„Wilk z Wall Street” po polsku, czyli zrobieni w Vortex

Zatrzymanie szajki oszustów finansowych (fot. CBŚP)

Co najmniej 5 mln zł, 1,5 mln euro oraz 120 tys. dolarów przelali klienci na konta platform inwestycyjnych FOREX, założonych przez Avrahama G. Mieszkaniec Izraela, posługując się fałszywym gwatemalskim paszportem, kupił w Polsce dwie spółki i zorganizował quasi-biuro maklerskie nęcące drobnych inwestorów ogromnymi zyskami. Jednak jego grupa pieniędzy nie pomnażała, a raczej transferowała do firm w Izraelu, Dominice czy Seszelach.

Proces fałszywego maklera; klienci stracili miliony

Przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpoczął się w czwartek proces fałszywego maklera. Klienci, licząc na szybki zysk, wpłacali mu pieniądze,...

zobacz więcej

W znanym kinowym hicie „Wilk z Wall Street”, Leonardo DiCaprio wcielił się w Jordana Belforta, oszusta, który zarobił miliony, manipulując akcjami na giełdzie. Za pieniądze żądnych zysków inwestorów makler prowadził bajeczne życie, które przerwało FBI.

Możliwe, że właśnie na tym filmie wzorował się Avraham G., który posługując się fałszywym gwatemalskim paszportem - jako Rafael de L.P. - kupił dwie spółki, a następnie założył dla nich rachunki bankowe prowadzone w złotych, dolarach i euro. Potem razem z kilkunastoma osobami uruchomił prężnie działające firmy, które wyłudziły ponad 11 mln zł. Avrahama G. łączy z Jordanem Belfortem, poza oszustwem, także to, że jego karierę przerwał polski odpowiednik FBI, czyli Centralne Biuro Śledcze Policji.

Zagadkowa śmierć biznesmena. Wypadł z auta na „siódemce”

Kilka tygodni temu wypadł z jadącego samochodu w okolicach Przejazdowa w województwie pomorskim i zmarł. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku sprawdza,...

zobacz więcej

Naciągnięci

Kiedy Avraham G. kupił już na fałszywą tożsamość wspomniane spółki, od razu zwerbował ludzi, którzy polowali na klientów. Pracownicy call center wydzwaniali do potencjalnych inwestorów, oferując im np. kupno akcji firm, mamiąc ich dużymi zyskami, sięgającymi nawet kilkadziesiąt procent. Dzwoniący podawali się za przedstawicieli platform CFD 1000, Vortex Assets, MIB 700, CFD 1000, kontaktowali się z potencjalnymi inwestorami, oferując inwestycje w debiuty giełdowe znanych spółek.

– W trackie kontaktu pokrzywdzony namawiany był do rejestracji na stronie platformy inwestycyjnej, przy czym uzyskiwał zapewnienie, iż ma do czynienia z brokerem oraz że inwestycja jest bezpieczna. W dalszej kolejności pokrzywdzeni byli namawiani do kolejnych wpłat, co miało być uzasadnione początkowymi sukcesami inwestycyjnymi. Do wpłat namawiali przydzieleni klientom opiekunowie, którzy mieli wskazywać, w jakie instrumenty należy inwestować. Kolejnym krokiem było proponowanie nietrafionych inwestycji, które powodowały wyzerowanie kont pokrzywdzonych lub takie naliczenie opłat za transakcje, które również prowadziły do zerowego kapitału na rachunku klienta. Po pewnym czasie kontakt z przedstawicielami firmy się urywał – opowiada prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej.

Wspomniane platformy inwestycyjne często były zarejestrowane w rajach podatkowych czy tak egzotycznym miejscu jak siedziba Vortex Assets, która mieściła się na Wyspach Marshalla.

Zatrzymanie szajki oszustów finansowych (fot. CBŚP)

Na rynku forex jak w kasynie? Polskie firmy straciły 2,1 mld złotych

Od początku 2012 roku do połowy 2016 roku straty polskich firm na rynku forex wyniosły – według NIK – 2,1 mld zł. Aby chronić uczestników...

zobacz więcej

Regularne transfery do rajów

W postępowaniu prowadzonym przez policjantów z Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Ekonomicznej Zarządu w Warszawie CBŚP i śledczych ze stołecznej Prokuratury Okręgowej ustalono, że oszukańcza firma oferowała swoje usługi w wielu krajach Europy. Wpłat dokonywali m.in. Włosi, Rosjanie, Hiszpanie i Kazachowie. – Po zgromadzeniu określonej kwoty pieniądze były transferowane za granicę, do podmiotów mających siedzibę w Izraelu, Dominice czy na Seszelach. Pełnomocnictwo do nich posiadali trzej obywatele Polski, współpracujący z Avrahamem G. – dodaje prok. Łapczyński.

Śledczy ustalili, że oszuści naciągnęli co najmniej 100 osób. Wpłaty niedoszłych inwestorów sięgały od 5 tys. zł do nawet miliona.

Postępowanie ruszyło, gdy w listopadzie 2016 r. zatrzymano Avrahama G. vel Rafaela de L.P. Mężczyźnie przedstawiono zarzuty „posługiwania się podrobionym paszportem Republiki Gwatemali w ramach procedur związanych z otwarciem i likwidacją rachunków bankowych w trzech polskich bankach, a także przyjmowania na rachunki bankowe zakupionych przez niego spółek środków pieniężnych w łącznej kwocie 5 mln PLN, 1,5 mln EUR oraz 120 tyś USD pochodzących z popełniania czynów zabronionych związanych z inwestowaniem na platformach Vortex Assets i CFD 1000 oraz tzw. prania brudnych pieniędzy”.

Dobijanie szalbierzy

W minionym tygodniu policjanci CBŚP dokonali kolejnego uderzenia w szajkę oszustów. Zatrzymali sześć osób zaangażowanych bezpośrednio w przekręt. Jednocześnie straż graniczna ujęła obywatela Izraela Dawida B. Jednocześnie zatrzymano 12 osób, obsługujących potencjalnych klientów w siedzibach tzw. „call center”.

W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie siedmiu zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze międzynarodowym, zajmującej się „prowadzeniem bez wymaganego zezwolenia działalności w zakresie obrotu instrumentami finansowymi na platformach inwestycyjnych oraz popełnianie przestępstw na szkodę inwestorów, prania brudnych pieniędzy, a także doprowadzenia szeregu osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem nie mniejszym niż 8,5 mln złotych”. Na poczet grożących kar zabezpieczono ponad 300 tysięcy złotych, a także zablokowano środki na rachunkach bankowych powiązanych z platformami inwestycyjnymi, na łączną kwotę ponad 4 milionów złotych. Milion złotych ukryty był w banku na terenie Czech.

Oszukańcze platformy inwestycyjne nie posiadały zezwolenia KNF na prowadzenie działalności w Polsce. A w związku z brakiem wspomnianego zezwolenia nie podlegały nadzorowi KNF i niemożliwe było przeprowadzenie w nich jakiejkolwiek kontroli przez organ nadzoru finansowego.

Zatrzymanie szajki oszustów finansowych (fot. CBŚP)

źródło:
Zobacz więcej