Odnaleziono miejsce pochówku przedwojennego zwierzchnika polskich luteran

Prochy przedwojennego zwierzchnika polskich luteran biskupa Juliusza Bursche w 1942 roku zostały potajemnie pochowane na cmentarzu Berlin-Reinickendorf – ustaliły „Wiadomości”.

Prace ekshumacyjne na stołecznym Bródnie. Odkryto szczątki czterech żołnierzy

Instytut Pamięci Narodowej odnalazł szczątki czterech żołnierzy antykomunistycznego podziemia, którzy zostali pochowani w bezimiennej mogile na...

zobacz więcej

Historia poszukiwań miejsca pochówku biskupa – bohatera rozpoczęła się w ubiegłym roku. Wówczas to ustalono, że na jednym z berlińskich cmentarzy w Alt– Glinickie pochowano zwłoki Polaków w tym duchownych, którzy zmarli w niemieckich obozach koncentracyjnych. Ich upamiętnieniem zajęli dwaj przyjaciele Niemiec Klaus Leutner oraz Polak Paweł Woźniak. Obaj od lat dokumentują pochówki Polaków z okresu II Wojny Światowej na terenie Niemiec.

Korespondent TVP W Berlinie poprosił ich o pomoc w poszukiwaniach grobów gen. Stefana Roweckiego oraz biskupa Juliusza Bursche. Obaj byli przetrzymywani w tzw. Zellenbau odosobnianym miejscu na terenie obozu koncentracyjnego Sachsenhausen nieopodal Berlina. W Zellenbau przetrzymywano najważniejszych więźniów III Rzeszy w tym. m.in. Georga Elsera, który dokonał zamachu na Hitlera w monachijskiej piwiarni. Informacje o okolicznościach śmierci zwierzchnika polskich luteran były bardzo nieprecyzyjne.

Część źródeł utrzymywała, że zmarł on w Sachsenhausen, inne mówiły o berlińskich więzieniu Moabit. Badacze postanowili sprawdzić wersję, która mówiła, że biskup zmarł w Szpitalu Policyjnym przy Scharnhorststraße w Berlinie. Dziś w tym miejscu mieści się szpital Bundeswehry.

IPN upublicznił listę esesmanów z KL Auschwitz. Odpowiedź na „polskie obozy”

Po raz pierwszy dane osobowe esesmanów z obozu zagłady są powszechnie dostępne. Instytut Pamięci Narodowe w Krakowie upublicznił listę nazwisk...

zobacz więcej

Żmudne czytanie akt

Jak się okazało w Archiwum Federalnym w Berlinie zachowała się kompletna dokumentacja medyczna dotycząca zwierzchnika polskich luteran. Wynikało z niej, że bp Bursche trafił do szpitala z Sachsenhausen w bardzo złym stanie 19 lutego 1942. Ponad dwa lata pobytu w obozie koncentracyjnym odbiły się na stanie zdrowia 80-letniego wówczas biskupa. Do szpitala został przewieziony nieprzytomny.

Zmarł dzień później o godzinie 21:35. Jak ważnym więźniem był świadczy fakt, że na akcie zgonu podpisały się aż trzy osoby w tym lekarz naczelny niemieckiej policji. Jak przyczynę zgonu określono zapalenie płuc oraz udar. W dokumentacji zaznaczono również, że zwłoki księdza biskupa zostały przekazane do najbliższego krematorium Berlin-Wedding przy Gerichtstrasse.

To właśnie w tym krematorium palono najczęściej zwłoki osób na których wykonywano wyroki śmierci. To właśnie tutaj spalono zwłoki płk Clausa von Stauffenberga, który dokonał zamachu na Hitlera w Wilczym Szańcu. Akta krematoryjne zachowały się w administracji cmentarzy berlińskich. To właśnie tam w księdze spopieleń Paweł Woźniak odnalazł adnotację o skremowaniu zwłok 24 lutego 1942 o godzinie 11:15.

Niestety rubryka o miejscu pochowania urny była bardzo nieczytelna. Rozszyfrował ją jednak Klaus Leutner, który stwierdził, że widnieją w niej cztery litery RKDF. To skrót od nazwy Reinckendorf.

Krematorium Berlin-Wedding gdzie skremowano ciało bp Bursche (fot. TVP)

Tu spadły pierwsze bomby. Wieluń - symbol zbrodni niemieckich na ludności cywilnej

Wieluń był pierwszą ofiarą niemieckich bombardowań w czasie II wojny światowej. W chwili ataku Luftwaffe w mieście nie stacjonowały żadne jednostki...

zobacz więcej

Szczęśliwy koniec poszukiwań

Kwerenda w administracji cmentarza zakończyła się sukcesem. Okazało się, że w kartotece zachowała się karta grobu z której wynikało, że urna została pochowana 28 lutego w kwaterze VI, w rzędzie V w grobie numer 45. Wydawało się, że w tym momencie poszukiwania stanęły w martwym punkcie.

Jednak jedna z pracownic cmentarzu przypomniała sobie, że w starym cmentarnym budynku znajdują się stare plany kwater na cmentarzu. Jak się okazało zachował się plan kwatery, gdzie złożono urnę. Był on bardzo dokładny, w skali w skali 1:50. Zaznaczono na nim również rosnące drzewa oraz numery grobów. To pozwoliło określić położenie grobu z dokładnością do około jednego metra.

Z dokumentów wynikało też, że w 1962 roku minęła data tzw. ważności grobu. Jednak jak ustalili badacze w miejscu tym nie było nowych pochówków. Czy urna lub jej pozostałości nadal spoczywają w tym miejscu wyjaśnią badania jakie zamierza przeprowadzić Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej.

Szpital policyjny gdzie zmarł bp Bursche (fot. TVP)

źródło:
Zobacz więcej