Były prezydent Ukrainy porównał AK do UPA. „To jak zimna wojna”

Były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko (fot. REUTERS/ Ints Kalnins)

IPN ma fatalne relacje ze stroną ukraińską; to jest tak naprawdę zimna wojna; bez gestu ze strony Ukrainy nie będzie przełomu w naszych relacjach – powiedział prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek.

Żyd z KGB zamordował piewcę UPA. Ukraińska prokuratura rozważa zarzuty

Weteran sowieckiej armii i były oficer KGB Borys Steklar może usłyszeć zarzut morderstwa. Chodzi o zabójstwo Nila Chasewycza, bliskiego...

zobacz więcej

Zapytany w Telewizji Republika o reakcję Instytutu Pamięci Narodowej na wypowiedź byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, który zrównał UPA z Armią Krajową, prezes IPN dr Jarosław Szarek ocenił ją jako „fałszywą, niesprawiedliwą i skandaliczną”.

– IPN wydał oświadczenie w sprawie tej wypowiedzi. Całkowicie ahistorycznej, nieodnoszącej się do faktów – powiedział Szarek. Przypomniał, że Wiktor Juszczenko „nie jest jakimś tam politycznym harcownikiem, tylko byłym prezydentem Ukrainy”.

– Waga jego słów jest ogromna. (...) Myślę, że on wie, co mówi, dotykając tych relacji polsko-ukraińskich – podkreślił prezes IPN.

Order Orła Białego dla Juszczenki

Szarek przypomniał, że Juszczenko w 2005 r. otrzymał Order Orła Białego. Zwrócił też uwagę na moment wypowiedzenia tych słów przez byłego prezydenta Ukrainy. – Jeszcze dobrze z Ukrainy nie wyjechał pan wicepremier Gliński, który pojechał tam, żeby próbować rozwiązać ten problem, jaki mamy z Ukrainą (...) To m.in. upamiętnienia naszych rodaków, którzy zostali zamordowani na Ukrainie, na Wołyniu czy w Małopolsce Wschodniej – powiedział.

„Wspieramy europejskie aspiracje Ukrainy, ale nie ma zgody na gloryfikację UPA”

Wspieramy aspiracje europejskie Ukrainy, bo stabilna Ukraina jest ważna dla bezpieczeństwa naszego regionu - mówił w czwartek wiceszef MON Michał...

zobacz więcej

– Ukraina musi jedno wziąć pod uwagę: że taka droga gloryfikacji tych formacji (UPA, OUN - red.) jest całkowicie ahistoryczna. (...) UPA była zbrojną organizacją jednej z partii, nawet jednej z frakcji partyjnych – ocenił Szarek.

„AK nigdy nie mordowała cywili”

Przypomniał, że Armia Krajowa „nigdy nie mordowała ludności cywilnej”. – UPA ma na swym sumieniu morze krwi. To jest co najmniej 130 tys. zamordowanych osób cywilnych: dzieci, kobiet, starców – podkreślił.

– Będziemy bronić swojego dobrego imienia, bo takie są fakty historyczne. (...) Tutaj nie ma żadnej symetrii pomiędzy UPA i AK. (...) I my nie zgodzimy się na naginanie faktów historycznych tylko dlatego, że na tej tradycji Ukraina chce budować fundamenty swojej tożsamości historycznej – zapowiedział dr Szarek.

Pytany o współczesne relacje polsko-ukraińskie prezes IPN zaznaczył, że parokrotnie rozmawiał ze stroną ukraińską.

Ukraina: ulica w Kijowie nazwana imieniem dowódcy UPA

Jedną z ulic Kijowa nazwano imieniem naczelnego dowódcy UPA – Romana Szuchewycza. Decyzję w tej sprawie podjęła rada miasta. Roman Szuchewycz...

zobacz więcej

– Wielokrotnie wykazywaliśmy dobrą wolę. Byliśmy przez wiele miesięcy gotowi iść na kompromisy. Ten kompromis miał polegać nie na tym, że to jest kompromis z prawdą – tylko na tym, że odsuwamy pewne tematy. Nie zajmujemy się tym. Odsuwamy Wołyń, bo wiadomo, że ta opowieść strony ukraińskiej jest nie do przyjęcia dla nas – mówił.

Wspólne relacje z Ukrainą

Podkreślił, że istnieją inne momenty we wspólnej historii, gdzie „możemy budować wspólne relacje”. Wymienił m.in. rok 1920, działalność kościoła podziemnego w latach 70. XX w., ruch dysydencki, wspólną tragedię ofiar bolszewizmu, wielki głód, wielki terror.

– Są takie kwestie, gdzie możemy się porozumieć. (...) Komuś zależy jednak, by ten plan współdziałania tutaj nie został zrealizowany. Rozmawiałem kilka razy przed wieloma miesiącami z panem Wołodymyrem Wjatrowyczem, z wiceministrem spraw zagranicznych, z wicepremierem Ukrainy i zawsze takie zdanie przedstawialiśmy. I było zrozumienie ze strony ukraińskiej – mówił Szarek.

