Gdynia wygrywa w sądzie z Komisją Europejską w sprawie lotniska Gdynia-Kosakowo

Gdynia chce, by lotnisko obsługiwało ruch „General Aviation” i było ośrodkiem szkoleniowym dla branży lotniczej (fot. Materiały prasowe)

Sąd UE przyznał rację Gdyni i stwierdził nieważność decyzji KE, która zahamowała przekształcenie lotniska z wojskowego w wojskowo-cywilne – podał urząd miasta.

Strzelanina w Gdyni. Sprawca to 30-letni Białorusin Sciapan S.

Białorusin zatrzymany w związku ze strzelaniną w gdyńskim biurowcu był opozycyjnym aktywistą i miłośnikiem broni – ujawnia TV Biełsat. Jego kolega...

zobacz więcej

Urząd Miasta w Gdyni poinformował w piątek, że Sąd Unii Europejskiej w Luksemburgu w piątek opublikował swój wyrok. W kwietniu 2014 r. Gdynia i gmina Kosakowo zaskarżyły do Sądu UE decyzję Komisji Europejskiej w sprawie lotniska Gdynia-Kosakowo. Na początku 2014 roku KE uznała przekształcenie części lotniska wojskowego w cywilne za pieniądze samorządów jako niedozwoloną pomoc publiczną. W sporze sądowym miasto uzyskało poparcie polskiego rządu, który we wrześniu 2015 r. przystąpił do procesu, popierając żądania Gdyni.

– Gdynia oraz miejska spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo wygrały w sprawie lotniska przed sądem Unii Europejskiej. Sąd unijny przyznał rację miastu i stwierdził nieważność decyzji Komisji Europejskiej, która zahamowała przekształcenie gdyńskiego lotniska z wojskowego w wojskowo-cywilne – poinformował Urząd Miasta.

Co dalej z lotniskiem

Wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała zapytana, czy lotnisko będzie mogło działać, przyznała, że „na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi dlatego, że zaszły pewne nieodwracalne procesy”. – Natomiast formalnie dzisiaj zniknęły z obrotu prawnego wszystkie przeszkody, które sprawiły, że ono działać nie mogło – wyjaśniła.

– Trzeba być realistą i wiedzieć, że upłynęło wiele lat i wiele okoliczności się zmieniło i nie ma prostego powrotu do tej sytuacji przed wydaniem decyzji KE – podkreśliła. Zaznaczyła przy tym, że „my w tej chwili bardzo intensywnie pracujemy nad tym, aby lotnisko jak najszybciej uruchomiło operacje cywilne, ale w nowej formule”.

General Aviation i szkolenia

Powiedziała, że „nadal lotnisko ma służyć operacjom cywilnym”. – Chcemy postawić przede wszystkim na tzw. loty General Aviation, dla których rzeczywiście brakuje przestrzeni nie tylko w Trójmieście, ale w całym regionie, a poza tym chcemy bardzo mocno postawić na szkolenie nie tylko pilotów, ale również innych specjalistów branży lotniczej, których w Polsce dramatycznie brakuje – wyjaśniła Gruszecka-Spychała.

Ocenia, że działalność na lotnisku może rozpocząć się, jak powiedziała, „nie dalej niż za rok”.

Nocna bójka na skwerze. Nie żyje jedna osoba

Jedna osoba zmarła w wyniku bójki, do jakiej doszło w nocy z piątku na sobotę na Skwerze Kościuszki w Gdyni. Zatrzymano jedną osobę.

zobacz więcej

Upadłość w następstwie decyzji KE

Miasto podało, że od lutego 2014 roku „prace na lotnisku musiały zostać przerwane, a spółka została postawiona w stan upadłości”. – Sądowy sukces kosztował kilka lat wytężonej pracy międzynarodowego zespołu prawników. Zgodnie z orzeczeniem, koszty obsługi prawnej, jakie poniosła Gdynia w związku z postępowaniem, zostaną jej w całości zwrócone przez Komisję Europejską – poinformowano.

– Dzięki staraniom syndyka lotniskowa infrastruktura pozostała w stanie nienaruszonym, tam się nic nie zawaliło, żadne nieszczęście nie nastąpiło, a zgodnie z decyzją KE, to mogło tylko stać, nie były tam wykonywane żadne inne operacje niż te, które odbywały się przed rozpoczęciem procesu inwestycyjnego, czyli tylko wojskowe – zwróciła uwagę wiceprezydent.

Poinformowała, że orzeczenie sądu UE jest prawomocne, natomiast KE ma prawo zaskarżyć wyrok sądu do Trybunału Sprawiedliwości.

Miasto wystąpi o odszkodowanie?

Wiceprezydent miasta powiedziała, że miasto zastanowi się nad ewentualnym wystąpieniem o odszkodowanie z powodu decyzji KE i poniesionych przez miasto strat. – Będziemy mogli odpowiedzieć na takie pytania, jak się dogłębnie zapoznamy z uzasadnieniem sądu – dodała. – Bardzo cieszymy się z wyroku, ale do upadłości spółki i tak już doszło, bo decyzje KE są natychmiast wykonalne – wyjaśniła.

W lutym 2014 r. KE nakazała, by port lotniczy Gdynia-Kosakowo zwrócił 21,8 mln euro (91,7 mln zł) pomocy, jaką otrzymał od samorządów Gdyni i gminy Kosakowo. „Komisja Europejska stwierdziła, że środki publiczne przekazane przez gminy Gdynia i Kosakowo na rzecz portu lotniczego Gdynia-Kosakowo przyznają beneficjentowi nienależną przewagę konkurencyjną, w szczególności nad lotniskiem w Gdańsku, co stanowi naruszenie unijnych zasad pomocy państwa” – podała wówczas KE w komunikacie. Około rok później KE uznała, że błędnie zakwalifikowała część wydatków ujętych w poprzedniej decyzji i kwotę „niedozwolonej pomocy publicznej” zmniejszyła o ok. 17 mln zł.

źródło:

Zobacz więcej