Zamieszki w Brukseli. Marokańczycy „cieszyli” się z awansu do mistrzostw świata

Belgijski minister spraw wewnętrznych zapowiedział dochodzenie po zamieszkach, do jakich doszło w Brukseli w nocy z soboty na niedzielę. Wywołali je mieszkający w stolicy Belgii Marokańczycy, którzy świętowali awans swojej drużyny na piłkarskie mistrzostwa świata w Rosji w przyszłym roku. 22 funkcjonariuszy zostało rannych.

Atak nożownika przed turecką ambasadą w Brukseli

Kilka osób zostało rannych podczas zamieszek przed turecką ambasadą w Brukseli. Poszkodowani to Kurdowie. Trafili już do szpitala. Nożownikiem,...

zobacz więcej

Marokańczycy wyszli na ulice zaraz po zakończeniu meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Meczu wygranego przez ich reprezentację dwa do zera. Radość przekształciła się jednak w agresję.

Kilkaset osób demolowało centrum Brukseli – niszczyło samochody i witryny sklepów. Gdy zaczęli interweniować funkcjonariusze, to na nich skupiła się agresja imigrantów. Do stłumienia zamieszek policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych.

Minister spraw wewnętrznych Belgii podkreślił, że doszło do „niedopuszczalnej agresji, a wspólna egzystencja oznacza także wzajemny szacunek”. Ale krytycznie ocenił tez działania policji, która według niego zareagowała za późno i nikogo nie aresztowała.

źródło:
Zobacz więcej