Kataloński parlament za ogłoszeniem niepodległości

Ines Arrimadas podczas sesji plenarnej w parlamencie w Parlamencie Katalońskim w Barcelonie (fot. REUTERS/Susana Vera)

Hiszpański Senat przyjął dokument zezwalający na zawieszenie autonomii Katalonii. O jego akceptację zwrócił się do izby wyższej centralny rząd. Ograniczenie uprawnień regionu jest odpowiedzią Madrytu na zorganizowanie nielegalnego referendum niepodległościowego. Wcześniej kataloński parlament w tajnym głosowaniu opowiedział się za ustanowieniem niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii. Za głosowało 70 parlamentarzystów, przeciw 10, 2 głosy oddano puste.

Katalonia zaskarży decyzję o zawieszeniu autonomii do Trybunału Konstytucyjnego

Władze Katalonii zamierzają zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego decyzję hiszpańskiego rządu o zawieszeniu autonomii regionu. Zapowiedział to...

zobacz więcej

Hiszpański Senat zaaprobował przejęcie przez rząd Hiszpanii władzy w Katalonii, by zahamować proces odrywania się tego regionu od reszty kraju.

Centroprawicowy rząd Mariano Rajoya zaproponował w ubiegłą sobotę, by – korzystając z art. 155 hiszpańskiej konstytucji – usunąć z urzędu szefa katalońskiego rządu Carlesa Puigdemonta i rozwiązać jego gabinet. Władze w Madrycie chcą też ograniczenia funkcji katalońskiego parlamentu i ogłoszenia w ciągu sześciu miesięcy przedterminowych wyborów w Katalonii, by przywrócić porządek konstytucyjny w tym autonomicznym regionie i zapobiec secesji.

Odwołanie Puigdemonta w sobotę?


Senat podjął decyzję w tej sprawie stosunkiem głosów 214 do 47 (przy jednym wstrzymującym się) wkrótce po przyjęciu przez kataloński parlament w tajnym głosowaniu rezolucji o ustanowieniu niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii.

Hiszpańskie media przewidują, że odwołanie Puigdemonta i jego zastępcy Oriola Junquerasa nastąpi zapewne w sobotę, gdy decyzja Senatu zostanie opublikowana w dzienniku urzędowym. Na godz. 18 w piątek zwołano posiedzenie hiszpańskiego rządu w sprawie Katalonii.

– Hiszpania jest poważnym krajem i wielkim narodem i nie będziemy tolerować podejmowania przez niewielu ludzi próby zlikwidowania naszej konstytucji – powiedział Rajoy dziennikarzom po głosowaniu w Senacie.

Katalonia głosuje za niepodległością

W 135-miejscowym parlamencie za ogłoszeniem niepodległości głosowało 70 deputowanych, 10 było przeciw, a dwa głosy oddano puste. Gdy ogłoszono wynik głosowania, tysiące ludzi zebranych przed gmachem parlamentu zaczęły wiwatować i tańczyć.

Po tym głosowaniu w Barcelonie hiszpański premier Mariano Rajoy zaapelował o spokój i zapowiedział, że w Katalonii „przywrócone zostaną rządy prawa”.

Wniosek o włączenie do porządku obrad głosowania niepodległości Katalonii wpłynął przed południem. Podpisały się pod nim dwa ugrupowania: CUP i Junts per Si.

ANC i Puigdemont apelują o „pokojowy opór”

Główne katalońskie ugrupowanie secesjonistyczne – Zgromadzenie Narodowe Katalonii (ANC) – wezwało w piątek urzędników, by stosowali „pokojowy opór” i nie słuchali poleceń rządu hiszpańskiego.

Puigdemont zaapelował do zwolenników secesji Katalonii o zachowanie spokoju w związku z oczekiwanymi działaniami rządu w Madrycie. – W nadchodzących dniach musimy trzymać się naszych wartości pacyfizmu i godności. To w naszych, w waszych rękach leży stworzenie republiki – powiedział do tłumu, który zareagował odśpiewaniem hymnu Katalonii i skandowaniem „wolność!”.

Reakcje międzynarodowe

Dla UE nic się nie zmienia; Hiszpania pozostaje jedynym rozmówcą – oświadczył szef Rady Europejskiej Donald Tusk w reakcji na decyzję katalońskiego parlamentu, żeby ustanowić niezależną od Hiszpanii Republikę Katalonii.

Tusk wezwał jednocześnie Madryt do dialogu. – Mam nadzieję, że hiszpański rząd woli siłę argumentu, a nie argument siły – podkreślił na Twitterze szef Rady Europejskiej. Waszyngton zadeklarował w piątek poparcie dla wysiłków Madrytu, mających na celu niedopuszczenie do secesji Katalonii. Rzeczniczka Departamentu Stanu USA Heather Nauert podkreśliła, że Stany Zjednoczone uważają Katalonię za część Hiszpanii.