Petro Poroszenko o UPA: nie zapominamy o trudnych momentach historii

W historii Ukraińskiej Powstańczej Armii były światłe, ale też trudne momenty – przyznał prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podczas obchodów Dnia...

zobacz więcej

Przypomniał, że pojawiły się deklaracje wspólnych obchodów Roku 1920. – Ale to były tylko słowa. Później okazywało się, że po tych deklaracjach nasza ekipa z Biura Poszukiwań i Identyfikacji nie jest wpuszczana na Ukrainę (...) Więcej, gdy jedna z firm zajmujących się poszukiwaniem chciała skorzystać z naszych archeologów, pracowników IPN, poszukując grobów legionistów na Wołyniu pod Kostiuchnówką. Temat zupełnie, wydawałoby się, neutralny (...). I władze ukraińskie odebrały im koncesję na te poszukiwania – powiedział prezes IPN.

– Więc tu nie ma minimum dobrej woli. Trudno w takich warunkach się porozumieć – ocenił.

Współczesna scena polityczna na Ukrainie

Szarek uchylił się od analizy współczesnej sceny politycznej na Ukrainie, gdyż „trzeba bardzo dobrze znać tamtejsze realia”.

Zaznaczył, że „Polska wielokrotnie wykazywała dobrą wolę”. Dodał: ale są granice. I myślę, że osiągnęliśmy tę granicę.

Prezes IPN zaznaczył, że „potrzebny jest jakiś gest ze strony ukraińskiej”.

My wyczerpaliśmy cały zasób dobrej woli. Nam zależy na relacjach dobrych z Ukrainą. Przecież to są nasi sąsiedzi

„Mówię: UPA odpowiada za ludobójstwo Polaków. Ukraińcy, ścigajcie mnie!”

–Niepokoi mnie, że polskie władze milczą, gdy co chwila władze ukraińskie gloryfikują Ukraińską Powstańczą Armię – mówił w INFOrozmowie Leszek...

zobacz więcej

– My wyczerpaliśmy cały zasób dobrej woli. Nam zależy na relacjach dobrych z Ukrainą. Przecież to są nasi sąsiedzi – dodał.

Przypomniał, że jako „osoba prywatna wiele razy bywał na Ukrainie”, gdzie poszukiwał polskich śladów, cmentarzy i grobów – i nigdy nie napotkał wrogości ze strony zwykłych Ukraińców.

– Tu też trzeba powiedzieć o tym, co stało się kilka miesięcy temu w Suszówce. Ta kwestia usunięcia tego upamiętnienia ukraińskiego, które zostało zbudowane tam w 1994 r. – przypomniał dr Szarek.

– Od samego początku ono miało status nielegalnego upamiętnienia. I to zostało rozebrane w ostatnim czasie i wywołało duży sprzeciw Ukrainy. (...) Natomiast nie ma żadnych wątpliwości, że to upamiętnienie powstało niezgodnie z polskim prawem od samego początku – ocenił.

Zadeklarował, że IPN „jest gotowy postawić tam upamiętnienie”. – Ale najpierw trzeba dokonać ekshumacji, żeby wiedzieć, kto tam spoczywa. To był pomnik na chwałę UPA. A to trzeba zbadać, czy tam w ogóle żołnierze UPA leżą, czy ludność cywilna – wyjaśnił.

„Nasz Dziennik”: ustawa o zbrodniach UPA w sejmowej zamrażarce

Ugrupowanie Kukiz'15 zarzuca posłom Prawa i Sprawiedliwości wstrzymywanie prac nad projektem zmian w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej, który...

zobacz więcej

„Nieprzejednane stanowisko Ukraińców”

– Stanowisko strony ukraińskiej jest zupełnie nieprzejednane. Oni niemalże i to dosłownie traktują ten pomnik jak relikwię. Zażądali m.in. wydania im gruzu po tym pomniku – powiedział dr Szarek.

Pytany czy w ostatnim czasie mamy do czynienia z zaostrzeniem relacji polsko-ukraińskich, Szarek przyznał, że „tak się dzieje, na wielu poziomach, zwłaszcza na medialnym”.

– IPN ma fatalne relacje ze stroną ukraińską. To jest tak naprawdę zimna wojna – ocenił prezes IPN.

Zastrzegł jednak: „ale w rzeczywistości to nie jest prawda. My od wielu lat mamy bardzo dobre kontakty z historykami ukraińskimi. Wielu z nich można określić jako naszych przyjaciół. Mamy bardzo dobrą współpracę archiwalną. I to się dzieje w ostatnich miesiącach” – mówił, podając przykłady podpisanych umów o współpracy z archiwami w Odessie, Witnicy i Kijowie.

Strona ukraińska musi zrozumieć, musi przejść tę drogę, którą przeszli Niemcy

Ukraińcy blokują prace ekshumacyjne. Chcą pomników OUN i UPA w Polsce?

Ani o krok naprzód nie posunęły się negocjacje z Ukrainą, która wstrzymuje polskie ekshumacje – podaje „Nasz Dziennik”. Jak czytamy w gazecie, mimo...

zobacz więcej

– I to jest zupełnie inna jakość, inna rzeczywistość – wyjaśnił.

– Strona ukraińska musi zrozumieć, musi przejść tę drogę, którą przeszli Niemcy – ocenił prezes IPN. Podkreślił, że „Niemcy przez dziesięciolecia nie ukrywali swojej winy”.

– Tutaj ten wyznacznik prawdy jest elementarną rzeczą – podkreślił. I dodał, że „bez gestu ze strony Ukrainy nie będzie przełomu” w relacjach polsko-ukraińskich.

źródło:

Zobacz więcej