Batalion czołgów Leopard 2 przeniesiony do Wesołej. Element wzmocnienia ściany wschodniej

– Wojsko ma bronić terytorium, a nie odzyskiwać stracone – powiedział szef MON Antoni Macierewicz (fot. PAP/Marcin Obara)

W środę oficjalnie zakończył się proces przenoszenia z Żagania do Wesołej pierwszego batalionu czołgów Leopard. – Tą decyzją zaczynamy realizację nowej strategii, która została wyznaczona przez Strategiczny Przegląd Obronny – powiedział minister obrony Antoni Macierewicz.

MON zamawia wykrywacze min, okręty ratownicze i podwodne. „Francuzi są w grze”

– MON na przełomie tego roku i przyszłego podejmie strategiczne decyzje dotyczące Marynarki Wojennej – wynika z wypowiedzi Bartosza Kownackiego,...

zobacz więcej

Zakończenie trwającego kilka miesięcy procesu wzmocnienia 1. Warszawskiej Brygady Pancernej odbyło się w koszarach podwarszawskiej jednostki. – Przesunięcie na wschód czołgów Leopard wiąże się ze zmianą strategii obronnej i założeniem, że wojsko ma bronić terytorium, a nie odzyskiwać stracone – powiedział w środę w warszawskiej Wesołej Antoni Macierewicz.

– Zakończyliśmy proces przenoszenia batalionu czołgów do 1. Brygady Pancernej w Wesołej, ta decyzja oznacza także proces przezbrajania i zmiany strategii obrony Polski – powiedział minister.

– Na naszych oczach materializuje się decyzja ściśle związana z zupełnie nowym spojrzeniem na strategię obronną Polski. My się nie mamy przygotowywać do odbijania straconego terenu, my mamy być przygotowani do tego, żeby granic Polski strzec, do tego, żeby wróg nie wtargnął na teren Polski – mówił Macierewicz.

Jak dodał, przesunięcie czołgów Leopard na wschód to część strategii, sformułowanej na podstawie zakończonego w tym roku Strategicznego Przeglądu Obronnego, która zakłada takie działanie z sojusznikami, by „wróg się cofnął przed możliwością zajęcia jakiejkolwiek części polskiego terenu”. Jak powiedział, wiąże się to także „ze zmianą ogólnej sytuacji bezpieczeństwa Polski”, wynikającej ze wzmocnienia wschodniej flanki NATO i przysłania do Polski ciężkiej brygady wojsk USA.

Szef MON poinformował, że zakończono formowanie pierwszego batalionu uzbrojonego w 58 czołgów Leopard 2A5 (44 czołgi) i 2A4 (14 czołgów), a szkolenie przeszło 217 żołnierzy. Minister Macierewicz dodał, że po przeniesieniu pierwszego batalionu czołgów Leopard rozpoczął się proces przenoszenia i przygotowywania kompanii kolejnego batalionu, który ma zostać rozlokowany w jednostce wojskowej na wschodnim brzegu Wisły. W ubiegłym roku MON postanowiło przezbroić 1. Warszawską Brygadę Pancerną w czołgi Leopard, należące wcześniej do 34. Brygady Kawalerii Pancernej w Żaganiu (należącej do 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej), w celu wzmocnienia jednostek położonych bliżej wschodniej granicy, by były zdolne do realnej obrony Polski i pełniły funkcje wiarygodnego odstraszania. Wozy PT-91 z Wesołej przekazano 15. Brygadzie Zmechanizowanej w Giżycku, a do Żagania przekazano czołgi T-72, by zastąpić wycofywane leopardy.

Były Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Marek Tomaszycki mówił w czerwcu, że przeniósłby całą brygadę z Żagania do Wesołej. – I jeszcze drugą bym dokupił, jest to naprawdę zasadne – powiedział Tomaszycki.

Wzmocnienie ściany wschodniej

Prace nad wzmocnieniem ściany wschodniej były prowadzone od 2014 roku, ale nigdy nie udało się ich zrealizować m.in. z powodu dysfunkcyjnego systemu kierowania i dowodzenia.

Ministerstwo Obrony Narodowej wraz z sojusznikami (USA) uważa, że należy wzmacniać całościowy potencjał jednostek we wschodniej części kraju. W odpowiedzi na zmieniające się uwarunkowania bezpieczeństwa przywódcy państw członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego podczas szczytu w Warszawie w 2016 roku podjęli decyzję o wzmocnieniu obecności NATO na wschodniej flance sojuszu. Od tego momentu, cztery międzynarodowe Batalionowe Grupy Bojowe liczące w sumie około 4500 żołnierzy rozpoczęły dyslokację na teren republik nadbałtyckich oraz Polski.

Eksperci wojskowi podkreślają, że żeby móc realnie i szybko reagować na zagrożenie ze strony wroga, siły pancerne muszą być bliżej potencjalnego miejsca konfliktu. Mrzonką jest założenie, że przed konfliktem lub w jego czasie będą mogły się one swobodnie poruszać po Polsce, a obrona z założeniem wpuszczenia przeciwnika do kraju i niebronienia granic jest bardzo złym pomysłem, co pokazały symulacje i badania operacyjne. Według wojskowych obszar wschodniej Polski, na którym występują mokradła i lasy, jest przeważnie dogodny dla obrony (silnie kanalizujący ruch).

źródło:

Zobacz więcej