RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Śmierć pilota podczas szkolenia na szybowcu

30-letni pilot szybowca zginął w wypadku na podczęstochowskim lotnisku w Rudnikach (fot. PAP/Waldemar Deska)

30-letni pilot jednoosobowego szybowca PW-5 Smyk zginął w sobotę po południu w wypadku, do którego doszło na lotnisku w Rudnikach pod Częstochową.

Do wypadku doszło podczas startu do lotu szkoleniowego wykonywanego jednoosobowym szybowcem PW-5 Smyk. Pilot, 30-letni mieszkaniec Częstochowy, zginął na miejscu.

Szybowiec startował za pomocą wyciągarki. Lotnisko Aeroklubu Częstochowskiego w Rudnikach dysponuje wyciągarką szybowcową typu Herkules 4. W sierpniu 2007 roku podczas startu za pomocą tego urządzenia wypadkowi uległ tam inny szybowiec, SZD-51 Junior. Pilotowi wtedy nic się nie stało.

Zaraz po sobotnim wypadku na miejsce pojechał prokurator, o zdarzeniu poinformowana została też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

PW-5 Smyk to polski jednoosobowy szybowiec kompozytowy. Został zaprojektowany na Politechnice Warszawskiej, oblatano go w 1992 r. Waży w locie ok. 300 kg, jego prędkość minimalna wynosi niespełna 60 km/h, a doskonałość – czyli odległość, jaką może przelecieć przy utracie jednego kilometra wysokości – do 33 km.

źródło:

Zobacz więcej