągnąć od maszyn. Kilkanaście osób zostało wylegitymowanych.

Policja wnioskowała o ukaranie na podstawie Kodeksu wykroczeń 10 osób. Stawiała im zarzut zakłócenia spokoju i porządku publicznego przez blokowanie sprzętu do prac leśnych i uniemożliwianie prowadzenia działań pracownikom firmy, która prowadziła wycinkę. Groziła za to kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Sąd Rejonowy w Hajnówce proces zakończył i uniewinnił aktywistów. Przyznał, że choć dopuścili się oni zachowań opisanych w zarzutach, nie popełnili wykroczenia, bo działali – jak uznał sąd – „w warunkach stanu wyższej konieczności”.

Sąd powołał się na art. 16 par. 1 Kodeksu wykroczeń, który mówi o działaniu w celu uchylenia „bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru prawnie chronionemu, którego to niebezpieczeństwa nie można było inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawiało wartości oczywiście większej niż dobro ratowane”.

Wyrok jest nieprawomocny.

Był to proces drugiej grupy aktywistów, którzy blokowali wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej. W pierwszym w listopadzie 2017 r. sąd w Hajnówce uznał za winnych, ale odstąpił od wymierzenia kary wobec siedmiu osób. Ten wyrok też jest nieprawomocny.

Jedna z osób uniewinnionych w środę, Adam Bohdan z Fundacji Dzika Polska, powiedział, że orzeczenie jest o tyle zaskakujące, że w pierwszym procesie sąd uznał winę.

– Trzeba pamiętać, że mamy przed sobą jeszcze kilkadziesiąt spraw, także cywilnych. Jesteśmy dobrej myśli – dodał.

W hajnowskim sądzie zarejestrowanych jest prawie 70 spraw z wnioskami o ukaranie nie tylko aktywistów protestujących w związku z wycinkami w Puszczy Białowieskiej, ale i osób, które złamały obowiązujące tam zakazy.

Wnioski do sądu kieruje policja i straż leśna, a zarzuty stawiane są obwinionym w oparciu o przepisy Kodeksu wykroczeń. Chodzi m.in. o zarzut zakłócania spokoju i porządku publicznego, tamowanie lub utrudnianie ruchu na drodze publicznej. Niektórzy obwinieni odpowiadają za to, że – wbrew żądaniu osoby uprawnionej – nie opuściły lasu, inni – za wjeżdżanie pojazdami bez zgody właściciela lub posiadacza lasu.

źródło:

Zobacz więcej