Po publikacji portalu tvp.info: Prokuratura bada powiązania byłego wiceministra

Michał Królikowski (fot. PAP/Rafał Guz)

Białostocka prokuratura bada powiązania finansowe Michała Królikowskiego ze spółką paliwową, która pojawiła się w śledztwie dotyczącym wyłudzeń VAT. Na początku września portal tvp.info ujawnił, że były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL kilkanaście miesięcy temu pracował dla firmy, której właściciele zostali zatrzymani przez CBŚP za wyłudzenie 700 mln zł. On sam jako wiceszef MS był jednym z odpowiedzialnych za skrócenie okresu przedawnienia o pięć lat, co w 2015 r. zaowocowało umorzeniem co najmniej 100 spraw - tylko w samej Warszawie.

Obiekt żartów Tuska, zadarł z Seremetem, pracował dla wyłudzaczy VAT. Nieznana przeszłość Michała Królikowskiego

Michał Królikowski dziś doradza prezydentowi przy projektach ustaw sądowniczych. Ale jeszcze kilkanaście miesięcy temu pracował dla firmy, której...

zobacz więcej

W jednym z wątków związanych z wyłudzaniem podatku VAT w obrocie paliwami w zainteresowaniu prokuratury pojawiała się spółka, której pełnomocnikiem jest były wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski – donosi stacja RMF.

Chodzi o śledztwo ws. wyłudzenia blisko 700 mln złotych z VAT. Zarzuty w tej sprawie postawiono już 15 osobom. Jak informuje RMF, kilkanaście dni temu (tekst o powiązaniach Królikowskiego opublikowany został na portalu tvp.info 8 września br.) śledczy z Białegostoku zaczęli badać inny wątek tej sprawy - dotyczący powiązań finansowych firmy paliwowej z byłym wiceministrem.

Jak ustalił portal tvp.info, w czasie gdy firma z Węgrowa dokonywała oszustw na podatku VAT na paliwach, przed Urzędem Skarbowym w Białymstoku prowadzona była wobec niej sprawa wymiaru podatkowego za 2012 r. Do jej wyjaśnienia przedsiębiorstwo zatrudniło Michała Królikowskiego, dziś przedstawiającego się w mediach jako doradca prezydenta Andrzeja Dudy. – Byłem pełnomocnikiem tej firmy w sprawach związanych z wymiarem podatku za 2012 r. O ile pamiętam, w drugiej połowie 2016 r. wypowiedziałem pełnomocnictwo do prowadzonej sprawy. Z tego, co publicznie słyszałem, aresztowania nastąpiły w związku z działaniami z lat późniejszych – tłumaczy w rozmowie z portalem tvp.info Królikowski.

O tych powiązaniach pisze również RMF. „Szef firmy, w której imieniu działał mecenas Królikowski, wpłacił na konto kancelarii znaczną kwotę - jako tak zwany adwokacki depozyt i wynagrodzenie za usługi. Z tych pieniędzy na polecenie klienta prawnik dokonał trzech przelewów na wskazane konta. Takie działanie wynikało z umowy między kancelarią a firmą. Jak dowiedzieliśmy się od naszego informatora, kiedy Królikowski zorientował się, że pieniądze mogą pochodzić z przestępstwa, błyskawicznie zablokował konto i poinformował organy ścigania, że ma taki depozyt. Wtedy prokuratura zażądała od Michała Królikowskiego szczegółowych informacji, między innymi na temat przepływów pieniędzy z depozytu. Chciała też poznać szczegółowe dane klienta kancelarii. Mecenas, zasłaniając się tajemnicą adwokacką, odmówił. Przekonał jednak swojego klienta, żeby zrobił to osobiście” – czytamy.

Królikowski odchodzi z resortu sprawiedliwości. „Minister nie okazał mi zaufania”

– Minister Grabarczyk nie okazał mi zaufania które by wystarczało do tego, by podjąć współpracę – powiedział Michał Królikowski, dotychczasowy...

zobacz więcej

Na początku września na portalu opisaliśmy również wpływ zmian legislacyjnych (na które miał wpływ Królikowski) na umorzenie spraw dotyczących mafii paliwowej. Jeszcze jako wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL Królikowski przygotowywał reformę „Kodeksu postępowania karnego”, a jedną ze zmian było skrócenie okresu przedawnienia o pięć lat. Po wejściu przepisów w życie okazało się, że beneficjentem tych zmian jest głównie mafia paliwowa.

„Mafia paliwowa bez kary”

Pod koniec października 2015 r. „Dziennik Gazeta Prawna” opublikował tekst „Mafia paliwowa bez kary”, w którym mogliśmy przeczytać: „Czy ustawodawca zafundował podejrzanym i oskarżonym prezent, skracając od lipca okres przedawnienia? Tylko w warszawskim sądzie okręgowym i sądach rejonowych działających w jego okręgu umorzenia dotknęły już ponad stu spraw. Wszystko za sprawą nowelizacji kodeksu karnego z 20 lutego 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 396), która wprowadza zmianę art. 102 k.k. Skrócono w nim dodatkowy okres przedawnienia – a więc ten doliczany do podstawowego po tym, jak sprawca usłyszy już zarzuty – do pięciu lat. W efekcie wiele głośnych śledztw może zakończyć się umorzeniem dużo wcześniej, niż zakładano”.

Kiedy o przedawnieniach zaczęły pisać media, Królikowski tłumaczył, że „nie był entuzjastą” skrócenia okresu przedawnienia. Pracująca pod jego przewodnictwem komisja wprowadziła je jednak do „Kodeksu postępowania karnego”, bo nikt nie zgłaszał wątpliwości. W 2016 r. na wniosek Zbigniewa Ziobry, nowego ministra sprawiedliwości, Sejm przywrócił stary okres przedawnienia.

Michał Królikowski do sprawy odniósł się na łamach portalu „300 polityka”: „Wspomniana notatka, jeżeli rzeczywiście jest w posiadaniu dziennikarzy i posiada zreferowaną mi treść, musiała powstać w wyniku zapytania z Prokuratury Krajowej jako nadzorcy tego postępowania. Jeżeli prokuratura rozważa chociażby w jakiejś minimalnej perspektywie postawienie mi zarzutów właściwie wyłącznie z tego powodu, że wykonuję zawód adwokata i z determinacją walczę o dobro mojego klienta, nawet jeśli ostatecznie, w wyniku prawomocnego orzeczenia sądu, okaże się, że popełnił przestępstwo, że dbam o to, by mógł wpłacić poręczenie majątkowe dla celu opuszczenia tymczasowego aresztowania, to jest to brutalny zamach nie tylko na mnie, ale i na instytucję zawodu zaufania publicznego, jakim jest adwokat”.

źródło:
Zobacz więcej