„Katalonia jest integralną częścią Hiszpanii i Stany Zjednoczone popierają konstytucyjne środki podejmowane przez hiszpański rząd, by zachować Hiszpanię silną i zjednoczoną” – napisała Nauert w krótkim oświadczeniu.

Unia Europejska nie poprze niepodległości

„Królestwo Hiszpanii, powołując się na konstytucję tego kraju (...), na pewno się nie zgodzi (na niepodległość Katalonii) i Unia Europejska w tej sprawie jednoznacznie poprze Królestwo Hiszpanii, ponieważ boi się uruchomienia podobnych procesów gdzie indziej” – powiedział na antenie PR24 europoseł Ryszard Czarnecki.

Czarnecki wspomniał o tym, że w tegorocznych wyborach na francuskiej Korsyce w trzech okręgach (na cztery w całej Korsyce) wygrali korsykańscy separatyści. – Wybory samorządowe też wygrali korsykańscy separatyści – dodał. – W związku z tym chociażby Paryż będzie całą swoją mocą popierał – ja im się nie dziwię – Madryt – dodał. – Myślę, że ogromna większość krajów członkowskich też – podkreślił.

Separatyzm w natarciu. Katalonia zapoczątkuje lawinę?

Setki rannych, oddziały paramilitarne pacyfikujące bezbronnych ludzi – to nie obrazek z jakiejś republiki bananowej. Takie sceny rozegrały się...

zobacz więcej

– Katalonia jest trochę jak Irlandia Północna (...); i tu, i tam to przede wszystkim radykalna lewica była za niepodległością – ocenił europoseł. Jak mówił, klasa średnia oraz przedsiębiorcy boją się odpływu hiszpańskiego kapitału z Barcelony. – To może grozić poważnym tąpnięciem najbogatszemu, jak na razie, regionowi – prowincji autonomicznej, mówiąc tak ściśle – w Hiszpanii, jaką jest Katalonia – powiedział.

Zdaniem Czarneckiego duża część Katalonii może marzyć o niepodległości, ale nieco boi się jej konsekwencji „politycznych i gospodarczych”.

Francja: „Europa powinna zmienić swe zbyt wygodne stanowisko”

„Wielkie pęknięcie w Hiszpanii i Europie”, „Niesamowicie trudno będzie złożyć porozbijane kawałki” – francuscy obserwatorzy z najwyższym niepokojem mówią o Katalonii, za której niepodległością zagłosował w piątek jej parlament.

Media eksponują wypowiedź prezydenta Emmanuela Macrona, który w kwestii Katalonii wyraził pełne poparcie dla premiera Hiszpanii Mariano Rajoya.

Były wiceprzewodniczący parlamentu europejskiego, francuski ekolog Gerard Onesta, który był „obserwatorem międzynarodowym” niedawnego referendum w Katalonii, uznał natomiast w wystąpieniu telewizyjnym, że „Europa powinna zmienić swe zbyt wygodne stanowisko”, jakim jest traktowanie problemu katalońskiego jako wewnętrznej sprawy Hiszpanii.

Raphael Proust, specjalista od spraw Półwyspu Iberyjskiego, nie wykluczył możliwości „załamania się jednolitego frontu unijnego”. Jego zdaniem niektóre państwa UE mogą uznać niepodległość Katalonii. Wymienił Finlandię i Estonię oraz Słowenię. To „wielkie pęknięcie w Hiszpanii i Europie” – uznał ekspert.

Czy Madryt użyje siły?

Onesta zastanawiał się, „jak długo potrwać może »cud kataloński«”, za jaki uznał to, że „od ośmiu lat podczas manifestacji nie rozbito nawet jednej szyby”. Wyraził następnie obawę, że postawa Madrytu „może doprowadzić do użycia siły, co będzie tragedią”.

– Niesamowicie trudno będzie się cofnąć – powiedział znany i szanowany we Francji komentator polityki międzynarodowej Ulysse Gosset. Podczas gdy w telewizji widać było niezliczone tłumy zwolenników niepodległości manifestujących w Barcelonie, Gosset pytał w BFMtv: „W jaki sposób madrycki rząd ma zamiar odesłać ich do domów?”.

Francuscy obserwatorzy za doprowadzenie do obecnej sytuacji obwiniają zarówno Barcelonę, jak i Madryt. Większość z nich uważa, że Katalonia nie jest przygotowana do suwerenności ekonomicznie i finansowo, i przewiduje katastrofę gospodarczą w Katalonii i całej Hiszpanii.

Komentatorzy polityczni nie ukrywają obaw związanych z ewentualnym powstaniem nowego państwa w Europie, w tym „efektu domina”. Wymieniając tendencje odśrodkowe, wspominają niedzielne referendum w Lombardii i Wenecji Euganejskiej, przypominają o Szkocji, zastanawiają się nad postawą Korsykan, wskazują na Kraj Basków.

źródło:
Zobacz więcej