„Nie będziemy działać pod pistoletem, jesteśmy krajem, który ma prawo się reformować”

– Na pewno nie będziemy działać pod pistoletem. Jesteśmy krajem, który ma prawo się reformować – mówił w „Gościu Wiadomości” premier Mateusz Morawiecki, pytany o ewentualne uruchomienie art. 7 przez Radę Europejską. Odniósł się też do spotkania z prezydentem Francji. – Zapytał mnie o reformę sądownictwa, ale ten wątek trwał nie dłużej niż 60 sekund – powiedział premier.

Morawiecki o spotkaniu z Macronem: to były dobre rozmowy

zobacz więcej

Komisja Europejska będzie w środę analizować ustawy o Sądzie Najwyższym oraz KRS i podejmie decyzje, czy aktywować wobec Polski art. 7. – To jest prerogatywa Komisji Europejskiej. Jest to spojrzenie bardzo jednostronne, mocno wspierane poglądami wyłącznie naszych przeciwników politycznych. Sądzę, że jakieś refleksje zostały zasiane. Jaka będzie decyzja, nie wiem. Na pewno nie będziemy działać pod pistoletem. Jesteśmy krajem, który ma prawo się reformować – powiedział Morawiecki.

Art. 7 unijnego traktatu mówi, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub KE, Rada UE może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości unijnych. Decyzja w tej sprawie, która jest podejmowana przez kraje większością czterech piątych, nie wiąże się jeszcze z sankcjami, ale jest krokiem na drodze do nich.

O reformie sądownictwa premier rozmawiał też w Brukseli z Emmanuelem Macronem. – Ten wątek trwał nie dłużej niż 60 sekund – powiedział Mateusz Morawiecki. Premier dodał, że sytuację Polski wyjaśnił prezydentowi Francji, przywołując postać Michela Debrégo.

– Ja przypomniałem panu prezydentowi reformę Michela Debrégo, premiera z lat 1959-62, którą robił razem z Charles'em de Gaulle'em po jego powrocie do władzy. Bardzo mu się spodobała ta analogia historyczna, bo w końcu wtedy właśnie, w 15 lat po wojnie, Francja z piętnem Vichy, czyli tej części, która kolaborowała z Hitlerem, podbita Francja, chciała zrzucić z siebie tę spuściznę kolaboracji i tych sędziów, którzy rzeczywiście splamili się tamtą współpracą – powiedział gość TVP.

– Panu prezydentowi spodobała się ta analogia historyczna – ocenił Morawiecki. – Natychmiast zmienił temat – dodał.

źródło:
Zobacz więcej