Wałęsa opublikował fake newsa. Teraz obwinia za to rządzących

Według Lecha Wałęsy na jego konto twitterowe włamał się haker (fot. PAP/Roman Jocher)

Lech Wałęsa na swoim koncie na Twitterze udostępnił zdjęcia, mające być dowodem na zasłanianie logo lotniska w Gdańsku na okazję przylotu prezydenta Andrzeja Dudy. Gdy internauci zwrócili mu uwagę, że zdjęcia są sprzed paru miesięcy, były prezydent stwierdził, że na jego konto włamał się haker, i zasugerował, że stoi za tym obecna władza.

Lech Wałęsa idzie do prokuratury ws. teczki „TW Bolek”

Jeśli żona Czesława Kiszczaka nie ujawni prawdy o tym, jak powstały teczki i kto ją w nie w robił, to ja to ujawnię – zapowiedział w niedzielę na...

zobacz więcej

W niedzielę wieczorem na koncie Lecha Wałęsy na Twitterze pojawiły się zdjęcia przedstawiające pracowników zasłaniających napis z logo lotniska Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Zdjęcia były prezydent opatrzył komentarzem: „zobaczcie, jak przygotowywano lotnisko w Gdańsku na przyjazd Prezydenta Andrzeja Dudy. Mogli jeszcze trawę na zielono pomalować”. Internauci szybko zwrócili uwagę, że to fake news.

Zdjęcia, które opublikował Wałęsa, wykonano 10 lat temu, dokładnie w czerwcu 2007 r. Prezydentem nie był wówczas Andrzej Duda, a działania pracowników lotniska nie miały na celu zasłaniania napisu z imieniem i nazwiskiem Lecha Wałęsy.

Dokładnie 12 czerwca 2007 r. „Gazeta Wyborcza” w tekście pt. „Lech Wałęsa niewygodny?” zarzuciła urzędnikom kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że „zasłonili Wałęsę”. Po publikacji artykułu okazało się, że podane informacje są nieprawdziwe, a fotografie przedstawiają prace przy instalowaniu elementów scenografii, przygotowanej do aranżacji studia telewizyjnego na potrzeby nagrania wywiadu TVP z głową polskiego państwa po wizycie prezydenta USA George'a Busha w naszym kraju.

Z prezydentem Lechem Kaczyńskim rozmawiał wówczas Piotr Kraśko. Ówczesny dyrektor Agencji Informacji TVP Jarosław Grzelak na prośbę prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego przekazał, że na lotnisku „scenograficznie zainstalowano »zastawkę«, która niczego nie zasłoniła”. Do sprawy odniosła się wówczas również Kancelaria Prezydenta RP, oświadczając, że „sugestie, zawarte w publikacji (...) są nieprawdziwe”.

– Nikt z urzędników Kancelarii Prezydenta RP nie sugerował, by zasłonić napis z pełną nazwą lotniska w pomieszczeniu, gdzie Pan Prezydent Lech Kaczyński udzielił wywiadu Telewizji Polskiej. Powodem zasłonięcia przez TVP napisu była adaptacja saloniku VIP na gdańskim lotnisku na studio telewizyjne. Warto zauważyć, że napis znajduje się na takiej wysokości, że nawet bez specjalnej adaptacji pomieszczenia nie byłby widoczny (rozmowa odbywała się na siedząco) – napisano w komunikacie.
teraz odtwarzane
Wywiad TVP z śp. Lechem Kaczyńskim w 2007 roku

Wałęsa pokazuje dokument SB. „Chciano mnie zniszczyć”

Lech Wałęsa opublikował na Twitterze zdjęcie dokumentu SB z planami „działań propagandowych” w stosunku do niego i Anny Walentynowicz. Z dokumentu...

zobacz więcej

„W moim biurze był atak hakera”

W reakcji na komentarze odnoszące się do tweeta Wałęsy napisał on, że zamieszanie wynika z tego, że jest starszym człowiekiem, a na jego konto włamał się haker – Witam Wszystkich Państwa. Chciałbym serdecznie przeprosić Państwa za powstałe zamieszanie z powodu zdjęć z lotniska w Gdańsku. Jestem starszym człowiekiem i nie zauważyłem pewnych zmian. Bardzo się zdenerwowałem. W moim biurze był atak hakera. Korzystam z innego komputera. LW – napisał.

Na koniec stwierdził, że włamanie się na jego konto jest częścią ograniczania wolności słowa – Mogłem się tylko domyślać, że mój komputer w biurze mógł być narażony na atak hakera. Próbuje się w rożny sposób ograniczyć wolność słowa, ale się nie poddam i będę walczył – tłumaczył były prezydent.

źródło:
Zobacz więcej