Antyimigracyjny dekret Trumpa zablokowany. „Bardzo szkodliwe orzeczenie”

Zaostrzenie prawa migracyjnego było jedną z obietnic wyborczych Donalda Trumpa (fot. PAP/EPA/MARTIN H. SIMON / POOL)

Sędzia federalny na Hawajach zablokował antyimigracyjny dekret Donalda Trumpa - na dzień przed jego wejściem w życie. Biały Dom nazwał wydane przez niego orzeczenie „bardzo szkodliwym”.

Sąd idzie na rękę Trumpowi. „Tak” dla dekretu przeciw migrantom

Amerykański Sąd Najwyższy USA w poniedziałek tymczasowo zezwolił na wprowadzenie w życie dekretu imigracyjnego. Prezydent Donald Trump zabrania w...

zobacz więcej

Pod koniec września Biały Dom rozszerzył do ośmiu listę krajów, których obywatele mają mieć zakaz wjazdu na teren USA. Pięć z nich to państwa muzułmańskie: Iran, Libia, Somalia, Syria i Jemen. Pozostałe to Korea Północna, Czad i Wenezuela. Rozporządzenie miało zastąpić poprzednie, które wygasło po trzech miesiącach.

Nowy dekret Donalda Trumpa miał być dużo ostrzejszy niż poprzedni. Obywatele ośmiu państw mieli być objęci zakazem wjazdu nie przez trzy miesiące, tak jak poprzednio, ale do odwołania. Prezydent swoją decyzję tłumaczył względami bezpieczeństwa w kontekście zagrożenia terrorystycznego.

Z tą argumentacją nie zgodził się sędzia federalny z Hawajów Derrick Watson. Jego zdaniem dekret wyraźnie dyskryminuje ludzi ze względu na ich wyznanie lub przynależność państwową, czym łamie konstytucję.

Decyzja podjęta przez wymiar sprawiedliwości tego stanu – przynajmniej tymczasowo – zablokuje prezydencki dekret. Argumentacja jest taka sama jak wcześniej. Biały Dom orzeczenie sądu na Hawajach nazwał „bardzo szkodliwym”. Być może sprawą kolejny raz zajmie się Sąd Najwyższy.

Amerykańskie stany, dzięki systemowi „check and balances”, mogą kontrolować działania władz w Waszyngtonie i blokować prezydenckie rozporządzenia, które według nich są niezgodne z prawem.

źródło:
Zobacz więcej