Pogrzeb komandorów zamordowanych przez komunistów. „65 lat czekali na godny spoczynek”

Msza św. w kościele w Gdyni Oksywiu rozpoczęła uroczystości państwowego pogrzebu trzech oficerów Marynarki Wojennej straconych w grudniu 1952 roku przez komunistyczne władze po sfingowanym procesie. Podczas uroczystości na cmentarzu Marynarki Wojennej przewidziany jest udział i przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy.

„Byłem poruszony, bo szczątki mojego ojca także zostały odnalezione pod aleją”

Witold Mieszkowski, syn komandora Stanisława Mieszkowskiego, był na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku we wrześniu 2014 roku, w chwili odnalezienia...

zobacz więcej

W mszy św. uczestniczą m. in. rodziny zamordowanych komandorów, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Jarosław Mika, Inspektor Marynarki Wojennej kontradm. Mirosław Mordel, parlamentarzyści PiS, prezes IPN Jarosław Szarek i prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.

– Niezwykła historia trzech oficerów Marynarki Wojennej jest potwierdzeniem prawdy, że nie ma zbrodni doskonałej – mówił w sobotę biskup polowy WP Józef Guzdek podczas mszy pogrzebowej. – Odnalezienie ich (pomordowanych) ciał, identyfikacja i królewski pogrzeb są triumfem prawdy nad kłamstwem, sprawiedliwości nad przemocą i bezprawiem. Ostatecznie to oni odnieśli zwycięstwo, a ich oprawcy ponieśli sromotną klęskę – podkreślił.

– 65 lat obrońcy polskiego wybrzeża, zamordowani w zdradziecki sposób, czekali na ten moment. Po raz pierwszy możemy pożegnać ich dzisiaj z honorami należnymi im jako bohaterom Rzeczypospolitej – powiedział prezydent Andrzej Duda na cmentarzu.

„Pamiętamy, chcemy pamiętać, zawsze będziemy o was pamiętać – chcemy powiedzieć rodzinom ofiar totalitaryzmu” – napisał premier Mateusz Morawiecki w liście do uczestników uroczystości państwowego pogrzebu trzech oficerów.

Komandorzy zamordowani przez bezpiekę zostaną pochowani w Gdyni

Najprawdopodobniej w grudniu w Gdyni odbędzie się państwowy pogrzeb oficerów Marynarki Wojennej, zamordowanych w grudniu 1952 roku przez...

zobacz więcej

65 lat temu, 16 grudnia 1952 roku, na podstawie wyroku Najwyższego Sądu Wojskowego straceni zostali kmdr por. Zbigniew Przybyszewski i kmdr Stanisław Mieszkowski oskarżeni o „próbę obalenia władzy ludowej”. Cztery dni wcześniej rozstrzelany został skazany w tym samym procesie kmdr Jerzy Staniewicz.

Zbiorowy grób

Oficerowie ci w okresie II RP służyli w Marynarce Wojennej; w kampanii 1939 roku walczyli na Helu. Ich miejsce pochówku przez długie lata nie było znane, IPN zlokalizował je w ostatnich latach w kwaterze Ł (tzw. Łączka) na warszawskich Powązkach Wojskowych.

Sobotnie uroczystości rozpoczęła msza św. w intencji zamordowanych w kościele Marynarki Wojennej RP pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Gdyni Oksywiu. Nabożeństwu przewodniczy biskup polowy gen. bryg. Józef Guzdek. Po mszy kondukt z trumnami przejdzie na gdyński Cmentarz Marynarki Wojennej, na którym w Kwaterze Pamięci zostaną pochowani oficerowie.

Podczas uroczystości przedstawicielowi rodziny zostanie wręczony akt pośmiertnego mianowania kmdr Jerzego Staniewicza na stopień kontradmirała. Wcześniej pośmiertnym awansem na stopień kontradmirała objęty został także Stanisław Mieszkowski.

Żołnierze wyklęci odzyskają imiona. Zidentyfikowano dwa ciała

Sukces Fundacji Niezłomni. Zidentyfikowano dwóch Żołnierzy Wyklętych, których szczątki znaleziono w Zgórsku pod Kielcami – informuje „Nasz...

zobacz więcej

Trzech oficerów Marynarki Wojennej – komandorzy Stanisław Mieszkowski, Jerzy Staniewicz i Zbigniew Przybyszewski – zostało zabitych strzałami w głowę w grudniu 1952 roku w więzieniu na warszawskim Mokotowie. Na śmierć skazano ich w procesie, w którym – za rzekome szpiegostwo i dywersję – sądzonych było w sumie siedmiu komandorów. Wszyscy oficerowie jeszcze przez II wojną światową służyli w polskiej marynarce i w kampanii wrześniowej brali udział w obronie Helu.

W trakcie śledztwa prowadzonego na podstawie sfabrykowanych dowodów oskarżeni byli wielokrotnie torturowani. Niektórzy przyznali się do winy, przed sądem wszyscy wycofali zeznania jako wymuszone. Proces zakończył się wyrokami dożywotniego więzienia dla dwóch oficerów oraz śmierci wobec pięciu oskarżonych (dwóch zostało później ułaskawionych przez ówczesnego prezydenta Bolesława Bieruta).

Pokazowy proces

W 1956 roku wszystkich oficerów skazanych w procesie nazywanym „procesem komandorów” zrehabilitowano. Rok później komisja powołana po śmierci Bieruta dla zbadania przypadków łamania prawa w naczelnych wojskowych organach ścigania i wymiarze sprawiedliwości zdegradowała i usunęła z wojska oficerów, którzy brali udział w śledztwie i procesie.

Miejsce pochówku trzech zamordowanych oficerów przez długi czas nie było znane. W latach 2014-16 wśród szczątków znalezionych na tzw. Łączce na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach zidentyfikowano szczątki Przybyszewskiego, Mieszkowskiego i Staniewicza.

W sobotę szczątki oficerów spoczną w powstającej na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni Kwaterze Pamięci, która ma też stać się miejscem pochówku i upamiętnienia wiceadm. Józefa Unruga, dowódcy obrony Wybrzeża w 1939 roku, jego żony oraz 21 jego podwładnych. Unrug, który po wojnie zamieszkał za granicą, zmarł w 1973 roku we Francji i tam został pochowany.

Szef BBN, Paweł Soloch oświadczył, że na przyszły rok Biuro planuje sprowadzenie prochów adm. Józefa Unruga. Prace nad przygotowaniem pogrzebu „Trzech Komandorów” oraz sprowadzeniem szczątków admirała Unruga rozpoczęto na początku 2016 roku.

źródło:

Zobacz więcej