Okręt podwodny zaginął na Atlantyku. Na pokładzie znajdują się 44 osoby

Okręt podwodny „San Juan” (fot. PAP/EPA/ARGENTINA NAVY)

Od środy nie można nawiązać kontaktu z argentyńskim okrętem podwodnym „San Juan”. Możliwe że zatonął u wybrzeży Argentyny, na wysokości zatoki św. Jerzego. Okręt jest produkcji niemieckiej z połowy lat 80. Załoga liczy 44 osoby.

Nuklearny okręt podwodny zderzył się ze statkiem handlowym

Jeden z najnowocześniejszych brytyjskich okrętów podwodnych, napędzany energią nuklearną, zacumował na Gibraltarze po kolizji ze statkiem...

zobacz więcej

– „San Juan” znajdował się na południowym wybrzeżu Argentyny, 432 km (268 mil) od wybrzeża Patagońskiego, kiedy w środę wysłało ostatni sygnał – powiedział rzecznik marynarki wojennej Enrique Balbi.

Mimo ciężkich warunków atmosferycznych, w piątek rozpoczęto akcję poszukiwawczą. – Silne wiatry i wysokie fale skomplikowały wysiłki – podkreślił Balbi.

Marynarka wojenna podejrzewa, że okręt podwodny, który opuścił Ushuaia w drodze do nadmorskiego miasta Mar del Plata w prowincji Buenos Aires, miał problemy z komunikacją, które mogły być spowodowane awarią elektryczną. Protokół zakłada, że w takim wypadku łódź podwodna powinna wypłynąć na powierzchnię oceanu.

Prezydent Mauricio Macri poinformował, że rząd jest w kontakcie z rodzinami załogi. „Dzielimy ich troskę i obawy wszystkich Argentyńczyków” – napisał na Twitterze. „Zobowiązujemy się użyć wszystkich zasobów krajowych i międzynarodowych, które są niezbędne, by jak najszybciej znaleźć okręt podwodny ARA San Juan”.

Argentyna przyjęła pomoc w poszukiwaniach ze strony Stanów Zjednoczonych. Z ofertą pomocy wystąpiły również: Brazylia, Urugwaj, Chile, Peru, Wlk. Brytania i RPA.

źródło:
Zobacz więcej