Konflikt interesów sędziego Tulei. Wydał wyrok w sprawie, która dotyczy jego matki

Sędzia Igor Tuleya (fot. arch.PAP/Jakub Kamiński)

Sędzia Igor Tuleya nakazał prokuraturze prowadzenie śledztwa w sprawie głosowania w Sali Kolumnowej. Nie wyłączył się z orzekania, mimo że w Sali Kolumnowej posłowie uchwalili ustawę deubekizacyjną, która bezpośrednio uderzała w matkę Tulei, byłą oficer Służby Bezpieczeństwa. – Nie powinien zajmować się tą sprawą, bo był emocjonalnie w nią zaangażowany – uważa prawnik Lech Obara.

„Nie ufam temu wyrokowi i sędziemu Tulei”

– Nie ufam temu wyrokowi, nie ufam sędziemu Tuleyi – powiedział Marek Jakubiak, poseł Kukiz 15. – Sędzia Tuleya okazał się niezależny, niezawisły w...

zobacz więcej

W poniedziałek Igor Tuleya, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie nakazał prokuraturze prowadzić śledztwo sprawie głosowania w Sali Kolumnowej. Uznał, że decyzja o odmowie śledztwa była przedwczesna.

– Sąd, akceptując tę decyzję prokuratury, akceptowałby łamanie prawa, jakie dokonało się w Sali Kolumnowej. Zaakceptowałby też podeptanie zasad przyzwoitości – mówił sędzia. Tuleya rozpatrzył zażalenie, mimo że sam mógł nie być w tej sprawie bezstronny.

16 grudnia 2016 roku, po zablokowaniu mównicy sejmowej przez posłów PO i Nowoczesnej, obrady przeniesiono do Sali Kolumnowej. Tam posłowie przegłosowali dwie ustawy: budżetową i deubkizacyjną, którą obniżała emerytury oficerom m.in. SB. I ta druga ustawa wprost dotyczy rodziny sędziego Tulei. Zwrócił na to uwagę, jako pierwszy, Michał Rachoń w „Minęła 20”

Sędzia, który skazał Kamińskiego, oferował Lisowi pomoc w zwalczaniu PiS-u? Łączewski zaprzecza i zawiadamia prokuraturę

Według „Gazety Warszawskiej”, sędzia Wojciech Łączewski zaoferował Tomaszowi Lisowi pomoc w zwalczaniu obecnego rządu. Dziennik dotarł do zapisu...

zobacz więcej

Mama, TW „Lucyna”

Przyjęta i podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawa wskazuje, że „(…) za służbę na rzecz totalitarnego państwa uznaje się służbę od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r. w niżej wymienionych cywilnych i wojskowych instytucjach i formacjach(…)”. Ustawodawcy wymienili m.in. służby i jednostki organizacyjne MSW nadzorujące prace jednostek wypełniające zadania: wywiadowcze, kontrwywiadowcze, służby bezpieczeństwa.

Osoby przewidziane w tych przepisach traciły przywileje emerytalne w III RP. Dotyczyło to również matki sędziego Tulei.

W latach 1960-71 Lucyna Tuleya pracowała w Milicji Obywatelskiej w Łodzi w wydziale kryminalnym, do 1988 roku była funkcjonariuszką Służby Bezpieczeństwa. Miała inwigilować i śledzić opozycję oraz dyplomatów z zagranicznych ambasad. Po przejściu na emeryturę nadal współpracowała z bezpieką jako TW „Lucyna”.

– Jestem rzeczywiście resortowym dzieckiem, czy resortową togą – przyznał niedawno w programie Dominiki Wielowieyskiej, Tuleya.

Zdaniem prawnika Lecha Obary, sędzia Tuleya powinien był wyłączyć się z orzekania w sprawie głosowania w Sali Kolumnowej. – Powinien się sam wyłączyć ze względu na okoliczności dotyczące jego rodziców. Skoro tego nie zrobił, to powinien interweniować przewodniczący wydziału, który zna sytuację rodzinną sędziego Tulei. Rodzi się więc pytanie, dlaczego przewodniczący wiedząc, że sprawa jest polityczna, dał ją sędziemu, który jest emocjonalnie w nią zaangażowany – mówi Lech Obara.

„Nikt więcej nie zrobił dla reformy wymiaru sprawiedliwości niż sędzia Tuleya”

– Nikt więcej nie zrobił dla reformy wymiaru sprawiedliwości niż sędzia Tuleya. Ludzie, którzy nie rozumieli jeszcze, dlaczego wymiar...

zobacz więcej

Partnerka, Rywin i wyrok

Nie jest to pierwszy raz, kiedy sędzia orzeka w sprawach, które mogą budzić wątpliwości co do jego bezstronności. W styczniu 2013 roku „Gazeta Polska Codziennie” ujawniła, że Tuleya zajmował się kwestią zwolnienia z tajemnicy dziennikarskiej przed komisją śledczą badającą aferę Rywina Adama Michnika i Pawła Smoleńskiego. Ze sprawy nie został wyłączony, mimo że jego ówczesna partnerka była zawodowo związana z firmą, we władzach której zasiadał Lew Rywin.

„Uważam, że pytania” (o proces Lwa Rywina i związek partnerki z nim - przyp. red.) „dotyczą mojego życia prywatnego. Nie będę udzielał informacji na temat mojego życia prywatnego. Kolejne pytania proszę kierować do drugiego rzecznika bądź prezesa sądu – tłumaczył wtedy dziennikarzom „GPC” Tuleya.

Innego zdania był Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. – Gdy Trybunał Konstytucyjny, w którym byłem sędzią, orzekał o ustroju Warszawy, poprosiłem prezesa TK o wyłączenie ze względu na to, że moja żona była wówczas radną. To była tylko moja prywatna sprawa - przecież ktoś mógłby mi zarzucić brak obiektywizmu przy podejmowaniu decyzji w związku z tym orzeczeniem i dlatego się wyłączyłem – powiedział „GPC”.

źródło:
Zobacz więcej