Biegli ustalą poczytalność „Hannibala z Żoliborza”. Wkrótce akt oskarżenia

Kajetan P. przyznał się do swojej zbrodni (fot. ach. PAP/Radek Pietruszka)

W styczniu odbędzie konfrontacja dwóch zespołów biegłych psychiatrów i psychologów, którzy badali poczytalność Kajetana P., zwanego Hannibalem z Żoliborza – ustalił portal tvp.info. Warszawscy śledczy przyznają, że po tej czynności akt oskarżenia przeciwko P. ponownie trafi do sądu. Ma to się stać najpóźniej do lutego.

Sąd zwrócił prokuraturze sprawę Kajetana P. Jest zażalenie

Sąd zwrócił, w celu uzupełnienia śledztwa, warszawskiej prokuraturze okręgowej sprawę Kajetana P. oskarżonego o brutalne zabójstwo tłumaczki języka...

zobacz więcej

Konfrontacja zespołów ekspertów, którzy badali Kajetana P., to najważniejsza czynność, jaką zdaniem sądu winna przeprowadzić prokuratura. Dojdzie do niej w połowie stycznia 2018 r., ponieważ śledczy musieli dopasować się do wolnych terminów biegłych.

– Cały czas stoimy na stanowisku, że w czasie śledztwa zrobiliśmy wszystko, co potrzeba. Kiedy pierwsza opinia nas nie przekonała, bo wśród ekspertów nie było pełnej zgody co do niepoczytalności podejrzanego, zdecydowaliśmy na powołanie drugiego zespołu. Nie rozumiemy, dlaczego sąd nie chce wziąć na siebie oceny dowodów – mówi jeden ze śledczych.

Ostrzejsi w ocenie są policjanci, którzy zajmowali się zbrodnią Kajetana P. – Nikt, kto miał kontakt z Kajetanem, nie ma wątpliwości, że gdy tylko odzyska on wolność, dopuści się kolejnej zbrodni. Szybciej to się stanie, gdyby trafił do zamkniętego szpitala psychiatrycznego, bo mógłby go opuścić już po kilku latach i zrealizować swoje fantazje – przekonuje jeden z funkcjonariuszy.

Kajetan P. na ponowne badania. „Poprzednia opinia biegłych nas nie przekonała”

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zdecydowała się powołać nowy zespół biegłych, który przebada Kajetana P. Eksperci Instytutu Psychiatrii i...

zobacz więcej

Sąd zwraca sprawę

Akt oskarżenia ws. Kajetana P. został skierowany do sądu w połowie lipca br. 27-latek został oskarżony o brutalne zabójstwo w 2016 r. tłumaczki języka włoskiego i napaść na policjanta oraz biegłą psycholog.

Trzy miesiące później Sąd Okręgowy zwrócił śledczym sprawę Kajetana P. i nakazał uzupełnić postępowanie. Za najważniejsze uchybienie sąd uznał brak konfrontacji biegłych psychiatrów i psychologów z obu zespołów biegłych wypowiadających się w zakresie poczytalności oskarżonego. Ponadto nakazano doręczenie oskarżonemu i jego obrońcy kopii opinii psychiatrycznej oraz sporządzenie czytelnych odpisów protokołów zeznań świadków oraz jednego protokołu przesłuchania podejrzanego.

Prokuratura uznała tę decyzję za całkowicie bezpodstawną i ją zaskarżyła. – Nie można mówić o brakach postępowania przygotowawczego w tym zakresie. Prokurator uzyskał na potrzeby śledztwa opinie biegłych i dokonał ich oceny, wskazując, że pełny walor dowodowy może mieć opinia uzyskana na późniejszym etapie, sporządzona o pełniejszy materiał dowodowy. Wskazana przez sąd konieczność przeprowadzenia konfrontacji pomiędzy biegłymi - autorami opinii psychiatrycznych i psychologicznych - wynika zatem nie z braków postępowania przygotowawczego, ale z wątpliwości sądu – przekonywali śledczy.

Mimo tych argumentów sąd apelacyjny odrzucił zażalenie prokuratury.

Cela albo leczenie. Co dalej z „Hannibalem z Żoliborza”?

Kajetan P., sprawca jednej z najbardziej makabrycznych zbrodni ostatnich dziesięcioleci, zamiast do celi dla szczególnie niebezpiecznych więźniów...

zobacz więcej

Makabryczne odkrycie

3 lutego 2016 r. strażacy otrzymali wezwanie do budynku przy ul. Potockiej na warszawskim Żoliborzu. Zaniepokojeni sąsiedzi zaalarmowali, że z lokalu na pierwszym piętrze wydobywa się dym. Po wejściu do środka strażacy odkryli, że pali się duży worek. Okazało się, że w środku znajduje się ciało młodej kobiety bez głowy. Głowę znaleziono w innym pomieszczeniu, ukrytą w plecaku. Następnego dnia śledczy potwierdzili, że zamordowaną jest Katarzyna J., mieszkanka Radomia, która jakiś czas temu zamieszkała w stolicy.

Kajetan P. uciekł z Polski, najpierw do Niemiec, a później do Włoch, skąd dotarł na Maltę. Tam właśnie został zatrzymany 17 lutego. Planował wyjazd do Tunezji.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła mu 27 lutego zarzut zabójstwa Katarzyny J. Kajetan P. przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, które są zbieżne z materiałem dowodowym. Zrezygnował z renomowanego prawnika, którego wynajęła mu rodzina. Stwierdził, że chce sam bronić się przed sądem. Mimo to prokuratura przyznała mu obrońcę z urzędu.

Jest opinia biegłych w sprawie Kajetana P. Możliwa niepoczytalność „Hannibala z Żoliborza”?

Do prokuratury w Warszawie trafiła opinia biegłych psychiatrów, którzy badali poczytalność Kajetana P. Przypomnijmy, mężczyzna podejrzany jest o...

zobacz więcej

Przypadkowa ofiara

Decyzję o morderstwie P. miał podjąć „miesiąc lub dwa przed samym zdarzeniem”. Podczas przesłuchania tłumaczył, że morderstwo miało na celu – jak sam powiedział – „pozbycie się słabości, jaką jest przekonanie, iż życie ludzkie jest warte więcej od świni lub komara”.

– Poszukiwał ofiary. Uznał, że powinna to być osoba obca, lektor języka, ponieważ z taką osobą miałby – z uwagi na wykonywane obowiązki – pewną nić porozumienia i wzbudzałby zaufanie. Całkowity przypadek zadecydował, że ofiarą została Katarzyna J. Telefon do niej znalazł na stronie internetowej z ogłoszeniami o korepetycjach językowych – tłumaczył prok. Przemysław Nowak, ówczesny rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Sprawcy grozi dożywocie.

źródło:
Zobacz więcej