Pociski z Kaliningradu dolecą do Redzikowa

Baza w Redzikowie stanowi zagrożenie dla Rosji (fot. REUTERS/Vasily Fedosenko)

Niebawem amerykańska baza Redzikowo znajdzie się w zasięgu rosyjskich rakiet – uważają polscy i rosyjscy eksperci. – Baza stanowi zagrożenie dla Rosji. Miejsce to znalazło się na celowniku naszych rakiet – mówi płk Igor Korotczenko, szef moskiewskiego czasopisma „Nacjonalna Oborona”.

Moskwa testuje czas reakcji Zachodu. Rosyjskie bombowce na granicy z Francją i Wielką Brytanią

Brytyjczycy poderwali samoloty RAF w związku z pojawieniem się w pobliżu przestrzeni powietrznej kraju dwóch rosyjskich bombowców Tu-160 –...

zobacz więcej

W 2018 r. najpewniej do bazy w Czerniachowsku w obwodzie kaliningradzkim trafią na stałe zestawy 9K720 Iskander-M. Stanie się to po ogłoszeniu gotowości operacyjnej przez bazę w Redzikowie – pisze „Rezczpospolita”.

Zdaniem cytowanego przez gazetę gen. rez. Jarosława Stróżyka, byłego zastępcy szefa Zarządu Wywiadu Międzynarodowego Sztabu Wojskowego NATO, Rosja przedstawi ich rozmieszczenie jako odpowiedź na obecność w Polsce elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej pod Słupskiem.

„Dotychczas iskandery były przesuwane do Kaliningradu na ćwiczenia. – Amerykańska baza w Redzikowie stanowi zagrożenie dla Rosji. Miejsce to znalazło się na celowniku naszych rakiet – mówi płk Igor Korotczenko, szef moskiewskiego czasopisma „Nacjonalna Oborona” przytaczany przez „Rz”.

Gen. Stróżyk dodaje, że wyposażenie rosyjskiej 152. Brygady Rakietowej w obwodzie kaliningradzkim w iskandery i tak nastąpi, bo stopniowy proces przezbrajania brygad rakietowych w Rosji trwa od 2010 r. Wyjaśnia, że takimi pociskami dysponuje aktualnie już 10 z 12 brygad rakietowych we wszystkich okręgach wojskowych.

Z rosyjskiej bazy do Redzikowa jest 300 km.

„Wyrzutnie BPR Toczka-U pozostały jedynie na wyposażeniu 152 brygady z Czerniachowska i 448 brygady z Kurska. Do 2020 r. systemy 9K720 Iskander-M mają zgodnie z planem znajdować się na wyposażeniu wszystkich rosyjskich brygad rakietowych” – zaznacza gen. Stróżyk w analizie „Ocena realizacji Programu Zbrojeń Federacji Rosyjskiej 2011–20. Perspektywy modernizacji technicznej do 2025 r.”. Zestawy Toczka mają zasięg 70–120 km, iskandery zaś – ok. 400 km.

„Do Redzikowa z rosyjskiej bazy jest zaś około 300 km. Dlaczego pomorska baza jest tak ważna? Od 2018 r. ma ona osiągnąć gotowość bojową. Będzie chronić USA i sojuszników z NATO przed atakiem pociskami balistycznymi, głównie z Iranu. Zostaną w niej zlokalizowane elementy systemu radarowego śledzenia pocisków, a także trzy silosy, w których będą przechowywane gotowe do odpalenia rakiety SM-3 Block IIA” – pisze dziennik.

źródło:
Zobacz więcej